Dołącz do czytelników
Brak wyników

Thule Tour Rack

Artykuł | 29 kwietnia 2020 | NR 39
228

Cena: 429 zł; Masa: 932 g
Thule: www.thule.com

POLECAMY

B agażnik Thule Tour Rack zaprojektowano bez uwzględnienia dekad rozwoju tego typu sprzętu. Sama konstrukcja z aluminium i plastiku nie budziła naszych wątpliwości, jednak system mocowania za pomocą nylonowych pasków wywraca dotychczasowe przyzwyczajenia. No bo jak to? Bagażnik bez porządnych śrub wkręcanych ze zgrzytem w ramę roweru? Montaż nie jest intuicyjny, co więcej, dostępnych jest 16 regulacji, z czego 12 jest obowiązkowych, czyli przy pierwszym montażu trzeba po pierwsze – obejrzeć obrazki z instrukcji i zdecydować o sposobie montażu. Z powodzeniem zamontowaliśmy bagażnik na crossach 26’’ i 28’’, na rowerach miejskich, dziecięcej 24’’, a nawet szosówce, gravelówce, a koledzy z redakcji na fullu 29x2,6” o skoku 130 mm. 
Krótko mówiąc daje ogromne spektrum możliwości dopasowania, ale też poziom regulacji jest wymagający. Zanim dobrałem odpowiednie blaszki dystansujące, złapałem wszystkie piony i symetrię, zeszło mi godzinę (z czytaniem instrukcji jest krócej przyp. red.). Najbardziej irytujące są gumowe podkładki zabezpieczające ramę przed otarciem. Nie są przytwierdzone na stałe do uchwytów i wypadają w trakcie montażu. Po zamontowaniu tylnego bagażnika zabrałem się za przedni. Miałem nadzieję, że tym razem pójdzie szybciej, ale czas był podobny. Tour Rack daje ogromny potencjał montowania na praktycznie każdym rowerze, jednak kosztem początkowej pracochłonności. Po dopasowaniu do konkretnego roweru ponowny montaż i demontaż zajmuje dosłownie po 5 minut (jeśli nie wypadną te cholerne, gumowe podkładki). Ta kompatybilność jest unikalna i stanowi największą zaletę Tour Racka. Kolejnym atutem jest regulowana półka i szyny, dzięki czemu można odsunąć sakwy od pedałów na pożądaną odległość, nawet w rowerze enduro. Wyruszyłem w trasę z maksymalnym dopuszczalnym przez producenta obciążeniem 10 kg z przodu i 11 kg z tyłu, aby wystawić na próbę wytrzymałość sprzętu. Obawiałem się, że w pewnym momencie bagażnik obsunie się i sakwy wkręcą mi się w koło. I tu miła niespodzianka: po zrobieniu 50 km w trudnym, górzystym terenie, bagażniki ani drgnęły. Frakcja enduro wyciągnęła bagażniki na naprawdę górską trasę MTB i załadowała na każdy po 10 kg ryżu (po pięć na każdą stronę, nie pytajcie skąd i po co miała 20 kg ryżu) i tylko skakać się nie odważyli. Przy naprawdę ostrej jeździe po bandach sakwy zachowują pełen spokój, dopiero pralki i rockgardeny wywołuj...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy