Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekwipunek

23 listopada 2021

NR 55 (Listopad 2021)

Campagnolo Ekar

0 273

Ekar z trzynastorzędową kasetą to pierwsza, od lat dziewięćdziesiątych XX wieku, grupa stworzona do użytku terenowego przez Campagnolo.

Grupy Euclid, Centaur i Olimpia wyglądały bardzo dobrze…, ale XT wyglądało jeszcze lepiej. Po totalnej klęsce związanej z technicznym niedopracowaniem komponentów MTB Campy zdecydowanie wycofała się z jakichkolwiek prac nad wprowadzaniem nowinek do „górali”. Dopiero pojawienie się gravelingu przywróciło włoskiej marce chęć do majstrowania przy komponentach, na których można poruszać się poza nawierzchniami uszczelnionymi bitumenem.
Ekar jest spektakularny. Ale nie ze względu na brak przedniej przerzutki. Ważniejsze jest to, że trzynasty tryb kasety rekompensuje ten brak, a w zestawie może się pojawić tryb o dziewięciu ząbkach. Dzięki niemu można uzyskać szybkie przełożenia i to bez konieczności stosowania trybów wielkości młyńskiego koła. Nasze badania wykazały, że pojawienie się trybu 9 z. zdecydowanie poszerza zakres przełożeń. Bardziej niż dodanie kolejnej koronki z większą liczbą zębów. Campagnolo może bez obaw obwieszczać światu, że Ekar to najlżejsza grupa do gravelingu. Testowana przez nas wersja waży zgodnie z danymi producenta 2427 g, choć z mniejszą i ciaśniejszą kasetą może być jeszcze lżejsza i ważyć 2385 g. Zakładając, że informacje od Campy są skrupulatne, to Force AXS 1×12, ważący 2648 g czy GRX 810 1×11 – 2535 g 
są jednakowo cięższe. Z tych porównań wychodzi, że Ekar nie dość, że jest bardziej funkcjonalny, bo ma więcej przełożeń niż wspomniana konkurencja, to jest na dodatek lżejszy i tańszy. Dopiero Rival AXS jest dla Campy konkurencyjny cenowo. Dla naocznego porównania mas odsyłamy na www.wagarowerowa.pl.
Kompletną grupę testowaliśmy na Exploro Race z suportem na 40 z. i oponami 40 mm, kaseta miała zakres 9–42 i była „środkową” opcją proponowaną przez Campę pod przydomkiem Race. Można wybrać jeszcze ciaśniejszą kasetę Endurance – 9–36 i oferującą większe tryby Adventure – 10–44.

POLECAMY

Korby
Cena: 1800 zł
Masa: 658 g (42 z. 170 mm)
Wersje: długości – 165, 170, 172.5 i 175 mm, koronki – 38, 40, 42, 44 z.

 


Mają posągowe kształty, co świetnie kontrastuje z zaskakującym i unikalnym dla każdego egzemplarza laminowaniem pasm włókna. Jedni są zachwyceni, innych ten „marmurek” odrzuca. Charakterystycznie dla Campy, w kompozytowe korby laminowane są połówki metalowej osi suportu stykające się w połowie mufy suportowej wielopustem Hirth. Do korb pasuje nowy system łożyskowania ProTech. Campagnolo tłumaczy, że ProTech ma bardziej wytrzymały system uszczelniający. W sumie ProTech przypomina Ultra-Torque używany przez Włochów od lat, ale różnice w detalach są na tyle znaczące, że miski z łożyskami BB Ultra-Torque nie są kompatybilne. Ale zanim zaczniesz hejtować kolejny „standard”, rozważ nie tylko domniemaną kwestię uszczelnień. W naszej opinii ważniejszy aspekt dotyczy ergonomii, a konkretnie rozstawienia pedałów. Otóż w Ekarze Q Factor wynosi 145,5 mm, czyli praktycznie tyle samo, co w szosowych grupach Campagnolo i SRAM. Parametr ten w innych gravelowych grupach jest większy. SRAM w wersji W.I.D.E. ma 150 mm, a Shimano GRX 151 mm. Test wykazał, że na Ekarze zdecydowanie łatwiej jest uzyskać wyższą, zbliżoną do szosowej kadencję. Korby są jednoblatowe, a niesymetryczny pająk na cztery śruby ma dość dużą średnicę rozmieszczenia otworów BCD: 123 mm. Umożliwia zastosowanie najmniejszej koronki 38 z. To dużo. Jak na razie dostępne są jeszcze koronki 40, 42 i 44 z. Nam się te korby niesamowicie podobają, jednak gumowe, mocowane trytytkami zabezpieczenia przed uderzaniem końcówką w skałę są wręcz obrzydliwe. Zdjąć! Uszkadzać korby i stylowo cierpieć.

Ergonomia i działanie

Najważniejszą cechą ergonomii Ekar jest to, że jedną manetką obsługuje się trzynaście efektywnych przełożeń, dzięki czemu wykluczono immanentną cechę napędów 2x, czyli kalkulację przełożeń i to, kiedy przełączyć tarczę na suporcie. To wraz z tabelą przełożeń sprawia, że Campagnolo dosłownie pozamiatało konkurencję. O detalach doboru, zakresu oraz ułożenia poszczególnych przełożeń mówi osobny akapit tego testu.
Łapy są po szosowemu wąskie od góry, wyróżniają się wąską obudową i sporą głębokością chwytu. Manetka jest zamknięta w zdecydowanie innej niż przyzwyczajenia użytkowników Shimano obudowie, co budzi kontrowersje. Przyzwyczajeni do GRX-a powiedzą, że klamkomanetki Campy wrzynają się w dłonie, inni, że dźwignie Ergopower są ukształtowane jak biodra kobiety i położenie na nich dłoni jest jak zaproszenie do tańca. A ja powiem, że to wszystko zależy od zasięgu kierownicy z barankiem. Do Campy lepiej pasują dłuższe kierownice, bo dłonie układa się bardziej na rurce niż łapie. Do GRX-a lepiej pasuje większość współczesnych, bardzo krótkich kierownic, bo w zasadzie cały czas podpiera się na korpusach klamek. Jednak kształt i osiowanie klamek Ekar jest wzorowe, w chwycie za łapy dobrze moduluje się siłę hamowania, a mocne wygięcie dźwigni fantastycznie pasuje do palców dłoni ułożonej na dolnym chwycie.
Moja miłość do Ergopowerów Campagnolo pojawiła się już przy pierwszej redukcji. Kształt dźwigni manetki jest dobrany cudownie, a jej najbardziej zaskakującą cechą jest osiowanie. Inaczej niż jesteśmy przyzwyczajeni, dźwignię manetki prowadzi po skosie, dzięki czemu doskonale ergonomicznym i ultrakrótkim ruchem można redukować przełożenia. Redukcja jest nie tylko błyskawiczna, ale i bardzo żywiołowa, dużo bardziej niż u konkurencji. Oznajmia ją nie tylko głośny trzask. Informacja zwrotna o zmianie dochodzi jeszcze wyraźnie do palców i stóp jadącego. Wszystkie zmysły informują o redukcji przełożenia i jest to wspaniałe. Multiplikacja to już całkiem inna sprawa. Dźwigienka umieszczona jest od wewnętrznej strony klamki i ma kształt rogala albo bumerangu. Jest inny niż w szosowych klamkomanetkach Campagnolo, sterowanych mechanicznie. Campa twierdzi, że to po to, żeby łatwiej było go dosięgnąć i z dolnego chwytu i z łap czy nawet górnej pozycji. Bez względu na to, w którym miejscu trzymałem kierownicę, jej położenie okazało się mało intuicyjne. Jadąc „na łapach”, dźwignia była zbyt daleko z tyłu, żeby multiplikować bez konieczności nienaturalnego odgięcia kciuka wstecz. Dźwignia najlepiej wchodziła pod palec w dolnym chwycie. I w tym przewyższa manetki, w których obie dźwignie są umieszczone za klamką hamulca. Nie ma mowy o pomyłce w zmianie. Na szczęście tempo zrzucenia na mniejszy tryb kasety jest równie spektakularne, jak w przypadku redukcji. Pojawia się już w chwili pchania dźwigni, a zmianie towarzyszą odgłosy, o jakich świat dziś już nie pamięta. Nawet SRAM w wersjach MTB był cichszy, gładszy i trudniejszy do wyczucia. Tempo zmian przełożeń tłumaczy, dlaczego przez lata Campagnolo uchodziło za producenta grup osprzętu przeznaczonego ściśle dla zawodowoców. Ekar też nie jest jedwabiście bezgłośny. Oprócz zdecydowanego dźwięku zmian pojawiają się przeróżne odgłosy, a łańcuch nie jest tak cichy jak u konkurentów. Co ciekawe, natężenie odgłosów nie różni się na skrajnych przełożeniach ani po ubrudzeniu napędu. Ale nie możemy tego bezspornie ustalić, ponieważ grupa, którą testowaliśmybyła już używana. Dźwięki wynikające z pracy łańcucha wzmacniane są w kasecie. W konkurencyjnych grupach gravelowych tłumienie przydźwięków jest lepsze, jednak bezpośredniość, ale przede wszystkim wielozmysłowe odczucie zmiany nie ma sobie równych. Stara dobra szkoła dla twardzieli.
Musimy także wspomnieć o tym, że tylko w redukcji można zmienić trzy biegi jednym ruchem, i nie odpowiada nam brak możliwości wielokrotnej multiplikacji. Trzykrotne naciśnięcie „bumeranga”, żeby na szczycie wzgórza zacząć przyśpieszać, zajmuje więcej czasu i nie przekonuje nas argument, że ma to uchronić przed ryzykiem przypadkowej zrzutki łańcucha na mniejszy tryb kasety. W czasie testu zdarzały nam się też zacięcia mechanizmu zmiany biegów, żeby udrożnić manetkę, teoretycznie wystarczyło lekko ruszyć dużą dźwignią jak do redukcji, tylko że… w Campie? Serio? Regulacja przerzutki wymaga więcej uwagi niż u konkurentów, a ze względu na znacznie mniejszy skok śruby regulacyjnej trzeba większej liczby obrotów dla uzyskania efektu. Można w pewnym momencie zwątpić, że kręcenie śrubką przy przerzutce wywołuje jakiekolwiek zmiany.

Przerzutka
Cena: 1465 zł
Masa: 290 g

 


Pierwsza na świecie trzynastorzędowa przerzutka, sterowana cięgłem Bowdena i obsługująca najmniejszy tryb kasety o dziewięciu zębach. Nieco steampunkowa estetyka świetnie współgra z wyrafinowanymi materiałami użytymi do budowy. Składający się z 70 ruchomych części mechanizm uwypuklono jak w szwajcarskim zegarku. Oprócz poliamidu wzmocnionego włóknem węglowym użyto anodyzowanych stopów 7075 i 6082. Uwagę do szczegółu nie tylko widać, ale dzięki takim detalom jak pokrętło regulacyjne, także czuć. Podczas regulacji przerzutki pojawiają się skojarzenia z drogocennym czasomierzem. Wyprowadzenie linki prowadzi pancerz po szerokim łuku dla minimalizacji oporów, ale nie w każdej ramie spisze się tak samo dobrze. Kluczowe dla jakości zmian jest ukształtowanie pantografu pod nazwą 2D. Górne kółko przerzutki w całym zakresie kasety dopasowuje się do krzywizny wyznaczanej różnicą wielkości trybów w przeciwieństwie do „normalnej” przerzutki, gdzie jedyną regulację odległości pomiędzy przerzutką i kasetą zapewnia śrubka B. 
Hamulec wózka działa ciut słabiej niż porównywalne mechanizmy u konkurencji. Do pracy zaprzęgnięto cierne sprzęgło pomiędzy korpusem pantografu a wózkiem i działa ono bardzo sprawnie. Łańcuch nie trzepie się zanadto, nie spada z zębatki suportu i nie tłucze o ramę. Ale nie jest skamieniały. Campag­nolo bardzo twórczo podeszło do niezwykle skutecznego mechanizmu stosowanego przez SRAM. W amerykańskich przerzutkach MTB jest przycisk do blokowania wózka w pozycji rozprężonej. Niesamowicie ułatwia to wkładanie koła i ma konstrukcyjną prostotę skobla do wychodka. W Vicenzy zaproponowano dużo lepsze rozwiązanie. Specjalny przycisk blokuje odgięcie całego korpusu do tyłu, dzięki czemu włożenie koła jest jeszcze prostsze.

Kaseta i bębenek oraz nowy łańcuch
Cena: kaseta – 1370 zł
łańcuch – 230/240 zł (Classic/C-Link)    
Masa:    kaseta – 414 g (10–44 z.)
łańcuch – 246 g
Wersje:    kaseta – 9–36, 9–42, 10–44 z.
łańcuch – Classic, C-Link

 


Kasety osadza się na nowym standardzie bębenka N3W. Miał premierę w najnowszych kołach Campagnolo Shamal. N3W jest o 4,4 mm węższy od poprzednika i z odpowiednimi adapterami jest kompatybilny ze wszystkimi obecnymi i przyszłymi piastami Campagnolo 12-, 11- i 10-biegowymi. Można też zaktualizować starsze koła Campag­nolo tak, aby były gotowe do pracy z Ekarem. Czyli bębenek jest węższy, kaseta też, a wstawili więcej trybów? Tak, bo łańcuch do Ekara C13 ma szerokość 4,9 mm i jest o 0,15 mm węższy od dwunastobiegowego łańcucha Campy. Nowością dla Campy jest możliwość łączenia ogniw nie tylko za pomocą sworzni, ale i spinki. Ułatwi ona zdejmowanie łańcucha do czyszczenia i konserwacji, co w gravelingu ma znaczenie.

Klamkomanetki Ergopower
Cena: 3555 zł (komplet z przewodami 
i zaciskami hamulców)
Masa: 793 g (jw.)

 


Dźwignie Ekar Ergopower posiadają regulację zasięgu, aby dopasować się do rozmiaru dłoni i palców oraz do wymagań stylu jazdy. Aluminiowe klamki laserowo nacięto w teksturę poprawiającą przyczepność niezależnie od warunków. Pięknie się to patynuje. Metalowe klamki w razie upadku raczej się wygną, niż odłamią, jak to bywa z węglowymi. Mechanizm manetki Ultra-Shift™ steruje trzynastobiegową przerzutką tylną, umożliwiając zmianę przełożenia o trzy zębatki w jednym ruchu. Dźwignie do zmiany są kompozytowe. Kształt łapy jest niezwykle podobny do szosowego, jednak guma jest nowa i nazwano ją Vari-Cushion. Słyszałem, że Japończycy pod głowę podkładają sobie do snu drewniany klocek. No to ja już nie wiem, na czym śpią Włosi. Chyba na tym samym, bo ta „poduszeczka” miękka nie jest.

Hamowanie

Hamulce nie przerażają siłą, dźwignia ma spory skok i miękko przytula tarczę, ale mocy jest dość, żeby bez problemu opanować tempo obracania się kół bez względu na gabaryty jadącego, opony czy nawierzchnię. Szczególnie urzekła nas modulacja, bo na żadnym z asfaltowych zjazdów nigdy nie pojawiło się zaskoczenie ślizgającym się ogumieniem. Jednocześnie, jeśli chcesz zablokować koło, przychodzi to z łatwością. Klamki działają bardzo ergonomicznie, a najwygodniej obsługuje się je w dolnym chwycie, co jednoznacznie przypomina, że Campy nie jest dla dilettanti. Hamulce się nie grzeją, nie ocierają i zostawiają same pozytywne wrażenia z jazdy.
 

 

Wykres przedstawia zakres przełożeń oraz prędkość, do jakiej pozwalają sie rozpędzić przy kadencji 75 obr./min, z którą najczęściej jeżdżą amatorzy. Jeśli skrajne przełożenie (wychylenie wykresu na lewo) pozwala uzyskać mniejszą prędkość, oznacza to, że łatwiej pokonać opór, np. na podjeździe. Im większe wychylenie w prawo, tym bardziej możemy się rozpędzić, obracając pedałami w tym samym rytmie. W obliczeniach uwzględniliśmy (dla każdego roweru), rzeczywistą średnicę kół wynikającą także z zastosowanego w nim modelu opony.                


Przełożenia

W gravelingu trudno określić optimum zakresu przełożeń. W MTB aktualnym...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy