Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekwipunek , Otwarty dostęp

11 maja 2019

NR 29 (Kwiecień 2019)

Buty szosowe

0 231

Prezentujemy porównanie dziesięciu par butów szosowych, których średnia cena to niecałe 800 zł. Spełnią one oczekiwania zaawansowanych amatorów kolarstwa.

Cena, masa i sztywność

Wymienione cechy zostały ustalone i przebadane przez redakcję „bikeBoard”. Ostatnie dwie uzyskaliśmy w naszym laboratorium. Buty zostały zważone bez bloków jako para. Przy parametrze masy podajemy rozmiar, w jakim została ona osiągnięta. Im lżejszy but, tym mniejszy ciężar trzeba unosić w cyklu pedałowania. Pomnożony przez miliony cykli, przekłada się na mniejszą pracę wykonywaną przez kolarza. Sztywność podeszwy według naszej skali informuje o odporności buta na obciążenia powstające w wyniku nacisku na pedał. Im wyższa wartość, tym większa sztywność. Nasz pomiar realizujmy, mocując buty w miejscu montażu bloku, a na pięcie  przykładając siłę skierowaną w dół. Odtwarzamy w ten sposób rozkład sił, jaki najczęściej powstaje w bucie w czasie pedałowania. Mierzymy powstałe odchylenie, a ponieważ siła, z jaką działamy, jest identyczna dla wszystkich pomiarów, możemy przeliczyć wynik na moment siły podawany w kN/m i porównać między sobą.

Trzy powyższe kategorie, określone przez redakcję, oddzielamy od danych prezentowanych przez producentów, żeby dać im wolną rękę w szermowaniu nazwami własnymi technologii i rozwiązań oraz użytych materiałów, które podajemy za informacjami o produkcie. Bardzo często powstają na wyraźne zlecenie marki i choć na pozór się nie różnią, to ich funkcjonalność bywa inna od bliźniaczych rozwiązań. Owszem, zdarza się również i tak, że marketingowy bełkot służy nobilitacji powszechnych w katalogu producentów rozwiązań.

Materiałoznawstwo szewskie

Korzystając z materiałów firm obuwniczych, wyjaśnijmy najpierw nazewnictwo szewskie. Zacznijmy od kopyta, które odwzorowuje stopę rowerzysty. Na nim obszywane są poszczególne części buta, decyduje więc ono o jego kształcie. Bont o bardzo szczególnym kształcie cholewki wskazuje, że doskonalenie kopyt butów rowerowych wymaga ogromnej wiedzy z biomechaniki funkcjonalnej i ciągłych badań, a producenci kopyt zajmują się obuwiem estetycznym, a nie rowerowym. Motto firmy brzmi ofensywnie: „Robimy buty do jazdy na rowerze, nie do chodzenia”.

Wierzch buta, czyli cholewka, składa się z osłaniającej palce i boki stopy przyszwy oraz obłożyny – obejmującej tylną część stopy. Piętę stabilizuje zapiętek, przyszwa układa się na stopie dzięki językowi – niezależnej części cholewki. Chyba że jak w modelu firmy Suplest stanowi on integralną część zewnętrznej przyszwy, co określono mianem ANATOMIC WRAP. Wszystko to mocowane jest do podeszwy, której – tak jak wkładkom – poświęcimy więcej uwagi poniżej.

Materiały i konstrukcja cholewki

Cholewki wykonywane są z różnych materiałów i wszystkie firmy uważają swoje rozwiązanie za optymalne. Niegdyś naturalna skóra święciła tryumfy, ale te czasy mijają, ponieważ obuwie rowerowe musi być jednocześnie superlekkie, łatwe w konserwacji, nienasiąkliwe i zapewniające wymianę gazową oraz brak rozciągliwości. Nowoczesna technologia pozwala skutecznie sprostać tym wyzwaniom i proponowane materiały firm są adekwatne do wymogów.

Komfort i dopasowanie wymagają materiałów mocnych i dobrze opinających, co może utrudniać transpirację potu, a więc obniżać komfort użytkowania. Dlatego cholewka jest w mniejszym lub większym stopniu perforowana we wszystkich butach testu. Wentylację mają poprawić wszyte (Mavic, Suplest) lub laminowane (Fi'zi:k, North Wave, Scott, Specialized) mniejsze albo większe panele z siateczki. Siateczka jest jednak bardziej delikatna i elastyczna. To dlatego zawodowcy zapominają o komforcie, a ich buty często mają jednolitą powierzchnię. Bont dodatkowo stosuje rozwiązanie Anti Stretch, w którym między warstwę zewnętrzną a podszewkę wprowadzany jest dodatkowy materiał zastrzeżony dla tej firmy, a zapobiegający rozciąganiu.

Doświadczenie podpowiada, że im mniej szwów, tym but lżejszy, ale także szanse na podrażnienie stopy mniejsze. Dlatego zamiast szyć, materiał często się zgrzewa.

Podeszwy

Stopa człowieka ewoluowała do chodu i biegu, dlatego za jej elastyczność odpowiadają dziesiątki stawów i więzadeł. W czasie pedałowania usztywnienie stopy pozwala jednak na lepsze osiągi. Podeszwy butów rowerowych mogą być wykonywane na kilka sposobów. Najprostszy, ułatwiający formowanie kształtów pozwalających uzyskać oczekiwaną sztywność, wykonuje się metodą wtrysku tworzywa do formy. Aby poprawić własności, lepiszcze wymieszane jest z ciętymi włóknami nylonu (Suplest), włókna szklanego czy węglowego lub ich mieszanek (Fi'zi:k, Giant). Wymieniliśmy tylko te trzy firmy, ponieważ szczerze wyznały, jak powstają ich podeszwy. Chwała im za to. Podeszwy tego typu mogą być także miejscowo usztywniane przez łączenie z płytkami laminowanymi z długich włókien węglowych, jak zrobiła to firma Northwave. Podeszwy w całości laminowane z cienkich warstw długich włókien gwarantują optymalną równowagę między lekkością a sztywnością. Dzieje się tak, ponieważ tworzywa wtryskiwane, w celu uzyskania odpowiedniej sztywności, muszą być grubsze, a więc cięższe. Laminat może składać się z włókien nylonowych, szklanych albo węglowych (carbon). Każde z tych tworzyw może być używane osobno lub w mieszance, żeby można było wykorzystać różne właściwości poszczególnych składników.

Podeszwy laminowane w całości z długich włókien są wśród butów poddanych testowi rzadkością, są bowiem bardzo drogie w produkcji. Niektórzy producenci, np. Specialized, szczycą się kompozycją laminatu z „karbonu FACT™”, inni, np. Scott – „High Modulus Carbon”. Są to pojęcia, które odpowiadają systematyce marki dla ram rowerowych oznaczającej użycie włókien o wysokim indeksie sztywności. Skąd nasza w tym względzie ostrożność informowania? Otóż wygląd podeszwy z długich włókien łatwo imitować za pomocą sprytnie ukształtowanej formy podeszwy wtryskiwanej. Jedynie próby zniszczeniowe mogłyby jednoznacznie wykazać technologię produkcji podeszwy. Znaleźliśmy więc inny sposób. Jakość transferu energii jednoznacznie wykazujemy za pomocą zmierzonej w naszym laboratorium sztywności i podajemy ją wśród danych z naszego laboratorium. Porównując ją ze zmierzoną przez nas masą, można wywnioskować technologię ukrytą pod tajemniczymi nazwami własnymi producentów. Nazwy własne technologii prezentujemy w części danych producenta. Wśród nich umieściliśmy także podawany przez nich indeks sztywności. Uważamy, że określa on ni mniej, ni więcej, tylko miejsce w typoszeregu firmy i bardzo rzadko jest porównywalny z butami innych marek, co dobitnie ilustruje przykład produktów firmy Mavic, przedstawiający go liczbowo „60”. Kształt podeszwy ma poważny wpływ na sztywność strukturalną buta. Najdobitniejszym przykładem są podeszwy Bont, uformowane na kształt wanny.

Na koniec rozważań dotyczących o sztywności należy wspomnieć o tym, że bezwzględna sztywność podeszwy, choć poprawia efektywność, nie zawsze odczuwana jest jako absolutny komfort. Kolarz musi zdecydować, ile wytrzyma, aby osiągnąć lepszy wynik. Na przykład ExoBeam to technologia firmy Giant, w myśl której oczekiwaną sztywność przedniej części podeszwy połączono ze strategicznie umieszczonymi strefami elastyczności. Giant twierdzi, że „zmniejsza to nacisk i obciążenie w dolnej części nogi przez umożliwienie stopom poruszanie się bardziej naturalnie. ExoBeam gwarantuje sztywność tam, gdzie jest ona niezbędna, i elastyczność w pozostałych strefach buta”. Firma Scott twierdzi z kolei, że Power Zone „optymalizuje sztywność podeszwy między blokiem a piętą, pozwalając na pewną elastyczność skrętną od wysklepienia stopy do pięty”. Ciekawą hybrydą jest podeszwa Northwave, w której płytka z ewidentnie długich włókien znajduje się się tylko pod blokiem, reszta podeszwy może być wtryskiwana, no ale tego nie wiemy.

Obok zabiegów strukturalnych, jak charakterystyczna podeszwa ExoBeam czy Power Zone, zmiękczanie podeszew można uzyskiwać za pomocą bardziej elastycznych włókien nylonu lub szklanych. Dzięki temu można pozbyć się mrowienia pojawiającego się w wyniku mikrowibracji na nierównych nawierzchniach. Tak ten efekt opisują materiały promocyjne firm Bont, Bontrager, Fi'zi:k i Northwave.

Podeszwy z włókien sztucznych są całkowicie nieprzewiewne, żeby więc zapobiegać odparzeniu stóp, producenci wykonują otwory wentylacyjne. Widać je na zdjęciach. W butach Bontrager połączone są one specjalnym, ułatwiającym przewietrzanie kanałem podobnym do rozwiązań znanych z kasków. W modelu Suplest otwory są, ale cyrkulację zaburza nieprzewiewna
na pod...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy