Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

2 marca 2020

NR 38 (Marzec 2020)

Whyte E-150S

55

Whyte zawsze słynął z radykalnych konstrukcji, w których wartości geometryczne wyznaczały raczej górne pułapy tego, co jest przyjęte dla danej kategorii rowerów. W wypadku E-150S, czyli pierwszego e-bike’a brytyjskiej firmy, cyfry nie szokują, ale są na wskroś aktualne. 

Filozofia budowy jednośladów przyjęta przez Brytyjczyków to zawsze ciut dłużej i niżej niż u konkurencji. Sprawiało to, że Whyte był producentem dla świadomych użytkowników, definiujących swój styl jazdy i pożądany charakter roweru na podstawie danych geometrycznych. Kiedy E-150 trafił do naszej redakcji na testy, mogłem się mu bacznie przyglądać i powoli odkrywać cechy genotypu tak charakterystycznego dla marki. Został zaprojektowany tak, aby silnik stanowił integralną część ramy, a wyjątkową jego cechą jest umieszczony w ramie pod kątem silnik oraz bateria znajdująca się przed silnikiem, a nie nad nim, jak to się najczęściej stosuje. Zysk? Nisko umieszczony punkt ciężkości. Dodatkowo kompaktowe wymiary silnika Boscha pozwoliły na zastosowanie krótkich (jak na rower elektryczny) tylnych widełek. Bateria ukryta w dolnej rurze przedniego trójkąta jest mocno zabudowana i nie da się jej wyjąć bez użycia narzędzi. Dla przechowujących rower w miejscu bez dostępu do gniazdka elektrycznego może być to uciążliwe. Do jej wyjęcia potrzebne będzie odkręcenie dwóch śrub kluczem Torx T20 i wypięcie wtyczki. Wraz z nową konfiguracją wspomagania zmieniono software trybów pracy.

 

Bateria jest chroniona przez rozbudowany gumowy protektor. Z wnętrza dolnej rury nie dochodzą żadne odgłosy grzechotania, co świadczy o pewnym zamocowaniu baterii. Gumowe wstawki występują również na tylnych widełkach, skutecznie wyciszając łańcuch.

 

 

Dzięki wyeliminowaniu wewnętrznej przekładni Bosch czwartej generacji jest o połowę mniejszy i o 1,3 kg lżejszy od poprzednika. Moment obrotowy nie zmienił się i wynosi 75 Nm. Żebrowana obudowa ma pomagać w odprowadzaniu ciepła. 

 

 

Napis „Energy” na zatyczce gniazda ładowania nie jest przypadkowy. To nawiązanie do wygranego przez Whyte procesu z producentem napojów energetycznych Rich Energy 
o plagiat logo.

 


 

Wyświetlacz Purion trochę nie pasuje do nowoczesnego charakteru roweru, ale ergonomia jest na wystarczającym poziomie. Ze względu na wymiary łatwo go uszkodzić.

 

 

Rozmiary: XS, S, M, L (rozmiar testowany), XL; * podana wartość nie uwzględnia 20 mm podkładek;** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy

 

OSPRZĘT

Rama: aluminium 6061 | Amortyzator: Rock Shox Yari RC | Damper: Rock Shox Deluxe Select+ RT | Napęd: SRAM GX Eagle | Hamulce: SRAM Guide RE | Piasty/obręcze: Whyte / WTB KOM Trail 30 | Opony WTB Vigilante i Verdict 27.5x2.5" | Kokpit: Whyte Custom | Silnik: Bosch Performance Line CX Gen.4 | Akumulator: Bosch PowerTube 625 Wh

 

Tryb Tour w zupełności wystarcza, aby pokonywać większość podjazdów wiodących po szutrowych drogach leśnych. Kiedy robi się stromo lub trudno, warto skorzystać z trybu E-MTB, który „inteligentnie” zarządza mocą w zależności od wkładu kolarza, przy okazji dosyć racjonalnie wykorzystując zasoby baterii. Ponieważ w trybie E-MTB napęd może dostarczyć aż 340% wspomagania (tyle samo, co Turbo), a dba dodatkowo o zasoby, praktycznie eliminuje sens trybu Turbo. Zawieszenie harmonijne współgra z przeznaczeniem roweru. Jest sportowo sztywne, dając wyraźny sygnał, po czym jedziemy i czy dochodzimy do jego limitów. Do takiej charakterystyki Brytyjczycy zdążyli nas już przyzwyczaić. Mimo masy wynoszącej prawie 25 kg E-150 żywiołowo i bez zwłoki reaguje na polecenia rowerzysty. Czuć tu zabieg z lokalizacją baterii i obniżonym środkiem ciężkości. Zakręty to przyjemność, wystarczy tylko skierować tułów w stronę wirażu, a Whyte sam wie, co ma robić. Imponuje nam stabilność, zwrotność w łukach i to, że zupełnie zatraca się poczucie nadwagi wynikającej z obecności elementów wspomagania. Nie popełnimy nadużycia, twierdząc, że E-150 to jeden z najlepiej skręcających e-bike’ów, które testowaliśmy. Doskonałe właściwości jezdne powodują, że postrzegamy E-150S jako doskonały rower all-rounder o szerokim zakresie zastosowań i przyjazny dla dużego grona użytkowników – od eksploratorów do ścigantów. Widać, że goście z Whyte, którzy projektowali E-150S, i menedżerowie produktu również jeżdżą na rowerach. Na korzyść tych pierwszych przemawia charakter roweru, na korzyść tych drugich – sensowna specyfikacja i zastosowanie opon WTB w wersji Tough, które są niezbędne w ciężkim rowerze elektrycznym. 

Przypisy