Dołącz do czytelników
Brak wyników

Jet AU218 vs ProX Spika

Artykuł | 17 sierpnia 2021 | NR 52
0 70

Dwie kompaktowe lampki dysponujące zaskakująco dużą mocą światła. Bardzo podobne w katalogowych parametrach, a jednak w działaniu sporo się różnią, bo przysłowiowy diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach.

Zanim jednak o różnicach, najpierw protokół podobieństw. Obie lampy mają mocne, aluminiowe obudowy o wodoszczelności IPX4, co oznacza całkowitą ochronę przed spryskiwaniem i zachlapaniem wodą podczas deszczu, nie chroni jednak nawet przed krótkim zanurzeniem w wodzie. Obie dysponują bardzo zbliżoną mocą strumienia świetlnego na poziomie 1000–1100 lm, według naszego doświadczenia wystarczająco mocnym do zaawansowanej jazdy terenowej, nawet w całkowitych ciemnościach. Jest to też aż nadto, aby bardzo dobrze sprawdziły się do sygnalizacji w jeździe dziennej. Wbudowane akumulatory mają nieomal taką samą pojemność, zapewniającą bardzo zbliżony czas pracy w najmocniejszych trybach. Co istotne, obie lampy mogą być ładowane w trakcie pracy z powerbanku, co umożliwia praktycznie dowolne wydłużenie czasu ich pracy (w obu zastosowano gniazda ładowania typu USB-C). Obie lampy mają identyczny uchwyt do montażu tylko na kierownicy o średnicy 22–31,8 mm (bez narzędzi). Żadna z lamp nie ma w zestawie dodatkowego uchwytu do montażu na kasku, nie można go też dokupić jako akcesorium. Szkoda, bo to niestety mocno ogranicza ich przydatność w jeździe MTB. 
W obu lampkach źródłem światła są bardzo jasne diody LED, jednak w ProX-ie jest tylko jedna, natomiast Jet ma ich dwie, dolną świecącą blisko oraz górną ze światłem „długim”, używać można ich zarówno razem, jak i osobno. Do sterowania w obu lampkach są pojedyncze przyciski, sporych rozmiarów, łatwe do namacania nawet w rękawiczkach. Każdy z nich jest podświetlany, a kolor informuje o stanie naładowania akumulatora. W ProX-ie tryby światła ciągłego włączane są pojedynczymi przyciśnięciami, a w tryb pulsujący wchodzi się poprzez trzysekundowe przytrzymanie guzika. Kolejne pojedyncze przyciśnięcia zmieniają tryb, a następnie gaszą lampkę. Sposób sterowania bardzo prosty, ale niestety nie najlepszy, ponieważ nie da się uniknąć sytuacji, gdy na chwilę zostajemy bez światła, co w czasie jazdy nie jest przyjemnym doświadczeniem, nawet na asfalcie. W Jet pojedynczymi przyciśnięciami przełącza się tryby pracy światła krótkiego oraz wyłącza go. 
Włączenie lub wyłączenie diody światła „dalekiego” wymaga szybkiego dwukrotnego naciśnięcia przycisku. Słabą stroną takiego rozwiązania jest to, że nie jest łatwo w czasie jazdy prawidłowo wykonać taki szybki „dwuklik” i często zamiast włączyć światło „długie", zmieniamy ustawienia „krótkiego”. Zaletą jest to, że diody działają niezależnie i górna może świecić, gdy zmieniamy tryb pracy światła krótkiego, dzięki czemu unikamy sytuacji chwilowej jazdy w ciemnościach.
Wiązka światła ProX Spika ma kształt wydłużonego stożka, a w najmocniejszym trybie światło sięga na ponad 100 m (na zdjęciu). Dzięki temu bardzo dobrze widać drogę daleko przed rowerem, co na asfalcie pozwala na bezpieczną, nawet bardzo szybką jazdę. Wiązka jest jednak wąska, przez co pobocza są słabo doświetlone i łatwo nie zauważyć w ciemnościach dróg odbijających w bok. W terenie każdy mocniejszy ruch kierownicą dla ominięcia przeszkody sprawia, że na sekundę przestajemy widzieć drogę przed sobą, przez co jazda nie jest swobodna, zmusza do zmniejszenia prędkości i koncentracji. Można sobie trochę pomóc, zmieniając kąt ustawienia lampy, tak aby świeciła bliżej, a przez to szerzej, ale zmiana nie jest duża. Tryb 70% świeci wyraźnie bliżej, jednak daje na tyle dużo światła, że umożliwiając bezpieczną jazdę, nie tylko po asfalcie, lecz także po...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy