Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

28 kwietnia 2019

NR 28 (Marzec 2019)

Hardtaile za 2500 zł

0 175

Pierwszy prawdziwy rower do eksploracji górskich szlaków, rower na maraton, rower do treningów, rower do rekreacji, rower na urlop i dojazdy
do pracy. Rowery dla debiutantów MTB – zarówno tych bardzo młodych, jak i pasjonatów bardziej zaawansowanych wiekiem. Wszystkie te określenia są prawdziwe w odniesieniu do modeli, które prezentujemy w poniższym teście. Rowery bardzo uniwersalne, sprawne w terenie, ale zarazem wygodne i w cenie, która nie onieśmiela.

 

Geometria i dopasowanie

Trzy rozmiary, w jakich dostępne są Fuji i Romet, pozwolą większości użytkownikom właściwie dopasować rower, jednak zarówno najniżsi, jak i najwyżsi odejdą z kwitkiem. Cztery rozmiary dają już większy zakres możliwości, z tym że Giant i GT dodały rozmiar S dla bardzo niskich, a Unibike – rozmiar XXL dla szczególnie rosłych kolarzy. Specialized oferuje aż sześć rozmiarów, Merida o jeden mniej, lecz ich rzeczywisty zakres jest identyczny. Specialized pozwala jednak na dokładniejsze dopasowanie. W obu markach na najmniejsze ramy mogą przesiąść się już nastolatki. W naszym teście wszystkie rowery są na kołach 29”, ale warto nadmienić, że Fuji, Giant, Merida i Unibike mają w ofercie identycznie specyfikowane modele na kołach 27,5”, w których oferowane są jeszcze mniejsze rozmiary ram, dzięki czemu mogą stanowić pierwszy „dorosły” rower dla dzieci, które wyrosły z takiego na kołach 24".

Wysokość położenia kierownicy mierzona od poziomu podłoża to jeden z elementów dopasowania. Mniej niż 1 m oznacza sportową, nachyloną w przód pozycję, im jest wyżej, tym pozycja bardziej wyprostowana, wygodniejsza do jazdy rekreacyjnej. Zmienić wysokość położenia kierownicy można przez ustawienie mostka na wznos dodatni lub ujemny albo przez zmianę liczby podkładek, jakie znajdą się pod mostkiem. W naszym zestawieniu najniżej kierownicę można ustawić w GT i Specialized, dzięki czemu te rowery będą najlepiej nadawały się do zaawansowanej jazdy górskiej, ponieważ niżej ustawiony kokpit sprzyja zachowaniu równowagi ciała na podjazdach. Najwyżej kokpit można ustawić w Fuji i Meridzie – w tych rowerach pozwoli to na ustawienie najbardziej wyprostowanej pozycji. Podawana przez nas wysokość siodła pozwala określić zakres długości nogi, z jaką można dopasować się do danego rozmiaru ramy. Szczególnej uwagi wymaga GT, w którym bardzo niski przekrok połączono ze stosunkowo krótką sztycą, co w rezultacie daje niewielki zakres regulacji. Maksymalne wysunięcie jest tak niewielkie, że z rozmiaru M mogą skorzystać kolarze o wzroście maksymalnie 170 cm. W pozostałych rowerach zakresy są na tyle duże, że nie będzie problemu z dopasowaniem, a na ich tle wyróżnia się Romet z ponad dwudziestocentymetrową różnicą wysokości siodła.

Analizując parametry geometrii mające wpływ na charakter prowadzenia rowerów, można wyciągnąć ogólny wniosek, że we wszystkich rowerach projektanci zdecydowali się powiększyć stabilność rowerów – mają one złagodzone kąty główek, dłuższe tylne trójkąty, większe rozstawy osi. Odbyło się to kosztem szybkiej reaktywności i manewrowości, ale uważamy, że w tej grupie cenowej znajdują się rowery dla użytkowników mniej wyspecjalizowanych i jest to dobry kompromis. Teorię tę potwierdza też to, że osie suportu rowerów tego testu umieszczone są wyżej niż w sportowych hardtailach, podnosi to środek ciężkości, co nie jest korzystne przy szybkich manewrach, ale zarazem ułatwia pokonywanie przeszkód bez ryzyka uszkodzenia zębatek.

Rama

Charakter zgromadzonych przez nas rowerów nie jest ściśle sportowy i część użytkowników może chcieć wykorzystywać je także do turystyki lub nawet codziennej komunikacji. Dlatego jako dużą zaletę traktujemy obecność w ramach gniazd dających możliwość przykręcenia bagażnika lub pełnych błotników. Są one we wszystkich rowerach z wyjątkiem Rometu, który do projektu ramy podszedł zdecydowanie bardziej sportowo. Fuji, Giant, Merida i Unibike mają także dodatkowo specjalne gniazda w okolicy haków tylnego koła, pozwalające przykręcić odpowiedni model podnóżka. Pozostając w tematyce wyposażenia, warto zwrócić uwagę, że w Fuji są aż trzy pary otworów na koszyki – dwie standardowo wewnątrz głównego trójkąta oraz dodatkowa pod dolna rurą, wzorem rowerów z pełnym zawieszeniem. Takie rozwiązanie daje większą swobodę kompozycji wyposażenia dodatkowego.

Romet jako jedyny pozwala na montaż tylko jednego bidonu – będzie to wymagało lepszego planowania tras wycieczek, tak aby co godzinę, najwyżej dwie, było gdzie uzupełnić zapas picia.

 

Z ciekawostek – w ramie Fuji są otwory umożliwiające poprowadzenie wewnętrznego sterowania do opuszczanej sztycy podsiodłowej. Komponent ten, bardzo przydatny w jeździe w trudnym terenie, staje się również coraz powszechniejszy także w rowerach typu hardtail.

Prowadzenie przewodów wewnątrz głównego trójkąta ramy sprawia, że rower zdecydowanie lepiej wygląda, chociaż może też podnosić poprzeczkę zwolennikom domowego serwisu, ponieważ wymiana linek czy pancerzy wymaga większej wprawy. Bardzo doceniamy to, że w większości testowanych rowerów linka tylnej przerzutki puszczona jest w jednym odcinku pancerza od manetki aż po przerzutkę. Taki system jest szczelny, co wydłuża okres dobrej i lekkiej zmiany biegów. Wyjątkiem są Romet, w którym „goła” linka biegnie na ostatnim odcinku do przerzutki, i Fuji, w którym pancerz dzielony jest aż na trzy odcinki. Fuji i Unibike jedyne mają specjalne otwory w dolnej rurze, pozwalające na montaż przedniej przerzutki typu SideSwing.

GT jedyny ma stożkową główkę ramy. To ułatwienie dla tych, którzy w przyszłości będą myśleć o modernizacji i zmianie amortyzatora, ponieważ większość bardziej zaawansowanych modeli jest oferowana tylko ze stożkowymi rurami sterowymi zgodnymi z tego typu główką ramy.

 

Masa ROWERÓW

Testowane przez nas rowery nie są maszynami wyczynowymi, dlatego ich masa nie powinna stanowić pierwszoplanowego kryterium doboru. Jednak jak w każdej maszynie napędzanej siłą mięśni działa zasada, że im więcej kilogramów mamy rozpędzić, tym więcej energii do tego potrzeba, dlatego warto brać pod uwagę także ten parametr przed podjęciem ostatecznej decyzji. Jak widać z naszego zestawienia, różnice w masie Fuji, Unibike, Meridy i Rometu są prawie niezauważalne. Na ich tle korzystnie wybijają się Specialized i Giant, ale trzeba sobie uświadomić, że różnica pół kilograma to niewiele więcej niż 3% masy całkowitej. Czymś, co można nazwać nadwagą, wykazuje się GT, a jej przyczyna częściowo leży w najcięższych oponach.

 

Napęd

W konfiguracji napędów w Romecie wpadają w oko tylna przerzutka Shimano XT oraz manetki Deore. Nie są to wprawdzie komponenty z najnowszych generacji tych grup, ale nie zmienia to faktu, że są najwyższej klasy w naszym zestawieniu i premiują napęd Mustanga. Bywa, że w takich wypadkach mówimy o błystkach czy wędkarskich woblerach mających przyciągnąć uwagę ofiary, ponieważ o jakości działania napędu rowerowego decyduje jego najsłabszy element. W Romecie reszta podzespołów napędu reprezentuje niższy, ale równy poziom, co dobrze wróży jakości działania. Naszym zdaniem, najlepiej skomponowany napęd ma jednak Unibike, w którym zamontowano podzespoły grup Acera i Alivio. Warto podkreślić, że są to komponenty świeżo zmodernizowane i dzięki temu oparte na najnowszych technologiach zaczerpniętych z najwyższych obecnie grup osprzętu.

Co więcej, Unibike jako jedyny wyposażony jest w łożyska zewnętrzne Hollowtech II i odpowiedni mechanizm korbowy z pustą osią 24 mm, dokładnie tak, jak w topowych rowerach XC. Takie rozwiązanie cechuje się bowiem niższą masą przy poprawionej względem komponentów zamontowanych w pozostałych rowerach sztywności. Unibike jedyny jest też wyposażony w przednią przerzutkę nowej generacji w systemie SideSwing, która lżej i lepiej działa.

W naszym teście, obok przeważającej reprezentacji rowerów z napędem dwudziestosiedmiobiegowym, znalazły się także Giant i Specialized dysponujące 24 biegami. Jak jednak widać na wykresie, zakresy przełożeń, jakie oferują, są w pełni porównywalne z tymi w pozostałych rowerach i ich użytkownicy nie będą poszkodowani. Naszym zdaniem, najlepszą konfigurację przełożeń mają Fuji i Unibike, w których połączenie mniejszych zębatek suportu z kasetą o największym rozstawie pozwala w terenie najczęściej korzystać ze średniej tarczy, traktując małą wyłącznie jako ratunkową na wyjątkowo trudne podjazdy.

W pozostałych rowerach, w których średnia koronka z przodu ma 32 zęby, a największy tryb kasety jest niewiele większy 34 (Giant, GT i Specialized) lub równy 32 (Merida), nie będzie to już takie oczywiste, bo przełożenie jest dość sztywne. Jednak w zamian GT i Merida mogą się najbardziej rozpędzić dzięki największym tarczom mechanizmu korbowego.

 

 

Manetki

Romet i Unibike wyposażone są w najlepsze manetki typu Rapid Fire Plus z mechanizmem 2Way-Release. Jego zastosowanie sprawia, że dźwignię multiplikacji (zmiany na szybsze przełożenia) można obsługiwać w dwóch kierunkach, zarówno ciągnąc palcem wskazującym, jak i pchając kciukiem, co jest bardzo wygodne w sportowej jeździe. Fuji, Giant i GT mają zamontowane bardzo podobne manetki Rapid Fire Plus, jednak pozbawione tej dodatkowej funkcji. Przełożenia na szybsze można zrzucać, tylko ciągnąc palcem wskazującym. Jak widać na zdjęciu, dźwignie w tych manetkach są też rozstawione szerzej. Merida i Specialized mają identyczne manetki typu EZ Fire Plus, w których dźwignia multiplikacji jest ponad kierownicą. Dzięki takiemu ułożeniu jest lepiej widoczna, co ułatwi obsługę początkującym, jednak z drugiej strony nie sprzyja to szybkiej zmianie przełożeń koniecznej w sportowej jeździe. Manetki we wszystkich rowerach wyposażone są we wskaźniki przełożenia, co także uprości właściwą obsługę napędu początkującym kolarzom.

 

 

 

Tylna przerzutka

W testowych rowerach mamy okazję porównać aż pięć modeli przerzutek z bardzo szerokiego zakresu grup Shimano – od zaawansowanego XT do prawie podstawowych Altus i Acera. Z jednej strony ponownie należy podkreślić, że sama tylna przerzutka nie jest wyznacznikiem klasy napędu, ale z drugiej strony stanowi jeden z najważniejszych jego elementów, dlatego zawsze skupia na sobie uwagę użytkownika. Przerzutki XT, Deore i Alivio mają profil Shadow,  co sprawia, że mniej wystają na bok poza obrys ramy (12 mm w pozycji najszybszego przełożenia) i dzięki temu trudniej je uszkodzić, zahaczając o wystający korzeń czy kamień. We wszystkich trzech przerzutkach długi wózek pozwala obsłużyć kasety z największym trybem 36 zębów. Tym, co różni wymienione przerzutki, są niektóre materiały i technologie mające wpływ na jakość i trwałość ich pracy. Przykładem może być pokrycie tulei pantografu fluorkiem, który zwiększa ich trwałość. W najbardziej zaawansowanej XT pokryte są wszystkie, w Deore trzy, a w Alivio tylko dwie. Przerzutki Acera i Altus mają klasyczną budowę, a jedyną istotną różnicą jest wózek.  W Altusie jest dłuższy i ma kółeczka wielkości 11 zębów, jak w droższych modelach, Acera ma zamontowany wózek Smart Cage, krótszy, z większymi kółkami 13 zębów. Jednak obie tak samo mogą współpracować z kasetami o maksymalnej wielkości trybu 34 zęby.

 

Przednia przerzutka

Całkowicie zmieniona budowa przerzutki typu SideSwing, w jaką wyposażony jest Unibike, to znacznie sprawniejsze działanie w porównaniu z klasycznymi konstrukcjami Top lub Down Swing, jakie znalazły się w pozostałych rowerach. Przewaga SideSwing wynika z krótszego i znacznie prostszego prowadzenia pancerza, ulepszonego kształtu wodzika, umożliwiającego łatwiejsze wrzucanie na większe tarcze suportu oraz redukującego ocieranie łańcucha. Dodatkowo za rurą podsiodłową nie ma żadnych elementów przerzutki, na których może zbierać się błoto i blokować obrót koła.

Łożyska i mocowanie korby

Mechanizm korbowy standardu Hollowtech II, jaki zastosowano w Unibike, to większa sztywność i efektywność przeniesienia mocy kolarza dzięki większym i szerzej rozstawionym łożyskom, osi o większej średnicy oraz lepszemu, opartemu na wielowpuście połączeniu ramion korb z osią. Hollowtech II stosowany jest powszechnie we współczesnych rowerach sportowych, nawet modelach z najwyższej półki. Jednak bardzo klasyczne, z dzisiejszego punktu widzenia, rozwiązanie – z pakietem wkręcanym do mufy suportu i ramionami korb osadzanymi na połączeniu w kształcie kwadratu – także nie jest pozbawione zalet. W normalnej eksploatacji pakiety okazują się trwalsze niż łożyska zewnętrzne, a gdy już zajdzie konieczności ich wymiany, są też prawie dwukrotnie tańsze.

 

Amortyzator

We wszystkich rowerach znalazły się dwa bliźniacze modele amortyzatorów. Konstrukcja Suntoura XCT i XCM, plasującego się tuż nad nim w hierarchii kolekcji, jest właściwie identyczna, różni je tylko średnica goleni: 28 mm w XCT i 30 mm w XCM oraz nowej wersji XCT 30 w Unibike'u. Testy w naszym laboratorium wykazały, że różnica w odporności na skręcanie między tymi dwiema konstrukcjami wynosi zaledwie kilka procent, więc w realnej jeździe może być wyczuwalna tylko w bardzo wyjątkowych sytuacjach. Oba modele amortyzatorów uginają się dzięki stalowej sprężynie, której naprężenie wstępne można regulować pokrętłem, jednak zakres regulacji jest niewielki. W prawej goleni znajduje się hydrauliczna blokada skoku, w większości rowerów również regulowana pokrętłem. Ale Romet i Unibike mają wersję RL, z manetką pozwalającą na sterowanie blokadą bez odrywania rąk od kierownicy. To gadżet przydatny w warunkach sportowej jazdy. Amortyzatory wyposażone są w hydrauliczne tłumienie wyprostu, lecz bez możliwości regulacji – tak jak to jest w standardzie w wyższych modelach – jego poziom jest ustawiony fabrycznie.

Jest jeszcze jedna cecha, która odróżnia starszą wersje XCT (z goleniami 28 mm) od XCM i XCT 30 – i ona akurat dla niektórych użytkowników może mieć znaczenie. Korona w tym modelu ma otwór pozwalający przykręcić uchwyt pełnego błotnika.

 

Koła

Koła w większości testowanych rowerów zbudowane są na piastach Shimano TX505. Shimano znane jest z dobrej jakości piast i łatwości ich serwisowania dzięki zastosowaniu regulowanych łożysk kulkowych. Jednak w wypadku tego modelu niepokoi nas brak dodatkowych gumowych uszczelek zewnętrznych, które powstrzymywałyby brud przed penetracją łożysk. Zwłaszcza że w tym podstawowym modelu nie ma zaawansowanych uszczelnień kontaktowych i labiryntowych, jakie zastosowano we wszystkich wyższych modelach piast. Może się okazać, że przy częstej jeździe w błocie, piachu i pyle łożyska w tych piastach będą wymagały częstszego przeglądu i czyszczenia niż te z GT i Giant, w których są uszczelki zewnętrzne. Większość kół zbudowana jest na obręczach o bardzo zbliżonej szerokości wewnętrznej 19–20 mm, co jest trochę poniżej standardów współczesnego MTB. Jednak w rowerach w założeniu nieprzeznaczonych do wyczynowej jazdy nie ma to większego znaczenia.

Doceniamy jednak Specialized, którego felgi mają aż 24 mm, dzięki czemu nawet szersze opony będą się dobrze układały w terenowej jeździe z niższym ciśnieniem. Wszystkie rowery mają koła zaplecione standardowymi stalowymi szprychami o średnicy 2 mm. W większości rowerów jest ich po 32 na koło, co zapewnia optymalną równowagę między wytrzymałością a masą. Wyjątkami są Specialized, którego przednie koło ma zmniejszoną ich liczbę do 28 w celu uzyskania lekkości. Romet jedyny ma aż po 36 szprych, co znalazło odbicie w większej masie. Ale, naszym zdaniem, korzyści przeważają, ponieważ koła są dzięki temu sztywniejsze, co potwierdziły nasze pomiary (wykresy na stronie obok).

 

Masa kół

Giant i Specialized mają zestawy kół wyróżniające się znacznie niższą masą. Szczególnie należy docenić Giant, który jest najtańszym rowerem w naszym zestawieniu. Brawo! Co ważniejsze, niższa masa kół obu rowerów nie wynika z zastosowania lżejszego ogumienia. Najcięższe koła mają GT i Romet, jednak w wypadku tego pierwszego widać, że winne są głównie bardzo ciężkie opony – jeżeli udałoby się je zmienić na model o masie zbliżonej do pozostałych rowerów z testu, to masa zestawu spadnie radykalnie. Niestety, nie można tego samego napisać o kołach Rometu, które mają jeden z najlżejszych zestawów opon w naszym zestawieniu. W podwyższonej masie swoje odzwierciedlenie ma ich arcymocna konstrukcja.

 

Romet dominuje w tej kategorii absolutnie. Sztywność jego kół jest porównywalna z zestawami rowerów enduro, co oznacza, że naprawdę wytrzymają bardzo dużo. Na szczególną uwagę zasługują koła Gianta, których sztywność jest niewiele niższa, ale uzyskano ją przy znacznie niższej masie. Sztywność kół Fuji i Specialized pokrywa...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy