Dołącz do czytelników
Brak wyników

Whyte G-170 C RS 29”

Artykuł | 11 maja 2019 | NR 29
146

Zen na odcinkach specjalnych.

 

  1. W topowej wersji tego roweru za amortyzację odpowiedzialny jest damper z bardzo modną sprężyną. W naszej ocenie pneumatyk RockShox Super Deluxe RCT będzie korzystniejszy dla prywaciarza ze względu na możliwości regulacyjne. Sztycę zaciska się elegancką śrubą, ale dlaczego potrzebna jest do tego tak duża siła?
  2. Czułość zawieszenia wynika z zastosowania Ogniwa Horsta, w tej klasie bardzo je lubimy.
  3. Bardzo masywna główka ramy i zwarty zespół kokpitu zapewniają znakomitą sztywność przodu i precyzję skrętu na najtrudniejszych nawet sekcjach.
  4. Koła zbudowano po mistrzowsku i są sztywniejsze bocznie niż wiele kół systemowych. Niestety, są też bardzo ciężkie i dużo w tym „zasługi” ogumienia. Doceniamy zjazdowy kuloodporny oplot DD w tylnej oponie, ale trzeba pamiętać, że guma ważąca 1160 g + 180 g dętki nie jest stworzona dla śmiertelników.

Wrażenia z jazdy

Nie jest już tak bardzo długi jak poprzednie wersje. Do tego stopnia, że pod koniec testu zastanawiałem się, czy XL nie byłby dla mnie lepszy. Środek ciężkości umieszczony jest z tyłu, ale rozstaw osi pozwala na precyzyjną dystrybucję masy między kołami, co niesamowicie pomaga w pokonywaniu zakrętów, zwłaszcza przy wątpliwej przyczepności. Żeby się jednak dowiedzieć, jak Whyte reaguje na impulsy jadącego, potrzeba czasu i zdobywania doświadczenia. Po teście wydaje nam się, że mniej więcej wiemy, w czym rzecz, i zaczęliśmy dostatecznie dociążać przednie koło w odpowiednio ukształtowanych zakrętach. Przyznam szczerze, że po pierwszych jazdach miałem zakwasy w górnej części ciała od ciągłej zmiany nachylenia tułowia i wysuwania oraz kurczenia ramion. Z drugiej strony nawet niewielkie zmiany w oddaleniu od kierownicy czy wychylania na bok Whyte odczytuje precyzyjnie i pozwala się bardzo zgrabnie prowadzić. W poślizgu daje bardzo czytelne sygnały i pozwala nad nim zapanować. Rower wymaga wyczucia, ogłady i nie jest łatwy. Najlepiej nie zwalniać i nie przyśpieszać, tylko dokładać do pieca między kolejnymi przeszkodami i zakrętami. To czyni go wyrafinowaną maszyną dla znawców i koneserów. Dla przeciętnie jeżdżących może okazać się nieprzewidywalny i trudny. Objawia się to najmocniej w ciasnych sekcjach zakrętów, kiedy trzeba go chwycić tak, jak to robi Maserak tańczący z gwiazdami i solidnie wychylając się na boki, bez zwalniania chwytu, prowadzić w dół.

Z kolei stabilność i dzielność przy prędkości ma w standardzie nawet dla tych z zielonym listkiem na szybce gogli.

Kapitalnie działające zawieszenie czterozawiasowe jest niezwykle czułe i bardzo dobrze pracuje, zwłaszcza w konkurencji „rower prosto z kartonu”.

Oczywiście jedynym sposobem na utulenie rozochoconego dampera jest dźwignia: duża, dwupozycyjna i niekonfundująca. Ustawiona „w dół” czyni podjeżdżanie w miarę efektywnym, uniesiona w górę – przywraca zawieszeniu czułość i radość z połykania nierówności. W pozycji blokady zwieszenie jest silnie zmulone, ale nie przeszkadza to na podjazdach po korzeniach i skałach. Czułość RS z DebonAir nieodmiennie zachwyca, widelec jest czuły, a jeśli komuś dobija, zamiast pompować, polecamy wrzucić token lub dwa i będzie kapitalnie.

Nie jest to podjazdowy dynamit. Powodów jest kilka, a wszystkie wynikają ze specyfiki tej maszyny. Od geometrii przez zastosowane opony po strojone pod kątem ścigania się na najtrudniejszych OS-ach zwieszenie – wszystko ma służyć wygrywaniu na zjazdach. Reszta jest tylko dodatkiem. Więc cierp i cierpliwie duś.

Geometria

 

Porównując go z nowoczesną grupą 29” o dużym skoku, G-170 C RS 29” jest długi – rozstaw osi przekracza o 2 cm model Genius 920, jak i większość pozostałych rowerów tego typu zmierzonych w naszym laboratorium. Ale siedząc, ciężko to poczuć, ponieważ długością ramy różni się nieznacznie – Hightower w rozmiarze XL jest dłuższy o milimetr. Kąt główki jest mały, ale znowu w modelu Ransom jest o jeszcze jeden stopień mniejszy. Także zmierzona przez nas wysokość suportu wskazuje, że biegun leży gdzie indziej. Tym samym Whyte udowadnia, że przestał być, na szczęście, polem branży rowerowej bo radykalne cyfry w tabelach geometrii nie zawsze przekładają się na walory jezdne.

Sztywności

 

Testy w naszym laboratorium wykazały stabilność przodu, dzięki której tak łatwo jest precyzyjnie prowadzić go po najeżonych przeszkodami trasach. Jeśli chodzi o napędzanie, już tak słodko nie jest, i daje się odczuć także na ciasnych zakrętach przy dobrej przyczepności oraz przy nadrzucaniu tyłem. Ważne jest jednak to, że wraz z obciążeniem sztywność maleje liniowo, co ułatwia wyczucie roweru i nie czyni niespodzianek przy manewrach. Taka sobie dynamika kół sprawia, że testerzy nie raportowali deficytów sztywności podczas napędzania. A koła? Prawie 100% mocniejsze niż średnia w klasie – szaleństwo!

Wykresy powstały na podstawie danych uzyskanych w laboratorium bikeBoard. W pomiarze precyzji sterowania im mniejsza wartość kąta skręcenia wyrażona w stopniach, tym większa sztywność układu kierowania/precyzja sterowania. W badaniu efektywności napędzania im wyżej na wykresie przebiega krzywa, tym lepiej, gdyż oznacza wyższą sztywność ramy, czyli efektywniejsze napędzanie. Dane sztywności ramy testowanego roweru porównujemy do dwóch wybranych rowerów podobnej klasy wymienionych w opisie wykresów. Sztywność kół oraz masy porównujemy do uśrednionych danych rowerów odpowiadających klasą testowanemu. Różnice wyrażamy w procentac...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy