Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady , Jak kupić rower , Teorie dla dociekliwych

27 kwietnia 2019

Test porównawczy rowerów na kołach 26'', 27,5'' i 29''

0 240

Nawet w gronie redaktorów, testerów i wśród członków naszego wyścigowego teamu testowego zdania na temat optymalnego rozmiaru kół są podzielone.

Postanowiliśmy sprawy wyjaśnić po naszemu, dokładnie i z maksymalnym obiektywizmem. Opracowaliśmy specyficzną formułę testową żeby ostatecznie porównać jak zachowują się rowery na kołach 26”, 27,5” i 29” w bezpośrednim porównaniu. W tym celu na Sony VAIO Joy Ride Fest w Kluszkowcach przygotowaliśmy specjalną trasę na której miały walczyć łeb w łeb trzy specjalnie dobrane i przygotowane rowery z podobnej półki cenowej. Ich dokładne testy przeczytacie na kolejnych stronach. Do boju postanowiliśmy wystawić liczną grupę testerów na różnym poziomie wyszkolenia i zmusić ich do maksymalnego wysiłku na krótkiej powtarzającej się trasie. W ten sposób maksymalnie wyeliminowaliśmy czynnik zmęczenia testerów, a dzięki dużej liczbie przejazdów uzyskaliśmy dane które miały w statystyczny, a nie subiektywny sposób ocenić wartość poszczególnych rozmiarów kół.


Jak się robi testy porównawcze

W tej dziedzinie mamy duże doświadczenie. Testy porównawcze robimy kilka razy w roku, a próby porównania rowerów na różnych kołach realizujemy już od 2008 roku kiedy po raz pierwszy na serio poważyliśmy się sprawdzić czy i jak bardzo różnią się rowery na kołach 26” i 29”. Wówczas wybraliśmy dwa modele z tej samej firmy, możliwie zbliżone ceną i przeznaczeniem, a następnie ruszyliśmy na podbój górskich szlaków. Efekty opublikowaliśmy w papierowej wersji, a potem ze względu na zainteresowanie także w internecie. Ilość wejść i zczytań tekstu jest ogromna choć on sam nie należy ani do łatwych, ani krótkich. Co więcej, wnioski nie są oczywiste bo jak się w 2008 okazało, bardzo dużo zależy od preferencji i gabarytów testerów. Potem jeszcze kilka razy sprawdzaliśmy rowery pod tym kątem i za każdym razem zderzaliśmy się ze ścianą. Uzyskiwane wyniki różniły się ale rozpiętość i powtarzalność była na tyle mała, że trudno było jednoznacznie odpowiedzieć czy mamy do czynienia z różnicą wynikająca z zalet i przewag testowanych sprzętów czy też mamy do czynienia z błędem statystycznym wynikającym choćby i z przypadkowych kiksów na trasie. Oczywiście tłumaczyliśmy, że mogą one zależeć właśnie od tego, że są rowery „łatwiejsze” i „trudniejsze”, ale które z nich są lepsze...? Tego typu testów przewaliło się przez media setki i żaden z rozsądnych publicystów nie posunął się w ocenie dalej niż do stwierdzenia „wydaje się, że...” ew. „niektórzy z testujących wyrazili zdanie, że być może...”. Co tu dużo mówić, publikując test Gary Fisherów w 2008 należeliśmy do bardzo wąskiego grona Polaków mających przyjemność zasiąść za sterami twentynajnera. Znakomita większość kontestowała i słała groźne listy na adres redakcji, że jak się nie uspokoimy z testowaniem dziwacznych i wstrętnych rowerów to przestaną nas czytać. Nie wiem czy rzeczywiście przestali bo sprzedaż egzemplarzowa bikeBoardu wciąż wzrasta ale jedno jest pewne: w 2013 roku hardtaile 26” są w odwrocie i importerzy raportują nam, że sprzedaż zwłaszcza drogich modeli na małych kołach spada. Niektórzy z histerycznym wręcz pogłosem raportują, że spada do zera! Zatem może wybawieniem będzie rozmiar pośredni?


Trasa i testerzy

Złożeniem testu było porównanie wyłącznie w kategoriach statystycznych. Zbiorcza ocena wszystkich przejazdów przy udziale dużej ilości testerów na tej samej trasie z pominięciem efektu zmęczenia pozwala myśleć, że uzyskaliśmy maksymalnie obiektywne wyniki. Z premedytacją wybraliśmy możliwie tanie modele żeby wykluczyć efekt „wunderwaffe” i specyficznej „osobowości” tak często spotykany w drogich sprzętach. Wykopaliśmy krótką rundę o raczej trudnym profilu. Nawroty były dość ciasne, podjazdy podobnie jak i zjazdy strome, choć krótkie. Ale żeby nie faworyzować rowerów na mniejszych kołach pętla miała nierówną, zupełnie niewyjeżdżoną, kamienistą nawierzchnię na której koła podskakiwały i ślizgały się. Każdy mógł wziąć udział w tych testach! Do Kluszkowców zaprosiliśmy chętnych i jak się okazało byliśmy na nich przygotowani. 

Jako pierwsi zdecydowaliśmy się na pełną transparentność prowadzenia testów także ze względu na wielu bardzo radykalnych miłośników konkretnych rozmiarów koła ujawniających swą miłość i przywiązanie na forach i FB. Pomyśleliśmy, że gdzie jak gdzie ale tu wreszcie będą mogli bojem udowodnić przewagi ulubionego rozwiązania. Dane do porównania uzyskaliśmy na podstawie czasów uzyskanych przez testerów i testerki o różnych aspiracjach, umiejętnościach, sile i kondycji. Każdy z jadących miał na każdym rowerze pokonać naszą pętlę dwukrotnie. W praktyce okazało się, że było tych przejazdów znacznie więcej bo bicie rekordów to nasz „sport narodowy”. Wiecie jak jest, „a, bo nie wyszło, a bo mi nie chciało wpiąć (lub wypiąć), a bo mi łańcuch skoczył” itd. itp. Rekord pętli wyniósł niecałe 30 sekund ale najwolniejsze przejazdy dochodziły nawet półtorej minuty co przy długości około 250 m było sporą rozbieżnością. Ze względu na udział naszego teamu testowego pewną przewagę liczebną uzyskały wyniki osób kompetytywnych jeżdżących ponadprzeciętnie dobrze i nastawionych na ściganie. Na szczęście dołączyła też grupa osób nastawiona bardziej na rekreację i turystykę. Udział osób o bezbłędnej technice oraz tych, które dopiero ją doskonalą pozwolił uniknąć nam faworyzowania rowerów „trudnych” za to bezwzględnie szybkich.


Najciekawsze

Testerzy i testerki zaczynali od różnych rozmiarów kół w zależności od aktualnej dostępności. Ze względu na krótkość pętli wypuszczaliśmy na nią równoczesnie tylko dwie osoby. Przerwy pomiędzy kolejnymi próbami były wystarczające dla pełnego odpoczynku ponieważ do testu mieliśmy trzy rowery. Ambicja testerów wielokrotnie nas zaskakiwała bo zawsze chcieli oni poprawić wynik... a my się na to godziliśmy, jeśli kolejka nie była zbyt długa. Co więcej testerzy przyprowadzali na naszą trasę własne rowery żeby porównać czasy i różnice. To także doprowadziło do wyartykułowania ciekawych wniosków. Najk...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy