Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

11 maja 2019

NR 29 (Kwiecień 2019)

24'' rowery dla kategorii „żak”

0 145

Nasze badania antropometryczne wskazują, że dla dzieci osiągających wzrost od 125 do 140 cm, a czasami nawet 150 cm, optymalne są rowery na kołach 24”. Posiłkując się siatkami centylowymi, możemy napisać, że na takie rowery wsiądzie już większość pierwszoklasistów i aż do początku szóstej klasy z nich nie wyrosną.

Wszystkie nasze dywagacje dotyczące wieku użytkowników to szacunki, które należy potwierdzić indywidualnie na konkretnym modelu roweru. Rozpiętość skali wzrostu dzieci może być bardzo duża, różni się także w zależności od płci. Polegając na badaniach projektu OLAF, na podstawie siatek centylowych można nawet przewidywać rozwój fizyczny dziecka. Warto poszukać ich w sieci, bo z mojego doświadczenia wynika, że pozwalają naprawdę precyzyjnie określić, jak będą rosły pociechy, co w tym konkretnym wypadku może przełożyć się na czas eksploatacji roweru, a więc potwierdza lub przekreśla sens wydawania większych kwot na lepszy sprzęt. Warto, żeby rower posłużył dłużej, dlatego zakup 24” warto zaplanować jeszcze w zerówce. Bazując na naszych doświadczeniach, wiemy także, że nie warto skąpić, ponieważ po czterech latach eksploatacji sprzedaż roweru tego typu na rynku wtórym zajmuje mniej czasu niż pisanie ogłoszenia na OLX.

Ostatnio rowery z tej grupy dogłębnie testowaliśmy w 2016 roku i muszę powiedzieć, że tegoroczna próba bardzo mnie ucieszyła. Uniknięto błędów, jakie wytknęliśmy kilku rowerom trzy lata temu. Obecnie więcej producentów projektuje rowery dla dzieci w sposób, jaki zarezerwowany był wyłącznie dla ówczesnych liderów tej dziedziny. Rowery są bardziej przemyślane geometrycznie i lepiej pasują do dzieci, dzięki czemu lepiej się one na nich czują i sprawniej jeżdżą. Czy ja w teście dziecięcych 24” napisałem słowo „geometria”? Tak, bo dopasowanie sprzętu dla juniora odgrywa taką samą rolę jak dla zawodowca walczącego o ułamki sekund. Wynika to z faktu, że dzieci, którym pasują rowery na kołach 24”, ważą 20–35 kg, a rowery w naszym teście właściwie tyle samo co drogie HT dla dorosłych, dlatego masa roweru może stanowić nawet 30% (sic!) masy ciała użytkownika, podczas gdy u dorosłych wyczynowców będzie to zaledwie kilka procent. To nie pazerność i głupota producentów leżą u podłoża tego przykrego faktu. Głównym powodem są normy bezpieczeństwa dla obciążeń i przeciążeń – identyczne jak w produktach dla dorosłych – oraz cena najlżejszych technologii. Trudno sobie wyobrazić sprzedawalny carbonowy rower dla dziecka, który musiałby kosztować kilkanaście tysięcy złotych. Z tego powodu trzeba pogodzić się z relatywnie wysokim ciężarem i liczyć na umiejętność projektanta w wykorzystaniu każdego wata generowanego przez młodego mistrza. Podstawowym sposobem jest optymalizacja geometrii, nie zagłębiamy się jednak w kąty czy długości, lecz skupiamy się tylko na optymalnym dopasowaniu do ciała rosnącego przecież użytkownika. Drugim sposobem jest ograniczenie potrzeb i skoncentrowanie się na najważniejszych cechach, dzięki którym rower będzie skuteczny w określonych warunkach.

Po co jest rower dla dziecka?

Dywagacje o doborze właściwego roweru zacznijmy jednak od bardziej socjologicznego zagadnienia i poprawnie rozpiszmy śródtytuł: „Po co jest rower? Dla dziecka!”. Kupując rower, choćbyśmy nie wiem jak się pilnowali, zawsze pojawi się jakaś projekcja własnych aspiracji i nadziei. W mojej piwnicy kurzą się juniorskie wyczynowe buty narciarskie o indeksie sztywności skorupy „90”, które kupiłem dla mojego ważącego trzydzieści kilka kilogramów syna. Co ze mnie za głupiec! Te buty to dla jedenastolatka odpowiednik napędu 53–39 z kasetą 11–25! Drogi sprzęt, którego mimo sukcesów w Małopolskim Okręgowym Związku Narciarskim prawdopodobnie nigdy nie użyje, bo stopa urośnie mu szybciej niż muskulatura. Per analogiam: jesteś miłośnikiem ścieżek? Myślisz, że twoje dziecko też zostanie? Życząc ci tego z całego serca, podpowiem, że zamiast od razu kupować dziecku specjalistyczny rower 24” na hopki lub ścieżki, lepiej sprawić mu bardziej uniwersalny. Taki, żeby najpierw parę razy pojechać na pumptrack z mało ambitnym założeniem, że po dwóch rundach wrócicie, zahaczając oczywiście o lodziarnię. Rower dla dziecka w tym wieku nie musi mieć „resorów”, „przerzutek” i balonowych opon z traktora, tak jak buty narciarskie indeksu „90”. Musi być przyrządem do osiągania dziecięcych przyjemności. Ten rower jest dla niego lub dla niej, nie dla ciebie! Z dziewięciolatkiem, który mówiąc o swojej przyszłości sportowej, a priori wykluczył „żółte koszulki lidera”, sugerując ambicje na grę w ekstraklasie (o losie!), w pewną paskudną niedzielę zrobiłem kiedyś prawie 30 kilometrów. W plecaku miałem piłkę i na każdym wiejskim boisku rozgrywaliśmy meczyk – zawsze wygrywał, po czym wskakiwaliśmy na rowery i jechaliśmy do następnego „stadionu”. Musiałem tylko wcześniej zrobić kwerendę okolicznych boisk LZS. Rower ściśle terenowy, nawet z mnóstwem przerzutek, w niczym by nie pomógł. „Więc może szosówka?” – zapytasz. Służę kolejną anegdotą z życia Kędrackich. Mieliśmy kiedyś cud szosówkę 26” do przetestowania i innego dziewięciolatka do dyspozycji. Pojechaliśmy na Jurę, tylko że tak nam dobrze szło, że przekroczyliśmy plan kilometrowy, po czym się okazało, że skrót do samochodu prowadził przez gruby szuter i ta juniorska szosówka wykluczała jazdę. Objazd był za długi i musieliśmy się przegrupować. Mikołaj wsiadł na stojaka na maminego górala, ja wziąłem jego szosę na ramię, a mama… pobiegła. Więc jeśli stać cię na trzy rowery dziecięce w domu, to bardzo proszę! Nie zastanawiaj się, tylko kup fulla do skakania i szosę 26”, ale przede wszystkim turystycznego z błotnikami – będzie najczęściej w ruchu. Sprawdziłem na własnych dzieciach, że na sztywnym widelcu da się bawić na przysłowiowych ścieżkach w Świeradowie, a przy dobrej pogodzie (wyciągnąłeś kiedyś dzieciaka na rower w deszcz?) wystarczą tam również prawie gładkie opony. Bo największą przeszkodą nie będą te trzy zakosy i stromy podjazd, tylko dziesięciokilometrowa prosta asfaltem, która zawsze trafi się na waszej drodze, choćbyś nie wiem ile czasu spędził nad Google Earth. To znaczy pojechać się nią da nawet 13–14-kilogramowym fullem (lżejszych seryjnie nie produkują), ale wiedz, że później powtórzenie jakiejkolwiek rowerowej przygody nie będzie możliwe bez korupcji lub krzyku.

 

  1. Przepisem na lekkość w wypadku roweru Trek okazał się minimalizm: sztywny widelec i V-break. Ale żeby nie było łatwo, zastosowano specjalne zabezpieczenie przed młodocianymi majsterkowiczami. Oś wkręca się kluczem imbusowym – sprytne, ale w przednim kole jest jeszcze jedno skuteczne zabezpieczenie. Żeby wyjąć szpilkę, trzeba użyć dodatkowego imbusa. Konstruktorze! Zgotowałeś piekło rodzicowi dziecka, które przebije przednią dętkę!

 

W naszym teście dominują rowery terenowe. Modele Fuji i Giant stworzono z myślą o dzieciach, które wśród swoich rówieśników są odpowiednikami zawodników pucharu świata XC i EWS. Prostszy w obsłudze (tylko jedna przerzutka) nawet w najtrudniejszych warunkach terenowych, w jakie można wysłać dziecko z pierwszych lat podstawówki, będzie GT, a EightShot dalej zajedzie, bo jest fantastycznie lekki z powodu braku amortyzatora.

Bezpretensjonalny Wahoo nie zostanie w tyle pod ambitnym użytkownikiem lub użytkowniczką. Co więcej, nie będzie uciążliwy na długich prostych asfaltach (opony, lekkość), a błotniki pozwolą planować regularne dojazdy do szkoły bez względu na możliwości opadu.

Opony

 

Jak widać, na zdjęciu największy profil mają opony w Fuji i GT. To zapewnia najlepszą przyczepność oraz komfort jazdy. Jednocześnie jest to jeden z naszych ulubionych bieżników dla rowerów tej klasy, skuteczny w terenie, w jakim dzieci najczęściej się poruszają, ale nieuprzykrzający jazdy po asfalcie.

Opony CST z Treka i giantowskie Junior Lite Sport są znacznie węższe, co sugeruje lekkość, a drobny bieżnik brak oporów toczenia na asfaltach. Które są lepsze? Moje dziecko stwierdziło, że ta, która ma więcej pacmanów, gdybym miał pewność, że zna gry z lat osiemdziesiątych, wskazałbym na Gianta. Eight Shot postawił na skuteczną w trudnym terenie i większym błocie oponę SmartPac. Na szczęście gęściej ułożone na obwodzie klocki niwelują przynajmniej część oporów generowanych przez duże i rzadko ułożone pozostałe elementy bieżnika.

 

Ile waży rower i ile waży dziecko?

Pisałem, że masa roweru 24” może osiągać nawet 30% masy ciała adepta lub adeptki kolarstwa. A teraz wyobraź sobie, że ważąc 75 kg, podjeżdżasz rowerem o masie 22,5 kg. Rozkosz, prawda? Czy kupiłbyś lżejsze zaciski do kół, żeby uczynić go lżejszym?

Pewnie tak. Każdy promil różnicy w masie będzie miał wpływ na dynamikę, a to przełoży się na przyjemność z jazdy. Najcięższe w tym teście są Fuji i Giant. Stało się tak dlatego, że w obu rowerach znalazły się napędy o wielkiej rozpiętości przełożeń – z dwiema przerzutkami i trójrzędowymi suportami.

Jak widać na przykładzie GT, statystycznie taki napęd stanowi ponad pół kilograma różnicy. Kolejnym dodatkiem są widelce amortyzowane i właśnie ich brak naprowadza nas na trop powodu, dla którego EightShot, a zwłaszcza Trek, są lżejsze od reszty stawki o ponad kilogram. Czy to dużo? Im lżejszy użytkownik, tym mocniej będzie wyczuwał różnicę. Jest jeszcze jeden parametr wyrażony w gramach. Dynamika jazdy bezpośrednio zależy od masy kół, i to nie tylko na podjazdach. Dynamika rozpędzania to jedno, ale efekt żyroskopowy cięższego zestawu uniemożliwi gwałtowne manewry. Warto zwrócić uwagę na fantastyczne parametry kół roweru Trek. Powodem są drobne opony o subtelnym bieżniku i brak tarcz hamulcowych, ponieważ ten rower hamuje V-brakami. Jaki wpływ na masę mogą mieć opony, wyraźnie pokazuje przykład roweru EightShot, którego mięsiste opony o wyraźnym bieżniku spowodowały, że są cięższe niż zestaw z GT wyposażony w tarcze.

 

  1. Triple Triangle Design to identyfikacja wizualna GT, wygląda świetnie i pozwala uzyskać niski przekrok. Ale ile tam jest niepotrzebnej blachy!
  2. Podnóżek w GT to przydatny element wyposażenia. Uczy dbałości o sprzęt i nawiązuje do estetyki moto. Łatwa regulacja pozwala personalizować nachylenie.

 

 

Czy ten rower jest właściwej wielkości?

Niezaangażowanym dorosłym do określenia tego zagadnienia wystarcza rozmiar ramy, dociekliwym prezentujemy jeszcze dane zakresu regulacji wysunięcia siodełka. Nasz test pokazuje jednak, że w wypadku testowanych rowerów sprawy są zdecydowanie bardziej skomplikowane. Otóż producenci wreszcie doszli do słusznego wniosku, że dzieci nie powinny jeździć z korbami o długościach przeznaczonych dla dorosłych, ponieważ długość uda dorosłego jest zupełnie inna niż jego dziesięcioletniej latorośli. Skrócenie korb pozwala łatwiej pedałować użytkownikom o krótszych nogach, pozwala również obniżyć wysokość suportu. A ma to doniosłe znaczenie dla łatwości wsiadania na rower, ale jeszcze większe, jeśli chodzi o łatwość skręcania. EightShot sugeruje, że korby 140 mm są optymalne w zakresie wzrostu użytkowników modelu X-Coady 24, jeszcze krótsze zastosowano w GT, a w pozostałych rowerach użyto korb o standardowej w rowerach dla juniorów długości 152 mm. Zakres dopasowania do anatomii kolarza kategorii wiekowej „żak” jest w związku z tym w GT bardzo zbliżony do najmniejszego – sądząc po parametrach ramy roweru Trek. Dlatego w naszej opinii oba te rowery będą optymalne dla użytkownika o wzroście 120 cm i długości nogi 55 cm. Ale wygodnie jeździć będą nimi niżsi nawet o 15–20 cm, czyli kto wie, czy nie wyrośnięte przedszkolaki – i są spore szanse, że posłuży im nawet do czwartej klasy. Pozostałe rowery są większe. Na podstawie naszych badań antropometrycznych można przyjąć, że będą wygodne dla dzieci od klas drugich do piątych łącznie. Tylko w Fuji przekrok jest wyżej i dzięki temu dzieci od trzeciej do szóstej klasy będą na nim dobrze się czuć. Ważne jest to, że w żadnym z rowerów kierownica nie jest zbyt nisko. Mimo podszeptów fitting dzieci powinien być inny niż u dorosłych. Wysoko umieszczona kierownica jest niezbędna do właściwej oceny sytuacji na drodze.

 

Kokpity

  1. Kierownica roweru EightShot jest dość szeroka i wygodnie gięta. Łatwość obsługi przerzutki za pomocą jednego pierścienia manetki pozwala samodzielnie zarządzać przełożeniami nawet najmłodszym i najbardziej zmęczonym.  
  2. W Fuji kierownica jest najszersza w teście i bardzo dobrze pasuje do pozostałych parametrów ramy. Cieszy użycie klamek dostosowanych do mniejszych, dziecięcych dłoni. Manetki obrotowe w konfiguracji 3x8 dają bardzo szeroki repertuar przełożeń, ale ich prawidłowe użycie wymaga sporych kwalifikacji.  
  3. Giant ma kierownicę najwęższą, ale sprawnym użytkownikom, dla jakich pomyślany jest XTC SL Jr 24, nie będzie sprawiała kłopotów, za to wspomoże ich w walce z wiatrem. Zintegrowane klamkomanetki nawiązują do rozwiązań w wyścigowych rowerach dla dorosłych, a wyraźne wskaźniki pomogą w zrozumieniu problemów „przekoszenia” łańcucha.  
  4. Mocno gięta kierownica w GT podnosi sylwetkę jadącego i na wzór rowerów grawitacyjnych dla dorosłych sparowana została z mikroskopijnym wspornikiem. Pojedyncza manetka z czytelnym wskaźnikiem przełożenia pomoże dopasować przełożenie do trasy.  
  5. W rowerze Trek kierownica jest dość szeroka, adekwatnie do pozostałych parametrów ramy. Minimalizm przejawia się także w niemal całkiem płaskiej kierownicy – brak wygięć sugeruje niski ciężar, a jedna manetka z oboma cynglami pod kierownicą ułatwia dobór przełożenia.

 

  1. Giant rozbił bank z profesjonalnymi rozwiązaniami. Jedyny w teście pneumatyczny widelec pozwala zastosować na tyle niskie ciśnienie, żeby uginał się nawet pod najlżejszymi użytkownikami. Widelec ma także manetkę blokady skoku. Młody adept kolarstwa musi być naprawdę dobrze poukładany, by to wszystko ogarnąć. Po częściowym zablokowaniu tłumienia kompresji widelec trudniej się ugina, a wyprost jest kontrolowany. Test wykazał jednak, że po całkowitym zablokowaniu widelec ugnie się dopiero na szczególnie dużym wyboju. Siły są jednak na tyle duże,...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy