Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady

30 kwietnia 2019

NR 26 (Listopad 2018)

Jak przygotować rower do sezonu zimowego

373

Rowerem można, a nawet warto, jeździć cały rok, i to bez znaczenia, czy jest lato, jesień, czy zima. O ile nasz sprzęt nie wymaga szczególnego przygotowania do sezonu letniego, o tyle zimą wygląda to już zupełnie inaczej. Rowery z kategorii górskich, szosowych czy elektrycznych znacząco różnią się od siebie i wymagają konkretnych ukierunkowanych działań.

POLECAMY

 

Jak co roku, po ciepłych miesiącach pełnych słonecznych dni wypełnionych rowerowymi wojażami nadchodzi okres mniej przyjazny zarówno dla rowerzystów, jak i dla ich jednośladów. Zima poza deszczem i niskimi temperaturami przynosi nam – z pomocą drogowców – sól i inne związki chemiczne, które niekorzystnie wpływają na nasze ubrania i rowery.

Jako użytkownicy nie musimy się biernie przyglądać, jak nasze ukochane rowery ulegają przyspieszonemu zużyciu i degradacji. Osoby, które nie mają czasu albo smykałki do samodzielnego majsterkowania – lub po prostu nie chcą zagłębiać się w niuanse mechaniki swoich rowerów – mogą oddać sprzęt do dobrego serwisu z prośbą o przygotowanie go do sezonu zimowego. Ci jednak, którzy lubią serwisować albo dostają gęsiej skórki na samą myśl o tym, że ktoś obcy będzie majstrować przy ich ukochanej maszynie, lub po prostu chcą trochę zaoszczędzić, dowiedzą się z tego artykułu, jak samodzielnie przygotować rower do sezonu zimowego i na co trzeba zwrócić szczególną uwagę.

Różne rowery wymagają odmiennego podejścia w tym zakresie, postaram się więc pogrupować je zgodnie z ich przeznaczeniem oraz skupić się na szczegółach charakterystycznych dla każdego z nich. Zacznijmy jednak od kilku porad, które można zastosować do wszystkich typów rowerów.

Mycie – umyjmy rower, usuwając wszystkie zanieczyszczenia, które nagromadziły się przez ostatnie miesiące użytkowania. Najlepsza do tego będzie ciepła woda, przydadzą się również wiaderko i specjalny środek do mycia, który można nabyć w każdym dobrym sklepie rowerowym, oraz specjalna szczotka z miękkim włosiem lub po prostu gąbka. Mieszkańcy blokowisk, którzy nie mogą umyć roweru w ogrodzie lub przed blokiem, mogą skorzystać z coraz popularniejszych myjni samoobsługowych, pamiętając o elementarnych regułach mycia myjkami wysokociśnieniowymi: unikamy kierowania wody na uszczelki i zachowujemy odpowiednią odległość dyszy od roweru.

Przegląd hamulców – hamulce to jeden z istotniejszych elementów roweru, który ma bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo. W wypadku hamulców obręczowych kontrolujemy linki i pancerze oraz powierzchnie robocze na obręczach, czy nie są nadmiernie zużyte. Przy hamulcach hydraulicznych sprawdzamy stan płynu i to, czy układ nie jest zapowietrzony. Wymieniamy klocki hamulcowe przed sezonem, ponieważ zostaną wystawione na znaczne zużycie podczas nadchodzących mokrych dni.

Napęd – jeżeli napęd wykazuje ślady zużycia, wymieńmy go już teraz, ponieważ deszcz i błoto znacznie przyspieszą jego zużycie. Sprawdźmy również stan kółeczek przerzutki. Pamiętajmy o regularnym smarowaniu napędu – nie róbmy tego na zapas, nadmiar środka smarnego bardziej zaszkodzi, niż pomoże! Używajmy gęstszych preparatów, które trudniej poddają się wymywaniu przez wodę i wystarczają na dłużej.

Rama – prostym sposobem na zabezpieczenie ramy jest po jej umyciu zaaplikowanie wosku przeznaczonego do zabezpieczania karoserii samochodowej, dzięki czemu ochronimy ją przed negatywnym działaniem soli i innych środków chemicznych stosowanych zimą przez drogowców oraz ułatwimy sobie kolejne mycie roweru, gdyż brud nie będzie tak mocno przylegał. Właściciele matowych powłok lakierniczych muszą się liczyć z tym, że mat nabierze odrobinę połysku.

Oświetlenie – krótsze dni zimą sprawiają, że przez większość czasu jest szaro, dlatego zadbajmy o to, żebyśmy byli widoczni! Rynek oferuje coraz mniejsze i mocniejsze lampki, zwykle z możliwością ładowania, dzięki czemu nie wydamy majątku na baterie. Jeżdżąc poza miasto i w miejscach bez światła latarni, wybierzmy przednią lampkę o dobrym zasięgu oraz szerokim snopie światła, byśmy nie tylko byli dobrze widoczni, ale także sami dobrze widzieli przeszkody na drodze.

Rower górski

Najbardziej wszechstronny i uniwersalny z jednośladów również wymaga przygotowania do sezonu zimowego. Letnie opony z wyścigowym bieżnikiem i o niskich oporach toczenia warto wymienić na coś szerszego i z agresywniejszym bieżnikiem, aby poradzić sobie z większym błotem. Osoby chcące pojeździć po ubitym śniegu czy lodzie mogą rozważyć zastosowanie opon wyposażonych w kolce. Pamiętajmy tylko, że takie opony nie nadają się do jazdy po drogach asfaltowych – kolce szybko się ścierają, ponadto ustawodawca nie przewidział możliwości poruszania się po drogach publicznych pojazdami wyposażonymi w takie opony. Na czas zimy warto powrócić do dętki, która rzadziej rozszczelnia się na mrozie. Amortyzator wraz z damperem – niska temperatura powoduje utwardzanie się elementów gumowych, czyli uszczelek, upośledzając ich pracę. W ekstremalnych sytuacjach może dojść do ich pękania i wnikania zanieczyszczeń do wnętrza goleni. Niskie temperatury oddziałują również na olej, który jest wykorzystywany do tłumików, znacznie zmieniając jego charakterystykę. W rowerach typu Full warto rozważyć zakup taniego sztywniaka jako modelu treningowego na zimę, aby oszczędzić damper i amortyzator. Osoby, które chcą pozostać przy jednym rowerze, zachęcam do zmiany amortyzatora na sztywny – karbonowy czy nawet zwykły stalowy – ponieważ jest to najlepszy sposób na jego „oszczędzenie”. Niestety, większość widelców oferuje zmianę wielkości tłumienia powrotu (przeważnie czerwone pokrętło na dole prawej goleni) bez możliwości zmiany wielkości tłumienia kompresji, stąd zdeterminowani do jazdy na „zawieszeniu” powinni zmienić olej w tłumiku na rzadszy, niż zalecany przez producenta, dzięki czemu jego czułość nie powinna zbytnio odbiegać od tego, co oferował latem.

Ponieważ serwis dampera wymaga dużej wiedzy i bardzo często specjalistycznych narzędzi, najsensowniejszym rozwiązaniem na zimę jest zakup taniego nowego lub nawet używanego, gdyż jego ewentualne przedwczesne zużycie nie będzie dla nas zbyt kosztowne. Jeżeli jest to możliwe, wybieramy modele o jak najmniejszej sile tłumienia kompresji i powrotu przewidzianych przez producenta.

Warto zastanowić się nad montażem błotników, aby nasze plecy nie informowały wszystkich, czy pada, czy też jest sucho. W sklepach rowerowych można znaleźć wiele modeli błotników, które da się dopasować do niemal każdego roweru.

Rower miejski

W większości wypadków rowery miejskie są wyposażone w błotniki i oświetlenie, dzi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy