Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport

27 lipca 2021

Szwajcarki podbijają Japonię podczas olimpijskiego wyścigu XCO

99

W nocy tajfun i ulewny deszcz zmienił pył w lepkie i śliskie błoto na olimpijskiej trasie XCO. Start zaplanowany na godzinę 8:00 CEST przebiega bez zakłóceń, trasa jednak zostaje nieznacznie zmodyfikowana, znika na przykład drop na którym wypadek miał Mathieu van der Poel, zamiast niego pojawia się drewniana rampa. 

 

POLECAMY

Foto Eurosport

 

 

Zaraz po starcie na prowadzenie wysuwają się Lecomte (Francja) i Stigger (Austria). Z nimi pojawia się Richards (Wielka Brytania), Neff i Indergand (Szwajcaria) i Prevot (Francja). Za nimi Rissveds (Szwecja) i Vas (Węgry).

 

 

Foto Eurosport

 

 

Po pierwszym okrążeniu kolejność jest następująca:

1. Neff

2. Richards

3. Lecomte

4. Frei

5. Indergand

6. Prevot

7. Terpstra

8. Vas

9. Tauber

10. Rissveds

 

Na drugim okrążeniu Pauline Ferrand-Prevot na wysokości strefy serwisowej wyprzedza dwie jadące przed nią Szwajcarki Frei i Indergand i zaczyna gonić Neff. 

Loana Lecomte spada trochę w stawce z powodu problemów z napędem (łańcuch) i zostaje wyprzedzona przez Holenderki. 

 

 

Foto Eurosport

 

 

Na mecie drugiego okrążenia sytuacja wygląda następująco:

1. Neff z dużą przewagą

2. Prevot +0:45

3. Frei +0:56

4. Indergand +0:56

kolejne zawodniczki wjeżdżają na metę po kilku sekundach za Indergand

5. Richards

6. Tauber

7. Terpstra

8. Lecomte

9. Vas

 

Na trzecim okrążeniu dochodzi do "spięcia" między Neff i Prevot w okolicy dropa imienia kraksy MVDP. Francuzka gubi rower, musi po niego zejść, w rezultacie traci cenne sekundy i spada w stawce. 

 

Meta trzeciego okrążenie powoli zaczyna przypominać metę wyścigu:

1. Neff

2. Frei +1:09

3. Indergand +1:15

4. Lecomte +1:51

5. Richards +1:51

6. Tauber +1:51

7. Prevot 1:56

8. Terpstra 1:56

 

Jadąca świetnie na początku Austriaczka Laura Stigger wypada z wyścigu, można obserwować ją siedzącą i mocno poruszoną w boksie serwisowym. 

Słabnie też Pauline Ferrand-Prevot - jej mina wskazuje, że nie jest zadowolona z przebiegu rywalizacji, ale ciągle walczy, jednak bez uśmiechu, który znamy z wyścigów, w których dominuje. 

 

 

Foto PZKol

 

 

 

Foto Eurosport

 

Meta piątego okrążenia kończy wyścig. Wyniki olimpijskiego wyścigu XCO w Tokio wyglądają następująco, potwierdzając dominację Szwajcarek. 

1. Jolanda Neff, Szwajcaria 1:15:46
2. Sina Frei, Szwajcaria 1:16:57
3. Linda Indergand, Szwajcaria 1:17:05
4. Kata Blanka Vas, Węgry 1:17:55
5. Anne Terpstra, Holandia 1:18:21
6. Loana Lecomte, Francja 1:18:43
7. Evie Richards, Wielka Brytania 1:19:09
8. Yana Belomoina, Ukraina 1:19:40
9. Haley Batten, Stany Zjednoczone 1:20:13
10. Pauline Ferrand Prevot, Francja 1:20:18 

11. Anne Tauber, Holandia 1:20:18
12. Malene Degn, Dania 1:20:34
13. Caroline Bohe, Dania 1:20:57
14. Jenny Rissveds, Szwecja 1:21:28
15. Kate Courtney, Stany Zjednoczone 1:22:19
16. Daniela Campuzano, Meksyk 1:22:50
17. Janika Loiv, Estonia 1:23:17
18. Catherine Pendrel, Kanada 1:23:47
19. Ronja Eibl, Niemcy 1:23:59
20. Maja Włoszczowska, Polska 1:24:25
21. Tanja Žakelj, Słowenia 1:24:38
22. Jitka Cabelicka, Czechy 1:25:00
23. Sofia Gomez Villafane, Argentyna 1:25:13
24. Candice Lill, Południowa Afryka 1:26:20
25. Eva Lechner, Włochy 1:26:26
26. Rocío del Alba García, Hiszpania 1:26:32
27. Raquel Queiros, Portugalia 1:27:46
28. Rebecca McConnell, Australia 1:30:29
29. Haley Smith, Kanada LAP
30. Viktoria Kirsanova, ROC (Rosyjski Komitet Olimpijski) LAP
31. Erin Huck, Stany Zjednoczone LAP
32. Elisabeth Brandau, Niemcy LAP
33. Githa Michiels, Belgia LAP
34. Yao Bianwa, Chiny LAP
35. Jaqueline Mourão, Brazylia LAP
36. Michelle Vorster, Namibia LAP
37. Miho Imai, Japonia LAP
Laura Stigger, Austria nie ukończyła

 

Po wyścigu trener Kadry Polski - Kornel Osicki zwrócił się do Mai Włoszczowskiej z podziękowaniem. 

"Dziękujemy Ci za walkę, za te wszystkie emocje, które nam przez lata dostarczasz. Za dwa medale olimpijskie, które zdobyłaś dla nas. Napisałaś piękna historie kolarstwa górskiego w Polsce i na świecie".

 

 

 

 

Maja Włoszczowska napisała po wyścigu na swoim Instagramie:

"To był wielki zaszczyt reprezentować Polskę na tych wyjątkowych Igrzyskach Olimpijskich. Nie był to „ostatni taniec” jakiego oczekiwałam, ale muszę to zaakceptować. Szczęścia mi dziś zabrakło. Pierwszy kilometr zaważył o wszystkim. Przykro. Ale walczyłam do końca i z tego jestem dumna. Dziękuję bardzo całej ekipie, która zapewniła mi komfortowe warunki do startu. Jesteście TOP! Dziękuję wszystkim kibicom za niesamowite wsparcie. Dajecie mi wielką motywacje i pomagacie przetrwać trudniejsze chwile. Skarb! 

Łzy szczęścia dziś były za sprawą Jolandy Neff. Uwielbiam tę dziewczynę. Zasłużyła na złoto jak mało kto".

 

 

Foto PZKol

 

 

Dołączamy się do podziękowań; dzięki Tobie, Maju, zawsze mieliśmy komu kibicować. Dałaś nam ogromnie dużo radości. 

 

 

Przypisy