Dołącz do czytelników
Brak wyników

Testy

20 czerwca 2019

Madone SLR 9 Disc eTap

0 146

Demon prędkości z nieokiełznanym temperamentem.

Wrażenia z jazdy

To jedna z najbardziej gorących maszyn w kolarskim środowisku. Zawiera wszystko to, co najlepsze w stajni firm Trek i Bontrager. Włókno węglowe OCLV serii 700, nowy aerodynamiczny kokpit, system IsoSpeed, nową geometrię H1.5, topowe komponenty Bontrager oraz największą nowość, czyli napęd SRAM AXS. Jednak te wszystkie błyskotki schodzą na drugi plan, ponieważ największe wrażenie robi rama z ogromnymi przekrojami rur i bardzo estetycznymi połączeniami wszystkich elementów. Jednak przed zakupem trzeba zwrócić dużą uwagę na dobór odpowiedniego rozmiaru. Zastosowana sztyca w rozmiarze ramy 56 jest krótka (dopiero od wielkości 58 jest dłuższa) i ma mały zakres regulacji – jedynie 60 mm, przez co spora część zawodników, zwłaszcza tych z długimi nogami, będzie musiała dokupić dłuższą podsiodłówkę lub zdecydować się na większy rozmiar. W praktyce nowa geometria H1.5, dostępna wyłącznie w wersji SLR, jest mniej agresywna od poprzedniej H1. Mimo że jest to zwieńczenie wiedzy i technologii firmy Trek w rowerze ultrawyścigowym, to pozycja będzie odpowiednia nawet dla amatorów. Jest dość wyciągnięta, ale niezbyt niska, co sprawia, że rower jest wygodny nawet podczas długich dystansów. To demon prędkości i na płaskim terenie pokazuje swój temperament dopiero powyżej 35 km/h. Niebywale lekko się rozpędza, a wysokie stożki w kołach bardzo dźwięcznie szumią. Jednym może to przeszkadzać, ale dla fanatyków kolarstwa będzie symfonią dla uszu. Wiatr czołowy nie stanowi wielkiej przeszkody dla Madone SLR – niezwykle gładka rama oraz koła o wysokim profilu tną powietrze niczym perfekcyjnie wykuta katana. To właśnie dzięki temu na płaskim i pod wiatr można budować przewagę i bez wątpienia to idealna broń do ucieczek. Nawet rozpędzony peleton może mieć kłopoty, by dopaść odpowiednio mocnego zawodnika. Ogromna powierzchnia boczna roweru sprawia, że trzeba być czujnym, by utrzymać zadany tor jazdy. Przeżyłem to na własnej skórze, kiedy podczas bardzo wietrznej pogody na krętym zjeździe, wyjeżdżając zza zabudowań, nieomal zostałem zepchnięty z drogi. Uratowała mnie szybka reakcja i ogromna moc hamulców. Podczas nagłych sprintów czuć, że rama pracuje. 

 

Nie można powiedzieć, że jest wiotka, ale przy generowanej przez amatora mocy chwilowej 1200–1300 W nie wszy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy