Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

14 marca 2019

NR 24 (Wrzesień 2018)

Liv Intrigue Advanced 0

0 153

W tym roku marka Liv obchodzi swoje dziesięciolecie, które uczciła zaprezentowanym w kanadyjskim Squamish modelem Intrigue Advanced. Zaproszono tam tylko dziewczyny, chociaż nawet w naszej redakcji dyskusjom o gender nie było końca. 

Stworzony został zupełnie nowy, niesamowicie wszechstronny rower górski, wyposażony w topowe komponenty, który w założeniu ma dawać maksymalną przyjemność z jazdy i pozwalać riderce na ciągłe przesuwanie granic własnych możliwości. Do tej pory, poza drobnymi wyjątkami, byłam raczej sceptycznie nastawiona do sprzętu dedykowanego wyłącznie kobietom, nie mniej jednak z dużym zaciekawieniem słuchałam prezentacji, miedzy innymi Rea Morrison z teamu fabrycznego. Nowy Intrigue, tak jak inne rowery Liv, został zaprojektowany od zera wyłącznie z myślą o kobietach zgodnie z filozofią 3F. Pierwsze F oznacza Fit. Proces tworzenia rozpoczyna się od analizy danych statystycznych pozyskiwanych między innymi z NASA. Na ich podstawie projektuje się geometrię roweru, żeby w optymalny sposób dopasować go do naturalnych predyspozycji większości kobiet. Dane zaprezentowane przez Liv’a pokazują na przykład, że noga kobiety statystycznie jest 1,4% dłuższa, a tors 1,2% krótszy niż u statystycznego mężczyzny. Poza oczywistymi kwestiami, różnice dotyczą również budowy mięśni, a co za tym idzie sposobu generowania mocy podczas jazdy na rowerze. Niezwykle ważna jest także Forma, czyli drugie F. Oznacza, że poza inżynierami nad kształtem, kolorem, doborem komponentów, a także akcesoriów i ubiorów pracuje sztab designerów. Trzecie F rozwija się w  Function. Na tym etapie wszystko spinane jest w całość, tak, żeby kompletny rower zapewniał optymalną funkcjonalność. Jest to przede wszystkim czas testów w naturalnym środowisku i zbierania opinii oraz informacji zwrotnej od testerek. Podchodząc z dystansem do tego typu informacji przeanalizowałam dane dotyczące analogicznych rowerów Giant, czyli firmy matki Liv’a. Faktycznie wszystkie wymiary, rozmiary i proporcje różnią się. Nie jest również prawdą, że Intrigue jest odpowiednikiem męskiego Trance’a. Przykładowo, dla rozmiaru L długość rury podsiodłowej Intrigu’a i Trance’a jest taka sama i wynosi 482 mm ale pozostałe wymiary różnią się od 1 do kilku procent. Baza kół Liv’a jest o 12 mm większa, reach o 4 mm, trail o 6 mm a wahacz o 3 mm dłuższy. Różnią się również kątami główki i rury podsiodłowej – odpowiednio o 0,5° i 1°. Geometria Liv’a predestynuje go do znacznie cięższych zastosowań. Nie jest to jednak typowe enduro. Dziewczyny mówiły o nim All Mountain. Chwilę później mogłam już na własnej skórze przekonać co miały na myśli…

 

  1. Tylne zawieszenie Maesto wyposażone jest w specjalnie stuningowany z myślą o kobietach damper DVO Topaz 2 T3. 
  2. Na pierwszy rzut oka, główka ramy robi wrażenie masywnej, ale z bliska zachwyca finezją. 
  3. Krótki mostek i solidna kierownica Truvative prezentują się bardzo okazale.

Wersja zero, którą miałam okazję testować, zwraca na siebie uwagę niecodziennym designem. Ciekawie prezentuje się główka ramy o skomplikowanym kształcie oraz czarno srebrne malowanie z zielono-turkusowymi przejściami, które Liv nazwa jako digital amazon, choć mnie przypomina kolory syrenki. Wzrok przykuwają również anodowane na zielono pokrętła i zakrętki widelca i dampera. Rower wyposażony jest w komponenty z najwyższej półki. Moją ciekawość wzbudziło szczególnie zawieszenie wyposażone w damper i widelec DVO. Jest to dość młoda marka, ale co ciekawe z dużym doświadczeniem. Tworzą ją bowiem byli pracownicy Marzocchi. Do niedawna była popularna głównie wśród osób tuningujących swoje rowery i szukających alternatywy dla Fox’a i Rock Shox’a. Ostatnio weszła bliższą współpracę z Giant i Liv dostarczając komponentów dla zespołu fabrycznego i topowych rowerów górskich. Testowany Intrigue Advanced 0 został wyposażony w damper Topaz 2 T3 oraz widelec Diamond. Oba zostały specjalnie zmodyfikowane z myślą o kobietach. Odpowiednią charakterystykę uzyskano regulując poziomem oleju i objętością komory powietrznej. Więcej powierza pozwala lżejszym rowerzystkom na ustawienie zawieszenia z relatywnie niskim ciśnieniem powietrza co zapewnia bardziej liniową pracę i czułość na mniejsze nierówności. Widelec o skoku 150 mm jest bardzo komfortowy, wybiera przysłowiowe liście ze ścieżki.

Ciekawostką jest fakt, że fabrycznie wyposażony jest w niewielki błotnik. Jedynym minusem Diamonda jest jego dość duża masa, którą czuje się podrywając przednie koło do góry. Tylne zawieszenie, zapewniające 140 mm skoku, posiada zmodyfikowany górny rocker, który ma minimalizować wpływ hamowania na pracę zawieszenia. Pozostałe komponenty pochodzą głównie od SRAMa, jak napęd X01 Eagle, hamulce Guide RSC i piękny kokpit Truvative z cienkimi i twardymi gripami. Koła Giant w rozmiarze 27,5’’ wyposażone w carbonowe obręcze TRX 0 obute zostały...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy