Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rock Shox Rudy XPLR

Artykuł | 11 kwietnia 2022 | NR 58
0 170

Masa: 1309 g
Aspire, www.aspire.eu

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Fox 32 AX, pomyślałem o ewentualnych użytkownikach: „słabi głupcy”. W ten sposób skutecznie blokowałem dyskusje na temat sensu teleskopu w gravelingu: nikt w konwersacji nie chciał uchodzić za „słabego głupca”. Moja wiara w amortyzacyjne właściwości kompozytowych widelców, kierownic ram itp. parokrotnie została nadszarpnięta, a najbardziej w ubiegłym roku, kiedy tak bardzo stłukłem sobie nadgarstek przy pokonywaniu gravelem korzeni, że boli mnie do dzisiaj. Dlatego kiedy moi redaktorzy podstępem sprowadzili „samo zło”, czyli gravelówkę z zestawem XPLR, uniosłem się gniewem i pierwszy ruszyłem na testy, żeby im i sobie udowodnić, że to dla „słabych głupców”. Ci, którzy czytali test „Gravelówka dla Kędrackiego”, wiedzą, że w trudniejszym terenie pojawiam się gravelówką rzadko. Tym gorzej dla Rock Shox Rudy, myślałem. A swoją drogą, czy 30 mm skoku może mieć jakikolwiek sens? Z każdym kilometrem przekonywałem się, że Rudy został skonstruowany w zgodzie z zupełnie innymi pryncypiami niż widelce, które znałem z trekkingów czy MTB. Choć na pozór wszystko wygląda znajomo. Rudy to wideł pneumatyczny ze sprężyną SoloAir. Do tłumienia wyprostu wykorzystano tłumik hydrauliczny, a regulacji dokonuje się kluczem inbusowym w otwartym na oścież zacisku osi koła. Upchnięto to wszystko w goleniach Ø 30 mm i tyle samo skoku zeń wyciśnięto. To model bez tłumika Charger i blokady skoku. Na sucho widelec chodzi z dużym oporem i niepokojącym zacinaniem się. To całkiem inaczej niż we współczesnych widelcach MTB, nie tylko tych o większym skoku. Jednakże dość dokładnie przypomina mi początki MTB i podobne teleskopy, takie jak Mag 21 czy nawet późniejsze SID-y. Mówiąc dyplomatycznie: płynność ugięcia nie była ich główną zaletą. Producent zaleca dość wysokie ciśnienie w komorze Rudego, a golenie silnie zwężają się ku dołowi, co naprowadza na trop dotyczący skrajnie małej objętości komory pozytywnej. Dlatego zrazu Rudy pracuje niechętnie, dopiero ostre – niekoniecznie duże uderzenia uruchamiają ruch teleskopu. Skrajnie silne uderzenia wybiera bardzo skutecznie, zapewniając daleko posuniętą kontrolę nad przyczepnością. Na średnich poprawia też komfort jazdy i widzenia. Da się jechać znaaacznie szybciej niż bez amortyzatora. To istotny dla tego testu truizm. W czasie pedałowania na stojąco pojawia się jednak kołysanie i pompowanie. Ponieważ skok jest ograniczony do 30 mm, twardość narasta błyskawicznie, więc choć w sumie jest to dość efektywne, daje nieprzyjemne „gumowe” poczucie. Nie, jazda na stojaka to nie jest optymalny sposób używania roweru z RS Rudy bez blokady. Jednak kiedy rider siedzi na siodełku, nawet pedałowanie z małą kadencją nie aktywuje uginania. Podjeżdżanie po kamienistych nawierzchniach usianych kamieniami wielkości pięści – co spotyka się w Jurze (lub powyżej 800 m n.p.m. – czego ze względu na porę roku tylko się domyślamy), wywołuje pracę widelca i znacznie ułatwia jazdę oraz wybór linii. Sztywność poprzeczna widelca jest wręcz słaba, ale w porównaniu do lekkich widelców carbonowych można ją ścierpieć. Zresztą rower wyposażony w Rudego na dziurach prowadzi się precyzyjniej niż ze sztywnym, bo przyczepność koła jest lepsza. Większą niepewność wywoływałoby ogumienie o większej objętości. R...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy