Dołącz do czytelników
Brak wyników

Felieton

19 października 2021

NR 54 (Październik 2021)

Pozytywizm i praca u podstaw

0 40

Był w zawodowym peletonie koleś, który wciąż robił sobie krzywdę. Wszystko szło dobrze, czołówka klasyfikacji, a on nagle się zagapiał, wyskakiwała mu pod koła pokrywa studzienki i bam – gleba, koniec wyścigu, powrót do domu, operacja, rehabilitacja. Kiedy wpisuje się w Wikipedię słowo „crash” w wyszukiwaniach na stronie, która prezentuje jego postać, wyskakuje pięć wyników. Sporo. Piszę o Danie Martinie, choć pewnie podobnych przypadków jest więcej. Przypadków, które wyłamują się statystykom. Pech. Nazwijmy to pechem.

POLECAMY

Czy masz wśród znajomych kogoś, kto namawia Cię, żebyś jeździł bez kasku? Nie cały czas, ale w pośpiechu, po bułki do sklepu w wakacje, do paczkomatu. Po co Ci kask? Nie bierz. To dwie minuty – mówi. Ja nie mam. Nikt by się nie odważył palnąć czegoś takiego w moim towarzystwie. Nie dlatego, że jestem oszołomem, ale dlatego, że mam samych kolarskich znajomych, którym do głowy nie przyszłoby, że można wyjść na rower bez kasku. Każdy z nich przeżył glebę, której miało nie być. Jak Dan Martin w Belfaście na pierwszym etapie Giro d’Italia w 2014 roku. Nie sądzę, by miał ochotę wracać do domu po pierwszym dniu ścigania. Po niespełna 22 kilometrach jazdy! Nawet nie zdążył porządnie się zmęczyć. Może trochę przepalił nogę…

Dopóki weekendy spędzałam na wyścigach, nie miałam pojęcia, jak w dzisiejszych czasach wygląda statystyczny rowerzysta amator, a lasy, parki, ulice i drogi dla rowerów w mojej okolicy aż eksplodują od rowerzystów bez kasków. Jeden kask na sześć głów – tak wychodzi z moich szacunków. Przecież to nie jest tak, że tylko ci pędzący na złamanie karku robią sobie krzywdę. Kraksy to najczęściej efekt przypadku, zbiegu okoliczności, czasem spadku koncentracji, czasem braku doświadczenia. Skąd w ludziach tak...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy