Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekwipunek

20 października 2021

NR 54 (Październik 2021)

RockShox Flight Attendant

0 142

RockShox wprowadza do oferty widelce i dampery sterowane elektronicznym systemem Flight Attendant. 

Z wyposażonego w sterowane czujnikami i mobilną aplikacją zawieszenia znika pokrętło do regulacji tłumienia kompresji. Po staremu zostają zawory do regulacji ciśnienia i pokrętło regulacji tłumienia powrotu. Oprócz zawieszenia elementem zestawu jest czujnik montowany w osi suportu. Opcjonalnie tryby pracy można przełączać manetką/kontrolerem z kierownicy. Sterowanie jest bezprzewodowe, w standardzie SRAM AXS, tym samym, którego używają przerzutki Eagle AXS i sztyca RockShox Reverb AXS – w końcu RockShox od lat należy do grupy SRAM. Widelce i dampery z nowym sterowaniem wymagają zasilania – zapewniają je znane z AXS małe akumulatorki, które wypina się do ładowania i można przekładać między komponentami.

POLECAMY

Flight Attendant ma na celu uproszczenie regulacji i umożliwienie automatycznych zmian dosłownie „w locie”. Dzięki wbudowanym akcelerometrom i czujnikowi w korbie zawieszenie „wie”, co dzieje się z rowerem – czy jedzie w dół, czy w górę, czy jeździec pedałuje, czy nie i może w ciągu milisekund regulować ustawienia zaworów kompresji. Dzięki temu rower ma wymagać mniej uwagi podczas jazdy, ma marnować mniej energii na podjazdach i płaskich odcinkach oraz umożliwiać ostrzejszą jazdę w dół. Flight Attendant dodaje ok. 300 g do masy roweru.

System ma trzy podstawowe tryby tłumienia szybkiej kompresji, między którymi może się automatycznie przełączać w zależności od odczytów czujników i algorytmu. Ustawienia zmieniają się jednocześnie w widelcu i damperze:

  • Tryb otwarty (open) uruchamia się na zjazdach i przy mocnych uderzeniach. Jego celem jest wykorzystanie całego dostępnego skoku, ale też przygotowanie na następną przeszkodę.
  • Tryb półotwarty (pedal) włącza się podczas pedałowania. Jego celem jest redukcja bujania zawieszenia i zwiększenie efektywności pedałowania bez utraty przyczepności.
  • Tryb zablokowany (lock) usztywnia zawieszenie na gładkie podjazdy.

Automatykę można przełączyć na ręczną kontrolę i zmieniać programy lub przyciskami na module kontrolnym na szczycie prawej goleni widelca, albo kontrolerem AXS na kierownicy. Specjalny skrót – długie naciśnięcie przycisku kontrolera – nawet w trybie auto przełącza na wybrany wcześniej „ulubiony” program, np. zablokowany, co może być przydatne, zanim system nauczy się rozpoznawać np. sprinty. Ponowne długie naciśnięcie przywraca automatykę. Kiedy zabraknie energii w module widelca lub dampera, przełączą się w tryb otwarty. Jeśli przestanie działać czujnik kadencji, wyłączy się automatyczne przełączanie między trybami i będzie można nadal kontrolować system ręcznie. Poziom naładowania można sprawdzić, naciskając przycisk parowania AXS na każdym komponencie albo w aplikacji.

Flight Attendant trafi jako opcja z najwyższej półki do trzech znanych już widelców: przeznaczonego do jazdy ścieżkowej Pike Ultimate z goleniami 35 mm (skok 120, 130, 140 mm), przeznaczonego do all-mountain i lekkiego enduro Lyrika Ultimate z goleniami 35 mm (skok: 140, 150, 160 mm) i przeznaczonego do cięższego enduro i lekkiego DH Zeb Ultimate z goleniami 38 mm (skok: 150, 160, 170, 180, 190 mm). Na razie będzie tylko jeden elektroniczny damper – Super Deluxe Ultimate, za to we wszystkich obecnych rozmiarach, mocowaniach, fabrycznych odmianach tłumienia kompresji i sił przełamania blokady.

Wprowadzenia przez RockShox elektronicznego sterowania zawieszeniem można się było spodziewać. Analogiczny system Foxa – Live Valve – jest na rynku od trzech lat, ale nie zdobył większej popularności – zapewne przez cenę, mało atrakcyjny gąszcz kabli i relatywnie wąski zakres zastosowań; nie zamienia też zawieszenia w bezobsługowe. RockShox jest częścią grupy SRAM i ma dostęp do technologii bezprzewodowej AXS idealnie nadającej się do uproszczenia systemu . Mało kto chce dalszego komplikowania rowerów MTB. Tam, gdzie Fox prowadzi czujniki, zasilanie i kontrolę kablami, RS ma radio i małe akumulatorki. Flight Attendant pasuje w zasadzie do każdego roweru z aluminiową osią suportu. Fox wymaga specjalnej integracji z ramą – tylny akcelerometr musi mieć gniazdo przy osi, kontroler, musi być stabilnie osadzony w ramie z otworem montażowym. Jedynym wymaganiem Flight Attendant jest nieco więcej miejsca wokół dampera. RockShox podkreśla, że ich system przełącza się między trzema poziomami otwarcia zaworu szybkiej kompresji (otwartym, półotwartym i zablokowanym), podczas gdy system Foxa jest zero-jedynkowy. To niekoniecznie jest istotna różnica. Różne są filozofie działania. W RS trzy tryby pracy są traktowane równorzędnie. W Fox system jest domyślnie zablokowany i potrafi się bardzo szybko otworzyć na określony czas zależny od preferencji jeźdźca. RockShox podkreśla też, że Flight Attendant wykorzystuje dane o kadencji, czego nie robi obecna wersja Live Valve – nie wiadomo jeszcze, na ile jest to istotne dla poprawy trafności automatyki. Akumulator Fox Live Valve trzeba ładować dość często – co 16–20 h jazdy. RockShox obiecuje więcej: 20–30 h dla widelca i 30–40 h dla dampera. Oba systemy są w obecnych generacjach nieco wybiórcze – nie zdejmują z użytkownika wszystkich zadań potrzebnych do ustawienia...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy