Dołącz do czytelników
Brak wyników

Blokada: zapięcia rowerowe

Artykuł | 27 czerwca 2019 |
145

 

W rywalizacji pancerz-pocisk zawsze w efekcie wygrywa pocisk. Podobnie jest z zamknięciami: nie ma takiego, którego nie dałoby się otworzyć. Ale to „okazja czyni złodzieja”, dlatego trzeba działać tak, aby okazji tych stwarzać jak najmniej. 

Nie liczcie, że każdy złodziej jest taki jak znany z billboardów „Zenon P. kieszonkowiec”.Złodzieje, choć to moralni debile, często wykazują się daleko posuniętym sprytem i trzeba go... wykorzystać. Statystyki są nieubłagane, większość rowerów ginie z powodu lekkomyślności byłych właścicieli, którzy pozostawili gdzieś nie zapięty rower „tylko na minutkę”, ułatwiając zadanie złodziejowi. Ale ci ostatni niestety nie ograniczają się tylko do zaboru „porzuconego” mienia. Wiedzą o tym wszyscy Ci, którym po rowerze pozostało tylko przecięte zapięcie lub wyłamane zamki w piwnicy.

Decydując się na zakup zapięcia należy jasno odpowiedzieć sobie na pytanie gdzie i jak będziemy go używać i pod tym kątem dobrać jego typ i własności.

W miejscach szczególnie narażonych na kradzież, tj. okolicach wyższych uczelni i miasteczek studenckich, klatkach schodowych, piwnicach, balkonach, osiedlach dużych miast powinno stosować się zapięcia dające największy stopień bezpieczeństwa (szekle, łańcuchy, najgrubsze linki). I teraz powróćmy do sformułowanej na początku myśli. Przedstawiciele ciemnej strony mocy kalkulują rachunek zysków i strat. Dobre zapięcie zdecydowanie przesuwa wynik tej kalkulacji w kierunku pozycji „strata” i daje właścicielowi roweru dużą szansę. Próba kradzieży może w ogóle nie dojść do skutku, a złodziej poszuka innej, łatwiejszej okazji. Lżejsze linki - można stosować w miejscach, które są dodatkowo zabezpieczone przed dostępem osób postronnych, np. wewnętrzne dziedzińce, zabezpieczone balkony, wnętrza niektórych budynków itd. Najsłabsze zabezpieczenia można stosować tylko w sytuacjach, w których będą chroniły nas przed kradzieżą roweru na tzw. „wyrwę”. Przykładowo gdy siedzimy w ogródku kawiarni, a rower mamy zaledwie kilka metrów od siebie oparty o barierkę. Teoretycznie ciągle pod opieką, ale gdy ktoś nagle doskoczy i ucieknie z rowerem, nie zdążymy zareagować. Podobnie w czasie wycieczki, gdy chcemy wejść do sklepu, żeby kupić coś do jedzenia lub picia. Nawet najprostsza linka zabezpieczy nas przed kradzieżą „na bezczelnego”, a ponieważ rower mamy ciągle na oku i zdążymy zareagować, gdy ktoś będzie chciał przeciąć zapięcie. Aby ułatwić dobór zapięcia poniżej przedstawiamy charakterystyki podstawowych typów zapięć z podkreśleniem ich mocnych i słabych stron. Dla pełniejszej informacji podajemy także zakres cenowy, w jakim dane typ zapięcia można nabyć oraz uproszczoną, pięciopunktową skalę poziomu bezpieczeństwa. Należy jednak pamiętać, że podane poniżej charakterystyki mają charakter poglądowy a szczegółowych informacji należy szukać w danych technicznych konkretnych modeli zapięć

Podstawowe typy zapięć:

Szekla (zwana też U-Lockiem) - to typ zapięcia uważany za jedno z najpewniejszych. Sam jego widok w większości przypadków zniechęca do próby kradzieży. Gruby pręt pałąka, jeżeli tylko wykonany jest z dobrej jakości stali, powinien odeprzeć ataki przy pomocy szczypiec i przecinaków, czyli najpopularniejszego wyposażenia standardowego złodzieja. W większości przypadków nie mają oni dużo czasu, więc zabawy z piłą nie wchodzą w grę, a rzadko który ma przy sobie np. ciekły azot, którym można zmrozić metal i spowodować jego pęknięcie. Dzięki temu, że są płaskie szekle są łatwe w transporcie zarówno zamontowane na ramie roweru, jak i w plecaku. Do ich wad trzeba zaliczyć ograniczoną możliwość zapięcia roweru (wynikającą z niewielkiej długości i szerokości pałąka), sporą masę i najczęściej wysoką cenę. 
Cena: od 80 do 400 zł
Poziom bezpieczeństwa: 4-5

Łańcuch to, podobnie jak opisana wcześniej szekla, zapięcie uznawane za gwarantujące wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Oczywiście mowa o łańcuchach specjalnie stworzonych do chronienia przed kradzieżą, jeżeli ktoś przypnie rower za pomocą zwykłego „krowiego” modelu, to nie powinien być zdziwiony brakiem roweru po powrocie. Stopień odporności łańcucha zależy od tego, z jakiego materiału są wykonane jego ogniwa, jaki jest ich kształt, grubość i sposób połączenia. W decydującym stopniu zależy także od tego, czym spięty jest łańcuch, ponieważ często nie są wyposażone we własny zamek. Na nic zda się nawet najgrubszy łańcuch, jeżeli zostanie spięty kłódką, którą otworzy byle patałach. Łańcuch przewyższa U-Locki łatwością zapinania, jest co oczywiste elastyczny i pozwala dopasować się do skomplikowanych kształtów. Do wad należą duża masa, często kilkukrotnie większa niż szekli oraz trudności związane z transportem. Łańcuch trzeba wozić w torbie lub plecaku lub owinąć go wokół ramy co jednak nie wszyscy lubią. W takim przypadku łańcuch musi mieć osłonkę z tworzywa zabezpieczającą ramę przed uszkodzeniami. Do zakupu tego typu zabezpieczenia może także zniechęcać wysoka cena.
Cena: od 80 do 700 zł
Poziom bezpieczeństwa: 4-5

Linka - chyba najpopularniejszy rodzaj zapięcia, występujący w dziesiątkach odmian. Oferta rozciąga się od bardzo drogich modeli, dorównujących poziomem ochrony szeklom czy łańcuchom, po bardzo tanie, których skuteczność jest znikoma. Najlepiej zabezpieczone są modele, w których gruby stalowy kabel składający się ze splotu wielu cieńszych linek znajduje się w dodatkowym pancerzu składającym się ze stalowych łusek (dzwonek). Takie połączenie nie dość, że wzmacnia konstrukcję zapięcia, to na dodatek zwiększa średnicę kabla, przez co nie można przeciąć go zwykłymi nożycami.

Generalnie w przypadku linek dobrze sprawdza się zasada, że im jej grubość jest większa (linka jest plecionką z większej ilości cieńszych), tym poziom bezpieczeństwa wzrasta. Warto o tym pamiętać, ponieważ ten typ zapięcia jest szczególnie narażony na atak nożycami. Niewątpliwą zaletą linek jest ich długość z reguły oscylująca w przedziale 100-180 cm. W połączeniu z dużą giętkością i stosunkowo niewielką średnicą kabla daje w efekcie najbardziej 
uniwersalne zapięcie umożliwiające przypięcie roweru praktycznie w każdej sytuacji. Jednym zapięciem można bez trudu spiąć dwa rowery lub wszystkie ważniejsze elementy, tj. ramę i oba koła. Dalszymi zaletami linek są jeszcze: stosunkowo niewielka masa i cena, ale trzeba pamiętać, że te dwie cechy są odwrotnie proporcjonalne do poziomu bezpieczeństwa, jaki zapewnia zapięcie! Największą wadą tego typu zapięcia jest duża podatność na przecięcie. W przypadku dłuższych modeli pojawiają się także problemy z przewożeniem ich na ramie. Zwinięta linka zajmuje na tyle dużo miejsca, że trudno ją tak umiejscowić, aby nie przeszkadzała przy pedałowaniu. 
Cena: od 10 zł do 500 zł
...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy