Dołącz do czytelników
Brak wyników

BB info

23 listopada 2021

NR 55 (Listopad 2021)

bB info

0 157

Bold Linkin 135 i 150
Wielofunkcyjny jak Victorinox 

 

POLECAMY


Gdy w ubiegłym roku Scott wykupił szwajcarski brand butikowy z siedzibą w Biel, wydawało się, że to koniec rowerów ze sprytnie ukrytym w ramie damperem pod tą marką. Bold jednak zachował autonomię i w chwale powraca do integracji. Projekt zakładał stworzenie jednej ramy, która stanie się platformą dla dwóch rowerów. Linkin 135 to ścieżkowiec o bardzo progresywnej geometrii. W wersji 150 to już pełnokrwiste enduro z geometrią mieszczącą się w ogólnie przyjętych dla kategorii standardach. Vincenz Droux – założyciel i zarazem główny inżynier Bold Cycles – wraz z zespołem projektantów, zmienili koncept zawieszenia, umieszczając damper bezpośrednio nad wkładem suportu, bo nisko umieszczony środek ciężkości i większa sztywność skorupy ramy to zalety. Aktywacja zawieszenia z wirtualnym punktem obrotu odbywa się poprzez krótką dźwignię umiejscowioną zaraz za suportem. Za jego pomocą ściskane są dampery Rock Shoxa i Foxy w wersji Nude z odziedziczonym po Scott’cie trójpozycyjnym systemem blokady platformy. Wahacz to carbonowy monolit bez ogniwa Horsta. Na górnej dźwigni wahacza – również ukrytej w ramie – znajduje się flip-chip regulujący wysokość suportu o 6.3 milimetra. 
Kolejną możliwość adaptacji zapewniają regulowane miski sterów, którymi możemy spłaszczać kąt główki ramy o 1,4°. Otwierana plastikowa klapka zapewnia dostęp do dampera i kryje również zestaw Save The Day – czyli niezbędnik do podstawowych napraw zawierający dętkę, pompkę, łyżki do opon i spinkę do łańcucha. Klapka serwisowa skrywa łatwo dostępnego multitoola Syncros. Ale torxy T25 i 30 oraz inbusa 5 mm umieszczono w osi tylnego koła. Geometria prezentuje się nadwyraz nowocześnie. Zasięg (reach) jest szczodry – dla rozmiaru L to 490 milimetrów w obu wariantach skoku. Mocno spionizowane pod kątem 77,4° podsiodłówki są proste, co umożliwia zastosowanie wsporników siodełka o skoku sięgającym 200 milimetrów. Bold Linkin dostępny jest w dwóch wersjach wyposażenia Ultimate i Pro. Linkin 135 Ultimate wyceniany jest na 35 999 zł, wersja o powiększonym skoku 150 Ultimate kosztuje 48 949 zł. 26 699 zł należy przeznaczyć na Linkina 135 Pro z zawieszeniem Rock Shoxa, wariant long travel 150 Pro jest droższy o 4450 zł. (MZ). Dostępne są też zestawy ram w dwóch kolorach: czarnym i białym w cenie: 22 249 zł. (MZ)

GRDXKN
Druk strukturalny 

 


Technologia druku strukturalnego GRDXKN® wspiera częściowo miękkie tekstylia za pomocą specjalnej architektury nośnej. Technologia druku usztywnia w ten sposób odporne na rozdarcia i/lub rozciągliwe tekstylia. Dzięki spienionemu materiałowi druk strukturalny GRDXKN® ma oferować równowagę między stabilnością a lekkością. Można ją stosować do drukowania ochraniaczy na istniejącej odzieży funkcjonalnej, prać w temperaturze 60 stopni i pigmentować w różnych kierunkach skali barw. Ale nie tylko. W tunelu aerodynamicznym trwają prace nad dopracowaniem tak zadrukowanej odzieży pod kątem walorów aerodynamicznych. Jak wiadomo, laminarne strugi nie powstają na idealnie gładkich powierzchniach. Sfalowanie, wgłębienia mogą poprawiać parametry opływu. Na Eurobiku zaprezentowano prototypową koszulkę z ochraniaczami. Kolarski krój zdradza chęć wykorzystania potencjału aerodynamicznego tak formowanej garderoby. (MK)

7.20 Awake
Polimer zamiast styropianu 

 


Większość kasków do amortyzacji uderzeń wykorzystuje cechy spienionego polistyrenu, bo jest lekki i łatwo go formować. Jednak nie ustają prace w poszukiwaniu materiału o lepszych parametrach. Są już pierwsze rozwiązania w handlu Koroyd (Smith, Endura) czy WaveCell (Bontrager), jednak zawsze muszą być wsparte styropianem. 7.20 wykorzystuje całkiem nową technologię, która jest inspirowana wymienionymi wcześniej. HexaGo ma strukturę plastra miodu i jest wykonany ze specjalnego elastomeru o nazwie H.E.A.P. (High Energy Absorption Polymer). Struktura, która ma przestrzenie rzędu kilku centymetrów, słowem obiecuje nieporównywalnie większy przepływ powietrza niż przez „pęk słomek do picia”, nie wykorzystuje ani grama EPS-u i jak twierdzą projektanci – chroni głowę zarówno w przypadku uderzeń liniowych, jak i skośnych, a po odkształceniu jest w stanie odzyskać swój pierwotny kształt. Elastomer gwarantuje znacznie większą sprężystość niż klasyczny EPS stosowany w tradycyjnych kaskach. Zewnętrzna skorupa poliwęglanowa w modelu Awake chroni wnętrze kasku przed penetracją ostrych przedmiotów, takich jak kamienie czy gałęzie oraz spełnia ważną funkcję jako amortyzator wstrząsów skośnych, ponieważ może przemieszczać się niezależnie od szkieletu H.E.A.P. Twórcy HexaGo przedstawiają badania pokazujące, że ich metoda lepiej absorbuje uderzenia. Zgodnie z europejskimi przepisami regulującymi homologację kasków rowerowych, wartość przyspieszenia, której kask nie może przekroczyć, wynosi 250 g. Siła G to przyspieszenie przenoszone na głowę w momencie uderzenia. W celu przejścia testów wymaganych przez przepisy europejskie, kask nie może przenosić na głowę siły większej niż 250 g (równej 1500 kg). Średnio energia przekazywana przez kaski rowerowe wynosi ok. 175 g (dane Folksam). Energia przekazywana przez kask 7.20 to tylko 115 g. Jak twierdzi SEVENTWENTY – ich kaski oferują zatem ponad dwukrotnie lepszą ochronę niż norma EN. H.E.A.P. – jest cięższy niż styropian EPS i dlatego otwarty kask do enduro o nazwie Awake za 210 Euro waży aż 499 g. (MK)

Aeroe
Uchwyty bikepackingowe 

 


Nowozelandzcy projektanci Mike i Paddy Maguire zaprezentowali oryginalny system szybkiego montażu bagażników do rurek znany obecnie jako Tour Rack i sprzedawany przez firmę Thule. Po trzech tysiącach kilometrów bikepackingowej włóczęgi, bez wsparcia czyli Tour Aotearoa, której trasa przebiegała przez całą Nową Zelandię, zaproponowali nowe rozwiązanie. Jak mówią – ich celem było zapewnienie najłatwiejszego, najbardziej funkcjonalnego i najpiękniejszego na świecie sposobu przewożenia sprzętu. Tylny bagażnik Spider oraz system uchwytów na kierownicę, definiuje dziś aeroe. System oparty jest na dużych, plastikowych podstawach i naciąganych śrubami pasków parcianych. Na ile mogłem to stwierdzić na stoisku targów Eurobike, system mocowany jest megasolidnie i w żadnym stopniu nie zagraża nawet carbonowym rurkom ram. Bo tak, jak do noszenia, wystarczy worek z juty i kłębek sznurka, tak wygodny plecak musi być bardziej wyrafinowany. „Żelazny” bagażnik można mocować śrubkami i szarpać się z suwakami. Ale można zapakować sprzęt do wodoodpornych worków i przytroczyć do ramy, nawet jeśli nie jest do tego przygotowana. Uchwyt na kierownicę Spider mocuje kołyskę na worek do kierownicy i można go ustawić tak, żeby nie przeszkadzał przewodom sterującym przerzutkami i hamulcami, ponieważ dystansuje ładunek od kierownicy. Waży 479 g i ma nośność 5 kg. Wykonano go ze stali nierdzewnej, anodyzowanego aluminium oraz nylonu wzmocnionego włóknem szklanym, a paski pokryte są silikonem. Kosztuje 129 NZD i wysyłany jest z magazynu w Europie. Dostępny jest jeszcze bagażnik na tylne koło oraz uchwyty troczące do rurek podsiodłowych ramy. (MK)

Dry Ice Energy
Czyszczenie suchym lodem 

 


W metodzie wydmuchiwania suchego lodu, jako środek wydmuchowy stosowany jest głęboko zamrożony CO2 w formie małych granulek. Za pomocą sprężonego powietrza rozpędzane są do prędkości ponad 150 m/s. Uderzany brud zamarza pod wpływem zimna w temperaturze -79°C, co wywołuje jego pęknięcia. Oprócz energii kinetycznej, przy uderzeniu CO2 w powierzchnię wytwarzana jest termicznie indukowana fala uderzeniowa, która powoduje łuszczenie się powłoki brudu. Śrutowanie zamrożonym dwutlenkiem węgla jest łagodne dla powierzchni, a ponieważ materiał ścierny prędko przechodzi w stan gazowy – nie trzeba się martwić o jego utylizację. Pojawiły się urządzenia specjalnie dostosowane do czyszczenia rowerów i do wielkości oraz kształtu jego części. Ale trzeba zwrócić uwagę na to, że suchy lód jest materiałem niebezpiecznym i musi być przechowywany w warunkach chłodniczych. Jego koszt jest duży i wymagana jest ogromna ilość sprężonego powietrza – energochłonna i może powodować emisję hałasu do 120 dB/A. Koszt śrutowania CO2 może dochodzić nawet do 100 €/godz. Czy lepszą alternatywą wciąż jest nafta i rozpuszczalnik? (MK)

Giant Revolt Advanced Zgodnie z trendami, ale pod prąd 
 


Joshua Berry to gość, który ściga się dla Gianta w wyścigach gravelowych i maratonach. 31-latek ma w dorobku wygraną na Belgian Waffle Ride w 2016 roku i miał ogromny wpływ na rozwój nowego Revolta Advanced. Standardy „lower” i „slacker” dotknęły również środowisko szutrówek, zgodnie z najnowszymi trendami w carbonowym Revolt’cie wydłużono zasięg ramy, ale co ciekawe – bardziej otwarty kąt główki ramy i krótsza baza kół ma według tajwańskiego giganta poprawić żywiołowość i zwrotność. Nowość stanowi regulowany, aluminiowy hak osi zastosowany w tylnych widełkach, który umożliwia zwiększenie rozstawu osi o 10 milimetrów, a tym samym zastosowanie opony o szerokości aż 53 milimetrów. Domyślna (czyt. krótka) długość ogona to 425 mm mieszcząca 42-milimetrowe ogumienie. Mimo, że Giant nowym Revoltem podkreśla wyścigowe aspiracje, nie zapomniano o szutrowych wędrowcach, rama przystosowana jest do montażu błotników i tradycyjnego bagażnika. Marketingowcy chwalą się, że w porównaniu do pierwszej generacji udało im się zejść z wagą o 160 g i to przy zdolności transportu 3 bidonów i torebki Bento na głównym trójkącie oraz dwóch dodatkowych uchwytów any-cage po obu stronach karbonowego widelca. Profile ramy są smuklejsze, a widełki tylnego trójkąta lekko obniżone dla zwiększonego tłumienia drgań tak bardzo potrzebnego przy długich dystansach. Klasyczne dla Gianta przekroje ramy mają kształt litery D, tak jak carbonowa sztyca i kierownica D-Fuse. Zacisk sztycy pozwala na montaż okrągłego droppera o średnicy 30,9 milimetrów. Gama modelowa liczy 5 wariantów wyposażenia. Na szczycie listy widnieje karbonowy Revolt Advanced Pro 0 wyceniany na 23 999 zł. Na pokładzie znajdziemy m.in. elektroniczny osprzęt GRX Di2 2 x 11 w najwyższym wariancie 815, węglowe koła CXR1, w które obuto w opony Maxxis Receptor 40c. 17 999 zł to kwota, jaką musimy przeznaczyć na model Advanced 0 oparty na mechanicznym GRX-ie i również kompozytowych kołach CXR2. Najbardziej terenowa wersja Advanced 1 napędzana jest bezprzewodową grupą SRAM eTap AXS w konfiguracji 1x12, a w wyposażeniu znajdziemy Giant’owskiego droppera Contact Switch i aluminiowe koła P-X2. Taka konfiguracja wyceniona została na 15 799 zł. 10 299 zł kosztuje podstawowy Advanced 3 z mixem grup GRX 400 i przednią przerzutką Tiagry, aluminowymi kołami P-X2, ale wciąż węglową sztycą. (MZ)

Enduro Downhill Kompletny rowerowy podręcznik
Prerin, Łukasik i Hryszko 

 


Arek Perin naznaczył tę książkę bardzo silnym piętnem swojej osobowości. W wielu miejscach drażni mnie zbyt żywy, slangowy język i skróty myślowe, które tak cieszą bezpośredniej z nim w rozmowie. Perin jest naturszczykiem i jest w pozytywnym znaczeniu tego słowa naiwny (ale za to zbiorę w pysk!), lecz szczerze do bólu powie ci, co robisz na rowerze źle, a ty zamiast się obrazić, będziesz tym zachwycony. Na szpalty książki przełożył więc wszystko, co wie i chce przekazać w czasie swoich znakomitych szkoleń. Ja go uwielbiam i dlatego wybaczam mu pośpiech i brak...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy