Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

15 lipca 2019

NR 32 (Lipiec 2019)

Canyon Exceed CF SLX 9.0 Pro Race

0 164

Wrażenia z jazdy

Ten model już od kilku sezonów jest synonimem wyścigowego charakteru. I mimo że od premiery minęło kilka lat, wciąż nie jest łatwo znaleźć mu równorzędnego konkurenta. Exceed jest rowerem dla zawodników, którzy nie lubią długich maszyn. Mimo niskiej główki pozycja jest dość komfortowa i – moim zdaniem – odpowiednio efektywna, by we względnym komforcie pokonać zarówno kilkugodzinny maraton w tempie wyścigowym, jak i krótki, ale dynamiczny wyścig XC. Żywiołem modelu Exceed są bardzo kręte i wąskie ścieżki, ponieważ Canyon jest bardzo zwinny. Zwarta pozycja sprawia, że inicjacja ciasnych nawrotów nie sprawia kłopotów, a krótki tylny trójkąt dodatkowo ułatwia zacieśnianie skrętu. Skutkiem ubocznym jest to, że na stromych i kamienistych sekcjach w dół trzeba wykazać się dobrą techniką, ponieważ rower jest nieco trudniejszy do opanowania. 

Na kamieniach należy uważać na opony, gdyż są one bardzo lekkie, lecz również cienkie. Prędkie zjazdy także wymagają dodatkowej uwagi – pojawia się bowiem wrażenie jazdy szybszej niż w rzeczywistości. Na szczęście mimo ekstremalnie niskiej masy Exceed jest wystarczająco sztywny bocznie, żeby mu zaufać przy szybkiej jeździe po trudnych trasach. Zawdzięcza to głównie mocnym kołom i sztywnemu widelcowi, ponieważ rama przy mocnych depnięciach zauważalnie pracuje. Na podjazdach rower jest prawdziwym demonem, komfortowa pozycja sprawia, że nawet wysokie góry można pokonać wygodnie, przede wszystkim jednak bardzo szybko. Dynamika jest na bardzo wysokim poziomie ze względu na lekkość roweru i kół. Bez wątpienia Exceed nie jest maszyną na niedzielne bulwary. Zastosowany napęd mimo szerokiego zakresu ma sporą koronkę z przodu, co sprawia, że na stromych podjazdach trzeba mieć siłę, żeby nie przepychać pedałów.
Środek ciężkości jest mocno przesunięty do przodu dzięki dużej wartości kąta podsiodłowego, dlatego przednie koło jedzie bardzo pewnie po podłożu nawet na stromych podjazdach. Zastosowana sztyca zdecydowanie poprawia komfort pokonywania odcinków z drobnymi nierównościami. Działa jak resor i ugina się pod wpływem ciężaru ciała. Ciekawostką jest zastosowanie manetki typu gripshift. Po kilku, a może nawet kilkunastu latach niekorzystania z tego systemu, musiałem się do niego znowu przyzwyczaić i muszę przyznać, że w zmiennym terenie, w którym trzeba bardzo często zmieniać biegi ma, sporą przewagę nad trigerem. Co więcej, eliminuje przypadłość nieregulowanych dźwigni, które na dużych nierównościach obijają kłykieć kciuka.

 

 

  1. Kilkanaście lat temu gripy przeżywały swoją świetność. Lubiły się jednak zacierać po kontakcie ze sporą ilością błota, a ponadto w trudnym, wyboistym terenie zdarzały się niekontrolowane zmiany biegów. SRAM przez lata udoskonalał to rozwiązanie i doprowadził je do perfekcji mechanicznej. Ich zalety ergonomiczne są na tyle istotne, że manetki tego typu zaczęto stosować także do dropperów i sterowania blokadą amortyzacji.
  2. Canyon w swoich rowerach MTB wprowadziła osie z chowanymi w środek dźwigniami. Rozwiązanie jest bardzo praktyczne, ponieważ nie wymaga stosowania inbusa, a schowana bardzo estetycznie wygląda. Dźwignia jest mocna i łatwo nią odkręcić koło. 
  3. Model S25 VCLS 2.0 CF został stworzony by zwiększyć komfort jazdy w terenie. Sztyca wykonana jest z dwóch oddzielnych elementów, spiętych ze sobą jak resor. Mechanizm połączony jest na dole za pomocą śruby, jarzmo także jest dwufunkcyjne. Nachylenie wspornika można jednak regulować dopiero po wyjęciu sztycy z ramy.
     
Rozmiary: S, M (rozmiar testowany), L, XL; * mostek na -/+, podana wartość nie uwzględnia 15 mm podkładek;
** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy; *** cena zawiera koszt wysyłki 203 zł

Mimo upływu lat od premiery modelu Exceed jego geometria się nie zestarzała. Ma krótki tył dla jak najlepszego zacieśniania skrętów i wysoką wartość kąta podsiodłowego, by przód był dobrze dociążony oraz żeby można było wygodnie jechać z wysoką kadencją. To procentuje na stromych podjazdach, na których Canyon jedzie bardzo pewnie i nie trzeba sztucznie obniżać pozycji. Być może rower mógłby być dłuższy, a kąt główki minimalnie łagodniejszy, co poprawiłoby stabilność na trudnych sekcjach, ale z drugiej strony rower stracił by trochę ze swojej zwinności. 

 

 

Osprzęt

Rama: carbon SLX | Przedni widelec: Rock Shox SID World Cup, carbonowa stożkowa rura sterowa (1426 g) | Koła: DT Swiss XRC 1200 Spline (15x110 i 12x148 mm) | Opony: Maxxis Ikon 3C Max Speed TR / 3C Max Speed EXO TR 29x2.2” (604/646 g, dętka 152 g) | Korby: SRAM X01 34 z. (175 mm) | Łożyska suportu: SRAM DUB Pressfit | Kaseta: SRAM X01 Eagle XG-1295 (10–50) 12-rz. | Łańcuch: SRAM X01 Eagle | Przerzutka tył: SRAM X01 Eagle | Manetki: SRAM X01 Eagle Gripshift | Hamulce: SRAM Level TLM, tarcze SRAM Ceterline 180/160 mm | Kierownica: Canyon H20 Flat CF, 735 mm | Wspornik kierownicy: Canyon V14, 90 mm | Łożyska sterów: Canne Creek 40 1i1/8” - 1i1/2” | Wspornik siodełka: Canyon S25 VCLS 2.0 CF, 30,9x400 mm | Siodełko: Selle Italia SLR Lite, pręty mangan

Marka zawsze słynęła z doboru wysokiej klasy komponentów. Tu nie jest inaczej. Zawodnik ma do dyspozycji koła z włókna węglowego DT Swiss XRC 1200, które są bardzo lekkie, a jednocześnie mocne. Zastosowane opony na suchej nawie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy