Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

13 grudnia 2020

GEOMETRIA XCO

0 393

W zeszłorocznym wydaniu „bikeBoard” #6/2019 prezentowaliśmy wyniki przeprowadzonych przez nas badań statystycznych dotyczących geometrii współczesnych hardtaili XC. Wykorzystaliśmy dane z przeprowadzonych przez nas testów blisko stu rowerów z różnych półek cenowych. Na ich podstawie byliśmy w stanie wyróżnić nie tylko aktualne trendy w projektowaniu geometrii rowerów tego typu, lecz także wykazać zróżnicowanie w obrębie wewnętrznych klas i typów reprezentowanych w interesującej nas grupie. 


Niniejsze opracowanie jest rozwinięciem tamtych badań, ale dotyczy zmian w sprzęcie wyczynowym. Zgromadziliśmy tu dane najnowszych modeli, które weszły do kolekcji w tym sezonie i można śmiało powiedzieć, że stanowią kwintesencję przedolimpijskich trendów w projektowaniu. Porównaliśmy rowery, na których osiągnięto najlepsze wyniki Mistrzostw Świata XCO, mające być przepustką do Igrzysk w Tokio. Zwracamy uwagę na to, że często rowery będące replikami modeli używanych przez sportowców najwyższego formatu różnią się doborem poszczególnych elementów. Zawodnicy dopasowują je przecież do konkretnych potrzeb ergonomicznych, wymagań kontraktów i sponsorów, czy choćby przez skłonność do redukcji masy za wszelką cenę.

POLECAMY

 

Analizujemy dane i zachęcamy do przemyśleń na temat własnych potrzeb i aspiracji oraz tego, czy sprzęt wyczynowy jest im w stanie sprostać. Analizę parametrów hardtailów należy zacząć od pozycji jadącego. Ergonomia napędzania jest kluczowa dla wyniku sportowego i tu zawodowcy nieidą na żadne kompromisy. Skuteczność podjazdową uzasadnia prosty fakt, najwięcej czasu w trakcie wyścigu XCO spędza się, podjeżdżając. Od wielu lat wzorzec jest podobny i niewiele nowego udało się wymyślić. Dlatego niezmiennie obowiązuje pozycja bardzo niska, wyciągnięta, pozwalająca błyskawicznie przechodzić do pedałowania na stojąco i skutecznie dociążać przednie koło na stromiznach podjazdów. „Współczynnik pozycji” to parametr opisujący liczbowo pozycję, czyli nachylenie grzbietu i wyciągnięcie ramion do przodu kolarza w pozycji podjazdowej. W rowerach dla przeciętnych zjadaczy chleba wartość tego parametru przekracza 1,5.

 

Hardtaile XC

Wśród zgromadzonych przez nas rowerów pozycje na Treku czy Ghoście wyraża współczynnik pozycji o wartości mniejszej niż 1,3. To na tyle nisko nad wyciągniętą daleko do przodu kierownicą, że śmiało można nazwać pozycję jadącego na nim kolarza jako radykalną i trudną do utrzymania przez gorzej przygotowanych i mniej zdeterminowanych rowerzystów. Sprzyjają jednak tak agresywnym i dynamicznym, i bardzo gibkim zawodniczkom jak Evie Richards czy Jolanda Neff, ścigających się na Trekach. Ghost na tle pozostałej konkurencji też wyróżnia się bardzo długą ramą, co przekłada się również na wyjątkową długość górnej rury.

 

Jeśli chodzi o wysokość kierownicy, to w seryjnym rowerze już tak radykalnie nie jest. Dlatego, żeby obniżyć kierownice w swoich startowych maszynach, zawodniczki postury Siny Frei (151 cm wzrostu) stosują akcesoryjne wsporniki kierownicy Tune o bardzo dużym ujemnym kącie nachylenia. Odmienna na tle pozostałych marek produkujących rowery XC filozofia projektantów Ghosta faworyzuje stabilność na zjazdach także dzięki rozstawowi osi kół. Lectora można pod tym względem porównać wręcz z rowerami enduro. W Ghoście uważają, że obecne trasy to przede wszystkim trudne przeszkody do pokonywania na zjazdach i w tym aspekcie zawodniczki żeńskiego zespołu fabrycznego potrzebują największego wsparcia. Anne Terpstra od kilku sezonów przyzwyczaja nas do swojej obecności w czołówce kobiecego XCO, a młode zawodniczki, takie jak Sina Frei, dwukrotna mistrzyni świata w kategorii U23, czy idąca w jej ślady Lisa Pastainer potwierdzają swoimi wynikami słuszność tej teorii, należy zwrócić uwagę, że zwłaszcza tegoroczny, szalony sezon wyścigów przyniósł solidne przetasowania w rankingach i młode pokolenie zawodników i zawodniczek coraz mocniej przebija się do przodu.

 

Także formuła zawodów wyraźnie stawia na dynamizm krótkich w sumie wysiłków. Kobiety i mężczyźni ścigają się nie dłużej niż półtorej godziny. Coraz większą rolę w wyścigu głównym odgrywa wyścig XCC, rozgrywany dzień wcześniej. Przez 20 minut zawodnicy jadą łokieć w łokieć, przepychają się, walczą, a nawet najmniejszy błąd może mieć wpływ na pozycję startową kolejnego dnia. Wszyscy jadą tak naładowani adrenaliną i agresją, że kibice gryzą palce w trakcie oglądania. Komfort i wygoda używanego w tych zawodach roweru nie mają większego znaczenia, liczy się wyłącznie dynamika i zwrotność oraz zdolność do pokonania najtrudniejszych przeszkód.

 

Seryjny Lector jako jedyny w stawce ma widelec o skoku 120 mm, mały kąt główki i zintegrowaną sztycę podsiodłową o bardzo dużym skoku. W pozostałych rowerach trend wspomagania zawodnika na najtrudniejszych fragmentach też jest widoczny, ale ma wymiar zdecydowanie łagodniejszy. Owszem, widać tendencję do spłaszczania kąta główki, którego wartość jest aktualnie mniejsza lub równa 69° oraz zwiększenia rozstawu osi kół, ale przy zachowaniu krótkich tylnych trójkątów, aby nie upośledzać manewrowości.

 

Tym, co zwraca również uwagę, jest wyraźne windowanie suportu, co również wspomaga pedałowanie podczas pokonywania przeszkód usianych na trasach współczesnych aren XC. Ale najbardziej charakterystycznym trendem w aktualnych rowerach XCO jest zwiększanie kąta podsiodłowego wspomagającego pedałowanie z wysoką kadencją. Dotychczas obowiązujące standardy 73,5° są wyraźnie przekraczane i nie ma co się dziwić, skoro ściganie na najwyższym poziomie odbywa się „na szybkim obrocie”, a podjazdy większości tras pucharowych są coraz bardziej strome. Pozycja z wypchniętymi do przodu biodrami temu sprzyja.

 

 

 

 

 

 

Fulle do XC

Wśród wyczynowych maszyn z pełnym zawieszeniem zwraca uwagę łamanie obowiązującego długi czas schematu, zgodnie z którym rower XCO miał mieć 100 mm skoku z przodu i z tyłu. Wśród zgromadzonych tu modeli tylko połowa się w niego wpisuje. Canyon Lux oferowany jest w wersjach ze skokiem 100 i 110 mm. Reprezentantem nowej agresywniejszej grupy jest premierowy Ghost Lector FS, który według specyfikacji ma 120 mm dla każdego koła, co jest logiczną realizacją założeń, jakie przyświecały projektantom przy pracach nad sztywną wersją Lectora. Warto pamiętać ze ta marka dopasowuje skok widelca do rozmiaru ramy. Jednak inżynierowie KTM, Gianta, a przede wszystkim Treka doszli do wniosku, że do ścigania nie potrzeba aż tyle skoku i korzystniejsza jest charakterystyka prowadzenia zbliżona do hardtaila.

 

Która z tych koncepcji zacznie dominować w najbliższych sezonach? Czy – jak często bywa – wygra złoty środek, czas pokaże. Pozycja na współczesnym fullu do ścigania w zasadzie nie odbiega od wypracowanej dla hardtailów, a Scalpel i Supercaliber są pod tym względem nawet bardziej radykalne niż rowery bez tylnego zawieszenia. Zwraca uwagę, że rowery FS XC mają średnio o jeden stopień wyższą wartość kąta główki. Tłumaczyć to można tym, że pomiary dokonywane są bez obciążenia, podczas gdy zawodnik wymaga określonego zachowania, uwzględniają SAG czy ugięcie wahacza.

 

Kąt podsiodłowy jest w zasadzie równie duży co w hardtailach. Warto podkreślić, że długość wahacza większości współczesnych fulli tylko w niewielkim stopniu przewyższa stosowany w rowerach bez zawieszenia. Pod względem dociskania koła pod siodełko prym wiedzie Trek, którego Supercaliber ma ogon tak samo krótki jak Procaliber ze sztywnym tyłem. Tym, co zdecydowanie odróżnia rowery FS, są znacznie wyżej niż w hardtailach zawieszone osie suportu, a różnica wynosi nawet 10–20 mm. To zrozumiałe ze względu na fakt uginania się tylnego zawieszenia... tylko że teorii tej przeczy wymiar w Cannodale Scalpelu. Z drugiej strony, aerodynamika wyklucza możliwość lotu trzmiela. Pamiętając, że większy prześwit pomaga pokonywać progi i duże przeszkody, których nie brakuje na trasach wyścigów, wyżej zawieszony środek ciężkości spowalnia tempo składania się w zakręty na śliskich nawierzchniach.

 

 

 

HARDTAIL XCO VS. FULL XCO porównanie masy

Średnia masa seryjnego hardtaila klasy wyczynowej z danych zgromadzonych w NASZEJ BAZIE, to niecałe 10,1 kg*, natomiast średnia masa wyścigowej maszyny z pełnym zawieszeniem to 11,4 kg. Prawie półtora kilograma różnicy to bardzo dużo i na pewno stanowi wyjaśnienie, dlaczego wielu zawodników nadal woli ścigać się na hardtailach.

* 9,7 kg jeżeli pominąć Ghosta Lector SF wyposażonego w sztyce regulowaną której nie miały inne rowery XC.

 

 

Powyższy tekst jest częścią artykułu z bB#11-12/2020 pt. „Maszyny XCO 2021” autorstwa Miłosza Kędrackiego i Pawła Kisielewskiego

 

Przypisy