Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pobudź dietą hormon wzrostu

Artykuł | 14 marca 2019 | NR 24
233

Chociaż hormon wzrostu kojarzony jest przede wszystkim z treningiem siłowym, głównie poprzez działanie anaboliczne i wspieranie rozrostu masy mięśniowej, to w przypadku sportów wytrzymałościowych nieoceniona jest jego rola w regeneracji powysiłkowej. Na jego stężenie wpływ mają wiek i trening, ale także i dieta.

Hormon wzrostu, nazywany inaczej somatotropiną, wydzielany jest w przedniej części przysadki mózgowej. Odpowiedzialny jest przede wszystkim za pobudzenie procesu wzrostu w organizmie poprzez zwiększenie wychwytu aminokwasów i nasilenie w odpowiedzi na to syntezy białek. W praktyce oznacza to przewagę procesów anabolicznych, czyli wzrostowych, nad katabolicznymi, co skutkuje zatrzymaniem powysiłkowych zniszczeń mięśni i ich wykorzystaniem w procesach energetycznych w dietach niskokalorycznych. To jednak nie wszystko. W przypadku kolarzy, hormon wzrostu może okazać się bardzo przydatny w procesie zmniejszania tkanki tłuszczowej w ciele. Powoduje on bowiem zwiększony rozpad komórek tłuszczowych oraz ich nasilone wykorzystanie jako źródła energii, co jednocześnie chroni mięśnie przez rozpadem. Proces ten jest często tak intensywny, że prowadzi także do upośledzenia wykorzystania węglowodanów i możliwego pojawienia się patologii w postaci np. cukrzycy. Somatotropina to jednak dopiero impuls do działania dla poszczególnych komórek. Po wydzieleniu, zostaje ona wychwycona przez komórki wątrobowe, w następstwie czego wydziela się substancja podobna w działaniu i nazwie do insuliny – insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1). 

Powoduje on obniżenie poziomu glukozy we krwi poprzez jej transport do wnętrza komórek, usprawnia syntezę białek, wykorzystanie węglowodanów oraz obniża stresory, takie jak hormon stresu. Dlatego właśnie ważny jest monitoring procesu treningowego uwzględniający nie tylko stężenie hormonu wzrostu, ale również insuliny oraz IGF-1, co może być użyteczne w ocenie samego wysiłku i możliwości przeciwdziałania przemęczeniu i przetrenowaniu. 

Zysk bez ryzyka

Najwyższe stężenie tego hormonu notuje się podczas snu. Wydzielany jest również w czasie treningu siłowego, nakierowanego na hipertrofię, czyli rozrost masy mięśniowej, oraz w trakcie treningu szybkości. W przypadku wysiłków wytrzymałościowych i wytrzymałościowo-siłowych pobudzenie wydzielania nie jest równie intensywne. We wszystkich przypadkach istotne jest jednak zastosowanie się do zasady złotego środka. Treningi siłowe i szybkościowe bowiem, pomimo że wpływają pozytywnie na zwiększenie syntezy białek, mogą jednocześnie znacząco i na długo zaburzyć homeostazę organizmu. Rozwiązaniem jest zbilansowanie treningu i odpoczynku, albo podejmowanie wysiłków o umiarkowanej intensywności, które choć słabiej pobudzą syntezę białek i odbudowę, to nie spowodują jednocześnie zaburzeń, łagodnie zwiększając odpowiedź endokrynną i immunologiczną. Mniejszy zysk, ale bez ryzyka strat. 

Organizm zwiększa wydzielanie hormonu wzrostu również w odpowiedzi na sytuacje stresowe, dzięki czemu broni się przed np. urazami, głodówką, obniżeniem poziomu cukru i wysiłkiem fizycznym. Hormon działa wtedy jak parasol ochronny, ale tylko do czasu, bo jego zasoby są ograniczone. Nie bez znaczenia są również wiek i płeć. U kobiet notuje się jego mniejsze stężenie oraz mniejsze wydzielanie na skutek treningu.

Dodatkowo, po 30-tym roku życia, wraz z upływem lat, również w przypadku mężczyzn, przysadka wydziela go coraz mniej. W okolicach 60-tki notuje się już stężenie na poziomie 20 proc. wartości osób młodych.

Tłumaczy to występowanie zjawiska sarkopenii, czyli obniżenia masy mięśniowej u osób starszych. Skok stężenia hormonu wzrostu zależy także od poziomu wytrenowania. W badaniach Stephena Blooma i jego zespołu monitorującego odpowiedź endokrynną u kolarzy, zauważono ciekawą różnicę pomiędzy zawodowcami a amatorami. Istotne zmiany w stężeniu hormonu wzrostu zanotowano podczas i tuż po wysiłku u osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę, natomiast u zawodników wysiłek nie powodował już tak znaczących zmian i wydawał się być za małym bodźcem do rozrostu masy mięśniowej. To tłumaczyłoby poniekąd, dlaczego tak ciężko zmienić skład ciała u osób, które systematycznie i od lat wykonują treningi.

W przypadku kolarzy, hormon wzrostu może okazać się bardzo przydatny w procesie zmniejszania tkanki tłuszczowej w ciele.

 

Nie tylko dieta

Mimo że proces spadku wydzielania hormonu wzrostu jest nieunikniony, są sposoby na jego opóźnienie lub do pewnego stopnia zablokowanie. Pierwszym j...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy