Dołącz do czytelników
Brak wyników

D3 - hormon czy witamina?

Artykuł | 26 czerwca 2019 |
191

Witamina D jest zaliczana do witamin, chociaż w praktyce jest prohormonem, ponieważ w organizmie przekształca się w biologiczną postać - 1α 25-dihydroksycholekarcyferol. Ocenia się, że około 80% 100% witaminy D3 pochodzi z biosyntezy ze skóry, a tylko niewielka część z pokarmu.

Na produkcję witaminy D3 wpływa pora roku, zanieczyszczenie powietrza, szerokość geograficzna, zachmurzenie, stosowanie kremów z filtrem, pigment oraz starzenie się skóry. Witamina D3 ma duży wpływ na homeostazę wapnia oraz fosforanów. Poprzez swoje działanie wpływa na jelita, kości oraz w mniejszym stopniu nerki. W jelitach zwiększa wchłanianie wapnia, z kości oraz uwalnia wapń i fosforany, natomiast w nerkach działa z parathormonem w reabsorpcji wapnia.

Niedobory

Badania potwierdzają, że witamina D (cholekalcyferol) znacząco zmniejsza śmiertelność, co niewątpliwie wywiera nacisk na branżę medyczną: prawidłowe diagnozowanie, zalecane normy i odpowiednie leczenie jej deficytu. Niedobór witaminy D3 ma związek z większością chorób cywilizacyjnych. Końcowym wynikiem metabolizmu witaminy D jest hormon o cechach sekosteroidalnych. Oznacza to, że posiada on potężne zdolności naprawczo-homeostatyczne oraz wpływa na więcej niż jedną cechę ustroju jednocześnie. Hormon ten modyfikuje więcej niż 200 ludzkich genów w wielu tkankach i ma wpływ na 36 organów. W kwestii odporności i wzmocnienia systemu immunologicznego najistotniejszym jest fakt, że witamina D3 wpływa na produkcję naturalnie powstającego antybiotyku o szerokim spektrum działania: katelicydyny. Wśród osób żyjących w środowisku dobrze nasłonecznionym, poziom witaminy D3 waha się między 40 a 70 ng/mL. W naszej strefie poziom taki niestety mało kto uzyskuje.

W każdym gabinecie lekarskim czy też dietetycznym powszechne są skargi na bóle, drętwienie i różnego rodzaju niedowłady, uczucie ciężkości nóg, zmęczenie, ospałość czy też szybkie męczenie się. Jest to niemalże plaga! Wzrost tego typu skarg obserwuje się w okresie mniejszego nasłonecznienia (jesień, zima), a także coraz częściej latem, ponieważ modne stało się używanie kremów z filtrem. Tymczasem symptomy te mogą wynikać z niedoborów witaminy D.

W większości przypadków badania nie wykazują odchyleń od „normy”, a ratunku szuka się w lekach tłumiących (jedynie chwilowo) objawy. Wieloletnie występowanie częstych infekcji, chorób autoimmunologicznych, cukrzycy, raka i innych dolegliwości może być ewidentnym wskazaniem do badań laboratoryjnych. Niestety prawie każdy z nas ma chroniczny niedobór 25(OH)D (przynajmniej w zimie), a nieobecność cholekalcyferolu w krwi oznacza, że cała dostępna witamina D jest zużywana na potrzeby metabolizmu. W związku z tym wiele osób doznaje wyższego ryzyka zachorowalności na tzw. „choroby cywilizacyjne”.

Istnieje również silne powiązanie deficytu witaminy D z obniżonym nastrojem i osłabieniem funkcji poznawczych. Tego typu depresyjny nastrój może być objawem niedoboru D3. Wykazano, że podanie 4000 IU witaminy D dziennie poprawiło nastrój u pacjentów endokrynologicznych, leczonych ambulatoryjnie (badanie Vieth, Kimball, Hu, Walfish z 2004 roku).

Zalecenia i badania

Przed rozpoczęciem suplementacji witaminą D3 należy zbadać laboratoryjnie poziom witaminy D i następnie powtarzać badanie w regularnych odstępach czasu, by dowiedzieć się, kiedy został osiągnięty poziom optymalny (docelowy). Istotną sprawą jest to, że normy a poziom optymalny to dwie różne sprawy. Ostatnio nadane normy na zapotrzebowanie witaminy D pochodzą z 1997 r. a ich modernizacja w 2010 r. nie wniosła praktycznie żadnych zauważalnych zmian. 

30 listopada 2010 The Institute of Medicine (IOM) podał „nowe” zalecenia:
noworodki, niemowlęta 0-12 miesięcy 0 IU
1-18 lat - 600 IU
19-50 lat - 600 IU
51-70 lat - 600 IU
Po 70 roku życia - 800 IU (20 μg)
Kobiety ciężarne w wieku 14-50 lat - 600 IU
Najwyższa bezpieczna dzienna dawka została podniesiona do 4000 IU

Obecnie wykonuje się DWA rodzaje bada...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy