Dołącz do czytelników
Brak wyników

Testy , Rowery

29 czerwca 2019

Romet Rambler 6.0 '2013

0 156

Proporcjonalna rama oraz kolorystyka podobająca się dystyngowanym użytkownikom są dopasowane do takiego rodzaju użytkowania, jaki przewidzieli dla niego konstruktorzy.

Patrząc na nowego Ramblera 6.0 z kolekcji 2013 widać wyraźnie, że nie chodzi o epatowanie technologiami i zafałszowanie prawdziwego przeznaczenia.

To rower rekreacyjny i to jest komplement!

Za kierownicą kierujący przybiera wygodną, zrelaksowaną pozycję. Ciało jest wzniesione na tyle, żeby nie męczyć kręgosłupa, ani tym bardziej nadgarstków.

Jednocześnie siodełko jest na tyle wygodne, że nawet trzy godziny na nim spędzone nie zniechęcają jadącego. Pod mostkiem jest jednocentymetrowa podkładka i kapsel sterów o wysokości trzech. Ale nie ma co szarżować i wyciągać ich. Tak jest dobrze. Uspokojona geometria pozwala w pełni panować nad rowerem, a chęć do podrywania kierownicy na podjazdach pojawia się dopiero na nachyleniach w których słowo „relaks” traci swoje potoczne znaczenie (+ 20%). W zastosowanym układzie panowanie nad rowerem jest znakomite, choć Rambler w teście musiał sprostać bardzo trudnym warunkom. W terenie było straszne błoto, a potem zrobiło się jeszcze gorzej, bo spadł śnieg. Rambler zachowywał się bardzo spokojnie i dopiero przy agresywnych manewrach wprowadzaliśmy go w poślizgi. Na śniegu przysypanym liśćmi Rambler dawał łatwo wprowadzać się w kontrolowane poślizgi, jednak po impulsie ridera błyskawicznie wracał na kurs i dawał dużo przyjemności z takiej zabawy. Oprócz dobrej geometrii bez dwóch zdań, Nobby Nicki miały w tym swój udział. Rambler pozostaje chętny do szybkiej zmiany kierunku, ale jest neutralny. Kierujący intuicyjnie wyczuwa kiedy i jak bardzo powinien zacząć pochylać się, żeby dopasować się do skrętu kierownicą. Wszyscy testerzy podkreślali, że Romet jest bardzo przyjemny w prowadzeniu.

Rama znośnie amortyzuje, a widelec działa dobrze w umiarkowanie trudnym terenie. Początkowo nie jest zbyt czuły, co w pełni rekompensuje brak blokady skoku czy jakichkolwiek Platform. Po prostu nawet przy pedałowaniu na stojąco nie pompuje i nie kołysze. 

Większe przeszkody przełyka z chęcią. Żeby wyprowadzić go z równowagi trzeba naprawdę mocno się postarać i zdecydowanie przekroczyć zakres przeznaczenia. Hamulce nie są mocną stroną Ramblera 6.0. Shimanowskie „mechaniki” wymagają dość mocnego nacisku na klamkę, ale nie to jest najgorsze. Bardzo trudne warunki pogodowe w jakich testowaliśmy Ramblera uwidoczniły kiepską modulację hamulców, przez co tylne koło w nieprzewidywalnych momentach wpada w poślizg. Wydaje nam się, że w rowerze zaprojektowanym do tak szczególnego użycia v-brake byłyby lepszym rozwiązaniem. Na korzyść mechanicznych tarczówek przemawia jedynie bezobsługowość. Na najwyższe pochwały zaloguje napęd Alivio M 410. Cyngle manetek chodzą bardzo precyzyj-nie i wydają przyjemne odgłosy. Wymagany nacisk na cyngle jest w sam raz. Zmiany są dobrze zdefiniowane i precy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy