Dołącz do czytelników
Brak wyników

WTB TCS uszczelniacz tubeless

Artykuł | 10 stycznia 2022 | NR 56
0 205

Cena: 9/13/21/27 euro
(118/236/473/946 ml)
www.wtb.com

Płyn do uszczelniania przygotowany przez WTB jest biały i rzadki jak chude mleko. Nie ma zapachu, bo jest pozbawiony amoniaku. Pływają w nim drobinki, ale są zupełnie inne niż te, które znamy z innych płynów uszczelniających, stosujących je w formule. Sprzedawany jest w objętościach pozwalających oszczędnie nalać do opon enduro, MTB lub gravelowych.
 

 

POLECAMY

Producent twierdzi, że skutecznie zalepia perforacje do średnicy 6 mm oraz że jest zoptymalizowany do pracy w temperaturach do -9,4°C. Jednocześnie podaje, że niektóre inne uszczelniacze są przystosowane do działania w temperaturach do -17°C lub niższych, ale wymaga to większej ilości środka zapobiegającego zamarzaniu. W WTB TCS poprawiono wydajność uszczelnienia poprzez zmniejszenie ilości środka zapobiegającego zamarzaniu i zastąpienie go dodatkowym syntetycznym lateksem.


WTB podaje, że wykorzystuje proces tackifikacji. Internet nie jest wystarczającym źródłem informacji, żeby przetłumaczyć ten termin na polski. WTB twierdzi, że proces ten, w odróżnieniu od efektu odparowywania, stosowany w innych formułach opartych na amoniaku krzepnie lepiej w mokrych, bezlitosnych warunkach, gdzie z powodu zmniejszonego parowania inne uszczelniacze zawodzą.


Najważniejszą różnicą, jaką podaje producent, jest odporność na niskie temperatury. Uczciwie mówiąc, nie znamy problemów związanych ze skutecznością wśród dotychczas używanych płynów. TCS-a testowaliśmy w warunkach listopadowych chłodów i przeprowadzaliśmy testy, mając na celu sprawdzenie odważnej tezy odporności na zamarzanie.
Ponieważ uważamy, że próby laboratoryjne nie dają właściwej oceny jakości ich działania w kole rowerowym, testowaliśmy go przez cztery tygodnie w czasie jazd gravelowych i szosowych. Ani razu nie doszło do przedziurawienia w warunkach normalnej jazdy. Pod koniec testów w oponie innej marki niż WTB przeprowadziliśmy pięć prób na szczelność. Przez noc schładzaliśmy koła do temperatur od 0 do -5°C. Próby polegały na nakłuwaniu czoła opony przy pomocy szydła o średnicy 3,5 mm.


Producent odradza zalewanie przez zaworek. Zaufaliśmy mu, wlewając go bezpośrednio do opony. Dozownik jest czytelny i warto kupować TCS w pojemnikach jednorazowych o pojemności dwukrotnie większej niż zalecana ilość przewidziana na oponę konkretnego typu. Opony siadały luźno, ale dość szybko się uszczelniły z zaledwie kilkoma niewielkimi wyciekami. W czasie jazdy nie dawały o sobie znać – to normalny objaw.


W czasie testu monitorowaliśmy i zmienialiśmy ciśnienie wewnątrz opony. Okazało się, że nie jest to łatwe, ponieważ zaworek jest trudny do odkręcenia, powietrze uchodzi dopiero po wykręceniu „maszynki”. Żeby spuścić powietrze, trzeba było wykręcić zaworek i szprychą udrożnić przepływ powietrza. To zdarzyło nam się po raz pierwszy w historii i może tłumaczyć zalecenie o wprowadzaniu płynu bokiem opony. Sprawa wyjaśniła się podczas prób perforacji. Reakcja uszczelniająca jest błyskawiczna, dosłownie 2–3-sekundowa. Po obróceniu koła otworem w dół rzadki płyn wyciekał szybko...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy