Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekwipunek

19 listopada 2019

NR 36 (Listopad 2019)

Wkładki do opon

0 26

Motocykliści używają ich od wielu lat i sobie chwalą. Do świata rowerów wchodzą jednak z oporami większymi niż do rowerowych opon.

W gruncie rzeczy rowerzyści obawiają się dodatkowej masy i komplikacji systemu bezdętkowego, który jest niezbędny do ich stosowania. 
Jak wykazał nasz test, ich masę w pełni rekompensują cechy użytkowe, a komplikacja montażu jest rzeczywiście większa, ale niewykluczająca. Zachęcamy, aby spróbować jazdy z pianką/wkładką, a oto porównanie trzech systemów.

Barbieri Anaconda 29 x 2,4–2,7”

Cena: 229 zł (zestaw na dwa koła)
Masa: 81 g (sztuka)
Dostępne rozmiary: 27,5 x 1,9–2,0”;
27,5 x 2,1–2,3”; 27,5 x 2,4–2,7”;
29 x 1,9–2,0”; 29 x 2,1–2,3”;
29 x 2,4–2,7”; 28”/700
Dadelo, www.dadelo.pl
 


Wkładka o okrągłym przekroju średnicy ok. 40 mm, połączona w obręcz. Liczba wersji deprymuje i obniżyliśmy za to notę za Projekt. Sprzedawana z „węglowymi” zaworkami Carbonaria o długości 35 mm. Włoski producent pozostawia domysłom zarówno materiał, z którego je wykonano, jak i wszelkie inne dane techniczne. W teście tworzywo wykazało bardzo dużą elastyczność i małą chęć do chłonięcia mleczka lateksowego, ale ze względu na dość delikatna powłokę zewnętrzną przy nieumiejętnym wyjmowaniu może dojść do jej uszkodzenia. Wówczas w miejscach odsłoniętych następuje niewielka penetracja przez lateks. za co obniżyliśmy punktację za wykonanie Podobnie jest w miejscach, w których pianka została skrajnie mocno dobita do obręczy. Sama w sobie szczelnie wypełnia wnętrze opony, pozostawiając najmniej spośród testowanych tu pianek przestrzeni na powietrze, dlatego tak dobrze wspiera boki opony. Przy niskich ciśnieniach w największym stopniu powstrzymuje oponę przed podwijaniem się pod wpływem sił bocznych. Pianka wspiera boki opony i rzeczywiście umożliwia jazdę z bardzo niskim ciśnieniem bez większości niekorzystnych wrażeń na zakrętach. To unikalna w tym teście cecha. Test wykazał bardzo dobry stopień ochrony rantów obręczy. Większość ślężańskiej Żmii udało nam się zjechać z przeciętą oponą i nie było to zsuwanie się. Opona i obręcz nie wykazały żadnych uszkodzeń. Producent zaleca ograniczyć ilość uszczelniacza o 20–30%. Po teście nie jesteśmy przekonani, czy słusznie. Żeby korzystać z zalet wkładki Anaconda, trzeba jej objętość dobrze dopasować do rozmiaru opony. Zbyt ciasne opony utrudnią pompowanie, zbyt małe wkładki nie dadzą optymalnego wsparcia bocznym ściankom opony. W naszym teście okazało się, że optimum wykazują z oponami 2,6–2,3 na obręczach o szerokości wewnętrznej 30 mm. Zakładanie opony nie stanowiło większego problemu, choć trzeba powiedzieć, że szło najtrudniej wśród testowanych opon. Żeby umożliwić założenie, wymaga starannego przesunięcia pianki i pierwszego rantu do pozycji końcowej i dopiero wtedy zajęcia się drugim rantem opony.  Dostarczane zaworki mają specjalny kształt separujący piankę od wlotu, co pozwala swobodnie pompować. Niestety, są krótkie i z nowoczesnymi obręczami węglowymi zgodne dosłownie na styk. Plastikowe gwinty utrudniają silne dokręcenie zaworu na obręczy. Słyszeliśmy narzekania co do ich wytrzymałości i już chcieliśmy napisać, że to nieprawda, kiedy w jednym z testowych kół pojawiło się rozszczelnienie na zaworku, które zanikło dopiero po kilku dniach wycieku. Test wykazał zaś bezproblemowe nalewanie płynu i pompowanie. 

Efetto Mariposa Tyre Invader 29” x 55 mm

 



Cena: 189–285 zł (zestaw na dwa koła, zależnie od rozmiaru)
Masa: 90 g (sztuka)
Dostępne rozmiary: 35 mm; 40 mm; 50 mm; 55 mm; 60 mm
Bikeline, www.bikeline.pl

 
Wkładka w formie taśmy o grubości ok. 1 cm, wykonanej z pianki EVA o bardzo dużej gęstości. Długość pozwala złączyć ją zipami w obręcz pasującą do koła 29”. Po docięciu (na taśmie są wycięte znaczniki oraz niezbędne do łączenia otwory, można ją dopasować do kół 27,5” oraz 26”). Test wykazał, że ze względu na kształt Invader w żaden sposób nie wpływa na pompowanie koła, a wycięte wzorki i napisy pozwalają na pełną cyrkulację powietrza i uszczelniacza wewnątrz. Po dobraniu odpowiedniej szerokości „siada” precyzyjnie i, o dziwo, bez wykrzywiania, symetrycznie osłania ranty obręczy. Grubość dopasowano do gęstości i jak wykazał test – nawet obręcze węglowe są w pełni zabezpieczone. Można jechać po kamieniach bez powietrza. Pianka jest bardzo trwała i nie wykazuje najmniejszej ochoty na wchłanianie lateksu. Mam wątpliwości co do kształtu kanciastych – na wzór grafiki gier wideo z lat osiemdziesiątych – otworów. Kąty ułatwiają rozrywanie się pianki pod wpływem udarów, co może wpłynąć na jej trwałość. Jednak bez względu na rozcięcia pianka w ogóle nie wchłania uszczelniaczy. Jest także niewyczuwalna w czasie jazdy i koło zachowuje się dokładnie tak jak bez niej. Opona amortyzuje powietrzem i nie zmienia profilu opony. Dopiero przy uderzeniu chroni obręcz przed uszkodzeniem, co umożliwia jazdę z nieco mniejszym ciśnieniem i korzystanie z lepszej przyczepności.  

Panzer Agressive 29


Cena: 230 zł (sztuka), 350 zł (zestaw na dwa koła)
Masa: 124 g (sztuka)
Dostępne rozmiary: 27,5”; 29” Agressive; 29” XC; 27,5+; Gravel
Whyte Bikes Polska, www.whyte.pl
 


Wnioski

Po tym teście uważamy, że jazda enduro po skalistych trasach bez pianek w oponie jest bez sensu. Piankowe wkładki pozwalają w pełni korzystać z zalet niższego ciśnienia bez ryzyka. Największy pożytek z tego rozwiązania odniosą użytkownicy obręczy węglowych. Wiemy po sobie, że obawa przed uszkodzeniem obręczy powoduje zwiększanie ciśnienia, żeby lepiej chronić cenne obręcze przed dezintegracją na kamieniach. To cofanie się w czasie. Jeśli ktoś ma słabe nerwy, powinien wrócić do metalowych obręczy i dętek, a oprócz tego jeździć wolniej, choć z mniejszą kontrolą. Z piankami jest całkiem inaczej. To niezwykle proste rozwiązanie ochrania obręcz do tego stopnia, że bez powietrza i ujemnych konsekwencji można zjeżdżać po skalistych trasach z niezłym panowaniem i sporą prędkością. To powinno przekonać do zalet pianek także maratończyków i przede wszystkim zawodników XC. W razie defektu w małej odległości od mety pianka pozwoli dojechać do celu ze znacznie większą prędkością niż na samej oponie. 
Może pojawić się pytanie, czy to niezbyt skomplikowane w użytkowaniu? Rzeczywiście, do opony wkładamy kolejny element, a niektóre z rozwiązań mogą montaż opony utrudniać albo wywołać trudności w aplikacji uszczelniacza. Nie są to jednak komplikacje krytyczne. To nie jest przysłowiowy Pro Core od Schwalbe, którego montaż i obsługa była tak trudna i wymagająca, że w zasadzie ni...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy