Dołącz do czytelników
Brak wyników

Testy , Rowery

27 czerwca 2019

GT Avalanche 3.0 GTW

0 133

 

Już sama nazwa Avalanche przywołuje na myśl lawinę wrażeń. W pierwszej chwili są to zdecydowanie mocne doznania estetyczne - zachwycił mnie niesamowity look, świetne połączenie kolorystyczne. Różowe akcenty przełamują stalowy chłód ramy. Z małą pomocą kolegów z redakcji zostałam odpowiednio usadzona na rowerze - regulacja kierownicy pozwoliła mi zachować wygodną pozycję oraz przyzwyczajenie wyprostowanych pleców z mojego „mieszczucha”. Prawdę mówiąc jazda na góralu była dla mnie praktycznie nowym doświadczeniem - na co dzień przemieszczam się na miejskiej damce. 

Dlatego bardzo entuzjastycznie zareagowałam na możliwość testu Avalanche’a, więc w myśl zasady „komu w drogę, temu trampki” przywdziałam pasujące do ramy różowe okulary i obrałam ambitny kierunek - Gorce. Pierwsze kilometry jazdy okazały się prawdziwą bajką - najwyższe przełożenia na podjazdach były wystarczające, nawet przy mojej nie najlepszej kondycji nie musiałam zsiadać z roweru. Przerzutki działały płynnie, szybka i sprawna zmiana przełożeń była dla mnie bardzo istotna podczas jazdy w zmiennym terenie, kiedy chcąc pokonać stromy podjazd, musiałam podjąć szybką decyzję o przerzuceniu na inny bieg. Podczas gdy koledzy zachwycali się ukształtowaniem ząbków kasety i z niedowierzaniem sprawdzali, jak łatwo redukuje pod obciążeniem, ja cieszyłam się widokiem Tatr. Bosko! Amortyzator Suntour XCM V3 MLO sprawdził się w górskich warunkach. Suntour ma podstawową regulację ugięcia oraz blokadę skoku. Ważę, och, co za niedyskretne pytanie, 50, no może 51 kg (Paulina, wyglądasz na mniej - przyp. red.). Regulacja naprężenia wstępnego wydaje się dość symboliczna i pod moim ciężarem nie uginał się za bardzo, lecz na nierównościach aktywował się łatwo i nierówne ścieżki nie były bardzo odczuwalne. Fakt, że mechaniczną blokadę musiałam aktywować po zejściu z roweru, nie ma dla mnie – amatorki - najmniejszego znaczenia. Koledzy wspomnieli jednak, że zjeżdżałabym szybciej, gdyby Suntour choć trochę tłumił - o co chodzi? Skąd ten pośpiech? Realnym minusem okazało się siodełko - gdyby nie to, że miałam na sobie spodenki z pampersem, miałabym poważny problem z wysiedzeniem w pracy na drugi dzień po wyprawie. A taki dyskomfort może nieźle zrazić do kolejnej jazdy...

Wyjazd na Turbacz na GT utwierdził mnie w przekonaniu, że powinnam częściej dosiadać sportowych „bajków”. Mimo zmęczenia, wrażenia po zdobyciu szczytu (zwłaszcza dla świeżaka, takiego jak ja) są niepowtarzalne, a fakt, że pokonało się trasę na rowerze dodaje skrzydeł. Po zasłużonym odpoczynku przyszła kolej na upragnioną jazdę w dół, i - co za tym idzie - bardzo skrupulatny test hamulców. Przy lekkim naciśnięciu na klam...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy