Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

8 marca 2019

NR 22 (Lipiec 2018)

Trek Powerfly – blitzkrieg

0 160

Przecież to jest ten sam rower co w zeszłym roku (patrz nr 7/2017). Skup się Rafał. Mówię sam do siebie i dopiero po chwili zauważam, że nie do końca. 

 

Trek poownie zrobił press camp w Szwajcarii, bo tak jest „taniej”. Jako że po przylocie nie bardzo mam ochotę siedzieć, od razu wyruszam w poszukiwaniu rowerów testowych, jeszcze przed prezentacją. Są, zielony kolor świetnie maskuje się w garażu zrobionym w starej remizie. A może oni mają takie duże garaże? Od razu widzę kilkadziesiąt baterii podłączonych do rozdzielni zrobionej specjalnie na tą okazję i tablicę z kluczykami do każdego roweru. Węszę za carbonem i nie mogę go znaleźć, a tego się spodziewałem, skoro rok w rok jadę na prezentację tego samego modelu... W końcu gdzieś w czeluściach stoi maszyna Johna Rileya, szefa MTB w Treku. Surowy carbon, pełne oczujnikowanie Wizami od Quarqa i... żadnego egzemplarza dla nas. Następnego dnia wpadam na salę konferencyjną jako pierwszy i szybko robię dokumentację dla bikeBoardu. Oto on, jego wysokość Powerfly 9.9 LT, król kolekcji. Węglowy przedni trójkąt i aluminiowy wahacz oraz to co wyróżnia nowe elektryki, zintegrowana bateria. I właśnie to jest największa nowość. Pomysł Treka od rozwiązań z demontowanymi osłonami i bateriami wypadającymi na dół, odróżnia to, że po przekręceniu klucza, bateria z elegancką osłoną odskakuje w bok, wysuwając rączkę do przenoszenia. Nazywa się to RIB (Replaceable Integrated Battery) i powstał na bazie boschowskiego rozwiązania o nazwie PowerTube. Jak twierdzi Trek, dzięki niemu mniej się pobrudzimy, bo najwięcej błota osadza się na spodzie ramy. Ze sobą zabieramy też klapkę, z którą często nie było wiadomo co zrobić. Taki zestaw jest też łatwiej przewieźć w plecaku. Jak dowiedziałem się w nieformalnej rozmowie, ten projekt istnieje już dawno, a John Riley przyznał, że Bosch, mimo swoich dużych mocy produkcyjnych, nie zawsze jest w stanie zapewnić części na żądanie, stąd konieczność ewolucyjnego rozwoju. Rozwiązanie RIB występuje w obu wersjach nowych ram: i carbonowej i aluminiowej. Technologia laminacji carbonu to nie tylko możliwość uzyskania lżejszych elementów. Węglowa rama jest o 650 g lżejsza. Większa sztywność pozwala też uzyskiwać bardziej wyrafinowane kształty bez utraty wytrzymałości. W tym wypadku udało się minimalnie inaczej ułożyć silnik, ponieważ gniazdo może dokładniej do niego dolegać. Dzięki temu silnik obrócono, a to pozwoliło obniżyć wysokość suportu o ok. 5 mm. W aluminiowej ramie było to niemożliwe i tam parametr pozostał bez zmian. Zapytany o sztywność boczną ramy z otworem wyciętym z boku John wyjaśnił, że pewna dysproporcja występuje, ale sięga ona 5-7% i nie wpływa na jazdę. Wszystkie zmiany doprowadziły do tego, że rower wygląda lepiej oraz pozwala też zmieścić w ramie koszyk z bidonem. Dalsze zmiany dotyczą specyfikacji. Powerfly LT 9 Plus ma 160 mm skoku z przodu i 150 z tyłu. Napęd we wszystkich Trekach LT, czyli z długim skokiem, to SRAM Eagle, który świetnie współpracuje z silnikiem Boscha. Mniejsze skoki między przełożeniami pozwalają łatwiej dobrać optymalną kadencję, co wpływa również na zużycie baterii. 50 zębów na kasecie daje też potężnego kopa na podjazdach. U...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy