Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

29 kwietnia 2019

NR 27 (Styczeń 2019)

Kross Earth 4.0

0 155

Wrażenia z jazdy

Pozycja, jaką się przyjmuje na tym rowerze, nie jest przesadnie wymagająca. Earth jest także bardzo neutralny, w skręcie doskonale równoważy konieczność przechyłu ze zmianą kąta skręcenia kierownicy. Szczególnie uwidacznia się to w sekcjach kilku następujących po sobie zakrętów. Jest w takich sytuacjach zarówno łatwy w prowadzeniu, jak i bardzo precyzyjny. Nie wymaga poprawek trajektorii, co przyśpiesza wychodzenie ze skrętu. Jednak zakrętów nie zacieśnia, pozostając bardzo stabilny przy szybkiej jeździe. Niespodziewane przeszkody atakujące z boku koła też nie wytrącają go z równowagi. Kierujący rowerem Earth może skoncentrować się na doborze linii i kumulowaniu energii przed podjazdami. Ale zwinną baleriną Earth nie jest – na krętych pasażach trzeba trzymać go za pysk i śmiało wskazywać, kto tu rządzi.

Earth, Wind and Fire

 

Operowanie jedną manetką w celu równoczesnego włączenia platformy przodu i tyłu będzie możliwe w seryjnym modelu, nasz rower testowy był go pozbawiony. Zdecydowanie przyda się na trasach wyścigów i łatwych podjazdach, jednak zawodnicy prawdopodobnie i tak będą narzekać na „falowanie” zablokowanego Foxa podczas sprintowania na stojąco, bo tył w takich sytuacjach pozostaje sprężysty i odporny na pompowanie. Jednakże pozwala na pewien zakres ruchu dampera, amortyzując krawędzie przeszkód i ułatwiając wspinaczkę na trudnych odcinkach bez poślizgów tylnego koła.

Ustawienie SAG-u o małej wartości nie pozbawia Eartha zdolności filtracji wibracji powstających na tępych przeszkodach małej wielkości. Twardość zawieszenia narasta dość szybko, wyczuwane jest to jednak jako sprężystość i wsparcie w połowie skoku. Earth nie nurkuje i nie zapada się. Test wykazał, że niesamowicie pomaga na płaskich trasach przy wysokim zmęczeniu jadącego. Wystarczy siedzieć i kręcić. Zawieszenie nie pompuje jednak, a na nagłych rolerach zapobiega gwałtownemu podrzucaniu. Można mielić i liczyć pozostałe do mety kilometry. Przy bardziej ofensywnej jeździe wspiera jadącego na stojąco, wystarczy przesunąć dźwignię manetki, aby włączyć platformę.

Na zjazdach Earth idzie jak Jolanda. Ma żar w oczach i cieszy się prędkością. Nie jest to kanapa enduro – od jadącego wymaga pracy, jednak zwłaszcza na tarkach czy następujących po sobie przeszkodach skutecznie amortyzuje i sprzyja wyborowi najszybszych linii. Czucie trasy jest rajdowe, co pozwala znawcom i koneserom łatwo orientować się co do przyczepności.

 

  1. Tak będzie wyglądał po Cape Epic... jeśli zawita na pustynię Karoo, a podobno zawita. Cała rama jest węglowa, przedni trójkąt i tylne jednoczęściowe, pięknie uformowane widełki oraz górny wahacz. Włączana zdalnie blokada dampera wzmacnia walory tego wyścigowego ścigacza. W seryjnych modelach będzie sprzężona z blokadą widelca.
  2. Estetyka pierwsza klasa. Nie znajdziecie tu łożysk wahacza, bo odpowiednią kinematykę uzyskano, wykorzystując elastyczność włókien węglowych. Nie ma też dźwigni pomagającej odkręcić koło. W Pucharze Świata ośkę wykręca mechanik „wykrętarką”, na maratonie trzeba poszukać narzędzi.
  3. Bardzo ładne gniazda linek skutecznie stabilizują je w ramie i zapobiegają hałasowaniu.

 

Geometria

 

Teraz wszyscy robią longer, lower, slacker. Ale analizując dane z naszego archiwum, z zaskoczeniem obserwowaliśmy, że Earth jest „bardziej”! Kąty ramy należą do najbardziej awangardowych, odwzorowując Epica, ale Earth jest od niego niższy (i to sporo: 10 mm), a także nieco dłuższy. Dlatego siedzi się nisko i po sportowemu. Ale już przy ustawieniu mostka na górnej granicy wysokości ułatwia przyjęcie pozycji wręcz turystyczno-trailowej. Pozwala to poczuć swobodę podczas jazdy nastawionej nie tyko na podjeżdżanie. Jednocześnie, jak widać po wynikach topowych zawodniczek i zawodników KRT, sprzyja wykorzystywaniu potencjału. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że wymaganą w sporcie wyczynowym pozycję uzyskuje się elementami kokpitu różniącymi się parametrami od seryjnej kompletacji.

Sztywności

 

Lakoniczność wypowiedzi dotycząca masy tego roweru powinna podkreślić wyniki, jakie Kross osiągnął w naszym laboratorium. W dziedzinie sterowania z łatwością pokonał konkurentów, co było więcej niż wyczuwalne w czasie jazd testowych. Odporność na pedałowanie oceniana w naszym labie przez próbę wyginania tyłu także wypadła pomyślnie. Testerzy potwierdzali łatwość przyśpieszania i efektywność napędzania Eartha 4.0, jednak więcej w tych ocenach było komplementów pod kątem zawieszenia niż spoistości wahacza. Warto wspomnieć, że rower do testów był już mocno nadgryziony przez wcześniejszych testerów i przygodnych użytkowników.

Wykresy powstały na podstawie danych uzyskanych w laboratorium bikeBoard. W pomiarze precyzji sterowania, im mniejsza wartość kąta skręcenia wyrażona w stopniach, tym większa sztywność układu kierowania/precyzja sterowania. W badaniu efektywności napędzania im wyżej na wykresie przebiega krzywa, tym lepiej, gdyż oznacza wyższą sztywność ramy, czyli efektywniejsze napędzanie. Dane sztywności ramy testowanego roweru porównujemy do dwóch wybranych roweró...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy