Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rower 2020

15 września 2020

NR 43 (Wrzesień 2020)

Trek Slash 9.9 X01

288


Wrażenia z jazdy

Slash nie jest zabaweczką, a narowy dotyczące prowadzenia ściśle wynikają z „progresywnej” geometrii. Na podjazdach w ciasnych nawrotach nie jest łatwy, ale mimo rozmiaru i szalonego kąta główki wprawnemu użytkownikowi daje się poprowadzić po najciaśniejszych agrafkach. Skrajnie wymagający okazuje się dopiero na technicznie trudnych odcinkach podjazdowych. Zwłaszcza podbicie kierownicy jest niełatwe do opanowania, a przenoszenie oparcia z jednego koła na drugie wymaga sporo siły ramion i szybkości. Jeśli prowadzący się nie stara, Slash także zjeżdża drętwo, choć trzeba powiedzieć, że bardzo stabilnie. Skręca niemrawo i nie trzyma promienia. Dopiero spięty ostrogami ujawnia swoje prawdziwe oblicze, a im drobniejszy rider, tym mocniej musi operować palcatem. Szarpnięty Slash wchodzi w niewiarygodnie ciasne zakręty ze zwinnością, jaką wyklucza tabela geometrii, tak jak aerodynamika wyklucza możliwość lotu trzmiela. Gigantyczny zasięg ramy bardzo pomaga w ułożeniu środka ciężkości, tak żeby Slash fikał jak fryga. Mnie gabaryty zaczynają przeszkadzać w seriach następujących po sobie ciasnych zakrętów. Trzeba się silnie przechylać i robić to szybko i pod idealnym kątem, czyli bardziej niż się wydaje. Ponieważ parę razy mi się to udało, wiem, że dosłownie katapultuje cię na właściwy kurs. Zawodowiec będzie nim po prostu leciał. Ale Slash do poskromienia wymaga mnóstwa pracy i tętno po zjeździe jest wyższe. Ale na Wilczych Ścieżkach w Wilkowicach w Rychlebach i Zawoi poprawiłem nim sobie wszystkie PR-y. Kiedy prędkość rośnie, Trek zakrzywia czasoprzestrzeń, na wszystko jest czas i ze wszystkim się zdąża. Dla utrzymania kontroli nad promieniem zakrętu konieczne staje się bardzo silne pochylenie roweru. Postępowość geometrii niesłychanie pomaga na stromiznach. Trek jest w takich sytuacjach nieporównywalnie lepszy od znanej mi konkurencji z Geometronem włącznie. Slash jest megastabilny i sterowny w miejscach, w których na innych rowerach walczy się o przetrwanie i głośno wzywa pomocy. Całkowicie niespodziewanie okazało się, że w powietrzu ten wielgachny rower można bardzo łatwo ustawić bokiem do kierunku lotu i bezproblemowo wrócić na kurs przy lądowaniu. Wszelkie cross-upy i wygibasy przychodzą na nim z łatwością pod pełną kontrolę nad lotem. Skoki także są dużo łatwiejsze niż na rowerach, z którymi mieliśmy do czynienia do tej pory.

POLECAMY

 Bagażnik ma dużą pojemność, pozwala przewieźć kompletny zestaw naprawczy z pełnowymiarową dętką w neoprenowym rękawie ochronnym.
Wydobyliśmy informację, że obecność otworu w ramie wprawdzie nie zmienia stabilności i trwałości ramy,
ale przydaje jej ok. 200 g. Ważniejszą ciekawostką dla Treka jest to, że pojawi się także w rowerach aluminiowych 
i będzie miał tę samą klapkę bez względu na materiał ramy
W poprzedniej wersji musiał pojawić się ogranicznik skrętu kierownicy, bo skręcony widelec kolidował z ramą.
W nowej ramie widelec nie „haczy”, ale Knock Blok i tak będzie seryjnym wyposażeniem.
W wersji 2.0 ma większy zakres skrętu. Poprzednio było 58°, teraz będzie 72°.
Co więcej, Trek dopuszcza jego demontaż, a sama konstrukcja sterów pozwala zastosować normalny mostek. 
Nowa sztyca teleskopowa ma średnicę 34,9 mm, wzrost średnicy pozwala na lepsze połączenie z ramą i daje możliwość głębszego wsunięcia.
W rozmiarze S maksymalnie można ją wsunąć o 205 mm, w M: 230 mm, ML: 245 mm, L: 260 mm, a XL: 310 mm.
W zależności od rozmiaru będzie dostępna w różnej wielkości skoku od 100 do 200 mm skoku.
W rowerach z ramami M i M/L montowane będą sztyce o skoku 150 mm, ale można powiększyć skok do 170,
t​​​ak jak w seryjnie wyposażonych L-kach, w XL będą 200. W każdym przypadku dostępne są tuleje do mikroredukcji skoku,
żeby precyzyjnie dopasować wysokość siodła do długości nogi.
Mino Link pozostał i zmienia parametry geometrii roweru. Kąt główki można zwiększyć o pół stopnia to doda ikry na płaskich zakrętach
i nieco silniej wysunie biodra co przyda się w szybkim obrocie korbami.
Ciekawe jest to że zmiana ustawienia Mino Link tak mocno dotyka wartości zasięgu ramy. Sprawdźcie obok.
Zawieszenie ABP z przegubem w osi koła jest nieomal specjalnością zakładu Trek z Wisconsin.

 

 

Geometria

38 999 zł | Trek Bikes, www.trekbikes.com 

Rozmiary: S, M, ML, L (rozmiar testowany), XL; * geometria Low/High;
** podana wartość nie uwzględnia 30 mm podkładek;
*** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy

Postępowa. Ledwo nam się zmieścił na stojak pomiarowy, bagażnik samochodowy, a postawiony na tylnym kole na milimetry mieści się we framudze drzwi. Pozycja za kierownicą jest wysoka. W testowanym rozmiarze ramy dopiero usunięcie wszystkich podkładek spod mostka pozwala obniżyć kierownicę na tyle, żeby sprzyjać stromym i trudnym technicznie podjazdom. Ustawienie bioder nad suportem nie pomaga w uzyskaniu wysokiej kadencji na podjazdach w takim stopniu, na jaki wskazywałby kąt podsiodłowy. To efekt synergii z gigantycznym zasięgiem ramy wymagającym ponadprzeciętnej gibkości. Z drugiej strony, właśnie dzięki tym 489 milimetrom można tak łatwo odpowiednio dociążyć koło, które akurat tego wymaga, co kapitalnie współgra z kątem główki i przekłada się na szybkosterowność. 

 

 

OSPRZĘT

Rama: carbon Mountain OCLV | Przedni widelec: Rock Shox ZEB Ultimate, aluminiowa stożkowa rura sterowa (2242 g) | Damper: Rock Shox Super Deluxe Ultimate | Koła: Bontrager Line Elite 30 (15x110 i 12x148 mm) | Opony: Bontrager SE5 Team Issue 29x2.6”  / SE4 Team Issue 29x2.4”  (1089/884 g, mleko) | Korby: SRAM X01 Eagle 30 z. (175 mm) | Łożyska suportu: SRAM DUB GPX | Kaseta: SRAM X01 Eagle XG-1275 (10–52) 12-rz. | Łańcuch: SRAM GX Eagle | Przerzutka tył: SRAM X01 Eagle | Manetki: SRAM X01 Eagle | Hamulce: SRAM Code RSC, tarcze SRAM Centerline 200/180 mm | Kierownica: Bontrager Line Pro 35, 820 mm | Wspornik kierownicy: Bontrager Line Pro, 35 mm | Łożyska sterów: 1i1/8” – 1i1/2” Knock Block | Wspornik siodełka: 
Bontrager Line Elite 170 mm, 35 mm | Siodełko: Bontrager Arvada

Napęd 520% wymyślono chyba pod kątem tego roweru, jest doskonałym ułatwieniem, a resztę przeczytacie na str. 48. Także widelcowi poświęciliśmy osobny test (str. obok) i zachwyty, ale damper po cichu wypełnia swoje zadania lepiej niż można by oczekiwać. Daje czułość i właściwą progresję twardości i jest bajecznie ergonomiczny pod względem regulacji. Bieżnik opon daje radę w każdych warunkach, a na dobrze ubitych bandach SE5 i SE4 ryczą dokładnie tak jak myśliwce Imperium w „Gwiezdnych wojnach”. Horror! Bardzo długo utrzymują przyczepność, ale po przekroczeniu wartości granicznej przechyłu tracą ją raptownie. Można to wykorzystać przy zacieśnianiu zakrętów, ale poniżej pewnego poziomu wyszkolenia trzeba się podeprzeć. Code są potwornie mocne i łatwo wyczuć modulację siły dzięki jednoznacznie działającym klamkom. Samo uruchomienie hamulców jest łatwe i przyjemne, ale kiedy się nagrzeją przy aplikacji maksymalnej siły, klamka robi się niemiłosiernie twarda i wymaga mocnego ciśnięcia. Nowa sztyca bardzo jednozna...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy