Dołącz do czytelników
Brak wyników

Inspiracje

7 sierpnia 2020

NR 42 (Sierpień 2020)

O co chodzi z tym jeżdżeniem?

226

Zastanawiamy się często z kolegami, o co chodzi z tym jeżdżeniem. Kiedy tak naprawdę nam się podoba, kiedy jest tak, że „ujdzie”, a kiedy jest zupełnie do bani? Najprościej jest chyba powiedzieć, kiedy jest do bani. Coś się psuje i nie da się tego naprawić, ktoś chciał Cię zepchnąć z drogi, piszczy Ci suport albo łańcuch, ktoś w grupie się pokłóci, rozładuje się Di2, coś boli i trudno komfortowo kręcić do przodu – to odbiera przyjemność z jazdy. Trudno sobie wyobrazić, że poszła kłótnia, a i tak jest super. Trudno jechać, gdy coś boli. Nieprzyjemnie jest, gdy ktoś na drodze naraził innych na niebezpieczeństwo. Ale najgorsze ze wszystkiego jest zmęczenie. Przy zmęczeniu nic nie idzie tak, jak powinno. Ani na szosie, ani w MTB. Jedzie się wolno, popełnia się błędy, drażni nawierzchnia, irytuje wiatr, w terenie nie ma płynności, są za to „drewniane” ruchy i głowa, która mówi „nie da się”, na szosie zupełnie gubi się prędkość i wpada się we wszystkie dziury, które są za szybkie, by je ominąć. Kiedy jest się zmęczonym – do bani jest niemal zawsze!
A kiedy jest świetnie? Wiadomo: wtedy, gdy dzieje się przygoda! Gdy są pagórki i widoki. Gdy znajdujesz nową supertrasę. Gdy noga podaje, a rower działa bez zarzutu. Gdy gubisz się w lesie, walczysz z terenem, a w drodze na szczyt odkrywasz ledwo widoczną wąską ścieżkę. Jazdy singlem nie da się porównać do niczego innego! I nie chodzi o jazdę po wygrabionych singlach centrów ścieżkowych, na których roi się od niedzielnych rowerzystów. Chodzi o coś nieodkrytego, dzikiego, przeciskającego się przez gęstwinę paproci (czy kosodrzewiny); coś, co może zaskoczyć cię kamiennym dropem o niewygładzonej krawędzi lub skończyć równie nagle, jak się zaczęło. Taka jazda to bombardowanie mózgu doznaniami. Wyostrzone do granic możliwości zmysły kontrolują tylko niewielki, ale bardzo szybki fragment rzeczyw...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy