Dołącz do czytelników
Brak wyników

Shimano Dura-Ace FC-R9100-P

Artykuł | 14 czerwca 2021 | NR 50
0 82

Cena: ok. 5600 zł (bez zębatek)
Masa: 710 g (52/36 z., 172,5 mm)
Shimano Polska, bike.shimano.com

Miernik mocy Shimano nie miał za dobrej prasy ze względu na początkowe problemy z dokładnością, choć te same podstawowe ograniczenia dotyczą wszystkich dwustronnych mierników na korbach R9100 i R8000. Jego wejście na rynek było, jak na tak dużą firmę, zaskakująco powolne – wręcz w tempie start-upu. Shimano zapowiedziało wypuszczenie na rynek mocomierzy przed Tourem w 2016 roku i przez dwa sezony można było tylko podglądać kolejne prototypy na rowerach sponsorowanych zawodników. Komercyjne egzemplarze zaczęły być dostępne w sprzedaży od przełomu 2017 i 2018 roku. Ilości zaspokajające rynkowe zapotrzebowanie pojawiły się w sklepach dopiero w 2019 roku. Shimano od początku reklamowało miernik jako dwuprotokołowy, ale wcześni klienci sfrustrowali się faktem, że BT był używany tylko do podłączenia smartfona do konfiguracji, a miernik podawał moc tylko w protokole ANT+. Firma najwyraźniej od początku miała plan na dodanie tej funkcjonalności po premierze, ale nie zakomunikowała tego skutecznie i z wyprzedzeniem. Od firmware v. 4.1.7, który udostępniono w lutym 2019 roku, BT LE jest też używany do odczytu mocy, czyli miernika można np. użyć ze Zwiftem lub podłączyć do komputerka czy zegarka działającego tylko z BT, np. Polar lub Suunto. Zastrzeżenia do dokładności pojawiły się w pogłębionych recenzjach, w których porównano zapisy z mocomierza Shimano z innymi urządzeniami – najwcześniej Bena Delaney’a (Bikeradar), później Raya Makera (DC Rainmaker) i Shane’a Millera (GPLama). Okazało się, że flagowa funkcja – pomiar rozkładu mocy na prawą i lewą nie działała dokładnie. Suma jest niezła i ogólna dokładność miernika jest porównywalna z innymi, ale jeśli ktoś jest zainteresowany tym konkretnym aspektem, powinien wybrać inny produkt. Nasze porównania, pomiary na najnowszym firmware v. 4.2.0 z sierpnia 2020 roku i wnioski przedstawiamy poniżej.
 

POLECAMY


Mocomierz Shimano jest zbudowany bardzo podobnie do dwustronnych modeli Stages i 4iiii – tensometry naklejone są na standardowe korby R9100. Różnica tkwi w zasilaniu. Konkurenci używają baterii guzikowych, a Shimano schowało akumulator w osi suportu. Jest tam sporo miejsca, więc nie oszczędzali – ma wystarczać na 300 h. Coś za coś – elektronika Shimano dodaje 70 g. Stages LR – 35 g z połową żywotności baterii. Japoński miernik ładuje się przez 2,5 godziny dołączonym kabelkiem USB z magnetycznym stykiem. Gniazdo umieszczono wygodnie na prawej korbie pod delikatnym wieczkiem, podobnym do tych w łącznikach „A” Di2. Ponieważ źródło energii jest jedno, połączyli prawy i lewy miernik. Z lewej korby wystaje kabelek z wtyczką, którą wpina się w oś suportu tam, gdzie w innych modelach Hollowtech II wkręca się pierścień naprężenia wstępnego łożysk. Japończycy zaprojektowali do tej korby specjalny pierścień naprężeniowy, wymagający specjalnego klucza TL-FC40 (w zestawie). Każdy mocomierz wymaga też pomiaru kadencji. Większość współczesnych produktów ma zintegrowane akcelerometry. Shimano, podobnie jak SRM, woli nadal polegać na magnesie, który w ich przypadku należy nakleić na widełkach łańcuchowych (w zestawie szablon, magnes oraz biała i czarna nakładka). Instalacja nie różni się dużo od zwykłego montażu korb Hollowtech II. Ważne, żeby nie dać się złapać rutynie, bo wtyczka w lewej korbie wymaga nieco uwagi, żeby nie uszkodzić kabelka. Śruby mocujące lewe ramię lepiej dokręcić kluczem dynamometrycznym (10–15 Nm) – naprężenia w korbie mają wpływ na dokładność pomiaru. W protokole ANT+ mocomierz podaje moc, rozkład prawa/lewa, kadencję, poziom naładowania, „okrągłość obrotu” i efektywność pedałowania. Protokół BT LE ogranicza zakres danych.

 1. Zapis testu pedałowania jedną nogą. Najpierw lewą z wypiętą prawą, potem na odwrót. Vectory (linie fioletowe) pokazują spadek do 0. Shimano (linie brązowe) trzyma się na kilku watach, przekłamując rozkład. Trenażerowi Tacx Neo (linia turkusowa) nie robi różnicy, jak się pedałuje – dla niego ważna jest tylko ostateczna moc.

 

2. W jeździe drogowej odczyty miernika Shimano zgadzały się z Vectorami 3. Kompensacja temperaturowa działała równie szybko jak w Garminach (jej powolność była jednym z zastrzeżeń w testach na wczesnych wersjach oprogramowania). 

 

3 W trybie ERG na trenażerze kontrolowanym przez Sufferfesta miernik Shimano pokazywał nieco niższe wyniki niż Tacx Neo i Garmin Vector 3, szczególnie dla lewej strony. W przeliczeniu procentowym różnica bez problemu mieści się w deklarowanym poziomie tolerancji błędów +/- 2% dla Dura-Ace’a oraz +/- 1% dla Neo i Vectorów, więc nie ma, co się czepiać. W jeździe drogowej Shimano i Garmin miały dla mnie dokładnie tę samą diagnozę – 46% lewa, 54% prawa.

Wskutek bogatej historii ortopedycznej, mimo rehabilitacji, utrzymuje mi się dysproporcja prawej i lewej nogi. Nierównowaga zmienia się w zależności od mocy i zmęczenia. Z tego powodu mierniki jednostronne są dla mnie mało dokładne i zwracam na to szczególną uwagę w mocomierzach dwustronnych. Po wątpliwościach Bena i Shane’a sprawą dokładności mierników na korbach R9100 zajął się Keith Wakeham – projektant mocomierzy (współautor patentu miernika 4iiii), który udziela się na YouTube. Podsumowując jego bardzo obszerną analizę – problem polega na asymetryczności prawej korby. 
Skomplikowany kształt wprowadza nierównomierność naprężeń, które mierzą naklejone tensometry. Producenci muszą kombinować, wprowadzając sztuczne przeliczniki, żeby osiągnąć oczekiwany rezultat. To trochę jak oszukiwanie w rozwiązaniu zadania z matematyki. Inżynierowie wiedzą z zewnętrznych źródeł, jaki powinien być wy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy