Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp

16 marca 2021

NR 47 (Marzec 2021)

Kärcher OC3 z zestawem Bike Box

0 513

Mobilna mikrostacja czyszcząca. Urządzenie posiada bateryjne zasilanie oraz czterolitrowy zasobnik na wodę. W zestawie jest uchwyt ze spustem umieszczony na końcu 3,8 m przewodu oraz dysza dająca płaski strumień, do spłukiwania. Zestaw Bike Box (widoczny na dolnym zdjęciu) obejmuje dodatkowy kontener, w którym znajduje się okrągła szczotka do przewodu wodnego, mikrofibrowa szmatka oraz firmowy preparat czyszczący z atomizerem. Wszystko ładnie i szczelnie łączy się w kostkę o wymiarach 28x28x23 cm (bez Bike Box urządzenie jest o 11 cm niższe). 
 

POLECAMY

 

 

Wydajność

Producent podaje, że bateria wystarczy na 15 minut pracy, a urządzenie tłoczy 2 litry wody na minutę. Nasze testy pokazały, że bateria nawet w temperaturach bliskich zera pozwala na znacznie dłuższą pracę myjki. Po 30 litrach wody wciąż działała. Zasobnik na wodę daje się łatwo napełniać, jest szczelny i ma nawet rączkę do przenoszenia.


Mnie do wstępnego opłukania roweru z OC3 potrzeba było ok. 4 litrów wody. Po spryskaniu używałem dostarczanego wraz z Bike Box preparatu czyszczącego. Jest naprawdę znakomity, doskonale się nakłada, nie ścieka i kapitalnie rozpuszcza błoto. Potem można zabrać się do czyszczenia okrągłą szczotką z Bike Box. Jej kształt i wielkość pozwala nie tylko skutecznie oczyścić ramę wraz ze wszystkimi zakamarkami, ale też opony.

 

Świetnie, że myjka tłoczy wodę we włosie. To ułatwia szczotkowanie bez rysowania błotem. Żeby uzyskać ten sam efekt normalną szczotką, potrzeba by było pełnego wiadra z wodą, czyli z dziesięć litrów. OC3 rozprawi się z tym już po 5–6 litrach… Super, ale oznacza to, że zbiorniczek trzeba uzupełnić po raz trzeci. Do skutecznego spłukania jeden zbiornik także mi nie wystarczał. Według mnie pojemność zbiornika mogłaby być znacznie większa. Owszem, urządzenie utraciłoby kompaktowość, ale żeby bez dostępu do kranu z wodą umyć więcej niż jeden rower górski, niezbędny jest dodatkowy kanister na wodę. Dlatego ocena za projekt jest tak niska.

 

 

Działanie

To nie jest wysokociśnieniowy Karcher, jaki znacie ze stacji czyszczących maratonów czy bikeparków. OC3 tłoczy wodę pod sporym ciśnieniem, wystarczającym, żeby usunąć niezaschnięte błoto z ramy i napędu, można je porównać do dobrze ściśniętego węża ogrodowego. Ale paradoksalnie w tym tkwi zaleta OC3. Myjki wysokociśnieniowe usuwają brud z pola widzenia, ale przemieszczają go tam, gdzie absolutnie go nie chcemy – do wnętrza łożysk. OC3 spłukuje błoto z mniejszą żarliwością, ale jednocześnie pozwala pozbyć się zabrudzeń. Kapitalna chemia dostarczona w zestawie wspomaga odklejanie się brudu, a ciśnienie do spłukiwania jest adekwatne do potrzeb. Zazwyczaj zestawy rozszerzające to ściema. Z Bike Box otrzymujemy kontenerek pozwalający przewieźć niezbędne dodatki, mogący służyć jako dodatkowa miska. Kapitalną chemię i szczotkę ułatwiająca szorowanie. OC3 sam w sobie jest dobry, ale z zestawem Bike Box osiąga pełnię walorów.


Jeśli wozisz rower w bagażniku, nie możesz sobie pozwolić na brak tego urządzenia. No chyba że powozisz gruzowozem albo pickupem. Czyszczenie wnętrza samochodu po przewożeniu ubłoconego roweru jest droższe i bardziej pracochłonne. Drugą sprawą jest to, że znacznie łatwiej i szybciej umyć rower, kiedy jeszcze błoto nie zaschło. Karcher OC3 sprawdza się doskonale na wyjazdach do miejsc, w których roweru umyć się nie da. Nieważne, czy to kwestia kolejki do myjek, czy braku dostępu do bieżącej wody. OC3 zapewnia niezależność, natomiast bezwzględnie wymaga dodatkowego kanistra. Dostępna jest też wersja OC3 Plus z siedmiolitrowym zbiornikiem na wodę, oraz kablem zasilania z gniazdka zapalniczki samochodowej, ale sam nie wiem czy to załatwi sprawę. 
 

Przypisy