Dołącz do czytelników
Brak wyników

Turystyka

20 maja 2019

Południowy odcinek Green Velo

0 226

Green Velo to trasa rowerowa promująca zakątki wschodniej Polski. Ciągnie się od Elbląga przez Suwalszczyznę, Podlasie, Lubelszczyznę do Przemyśla, po czym skręca na północny zachód, by mijając Rzeszów, Łańcut, Sandomierz i Kielce dotrzeć do Końskich.

We wrześniu 2017 postanowiłem przejechać południowy odcinek szlaku od jego początku (lub końca) w Końskich do Przemyśla. W drogę!

Jak dotrzeć do początku szlaku? Do Końskich nie można dojechać koleją, pozostaje zatem decyzja, czy wysiąść na jakiejś stacji gdzieś w pobliżu, czy też spakować rower i dojechać autobusem. Wybrałem to pierwsze rozwiązanie postanawiając rozpocząć przygodę w Skarżysku-Kamiennej, dokąd mogłem dotrzeć bezpośrednim połączeniem kolejowym. Miasto to, w którym znajduje się bazylika mniejsza p.w. Matki Boskiej Ostrobramskiej stanowiąca jedyną w naszym kraju kopię wileńskiej Ostrej Bramy, odległe jest od początku Green Velo o niespełna 40 kilometrów. Najkrótsza trasa wiedzie co prawda w większości drogą krajową nr 42, uciążliwości ruchu samochodowego wynagradzane są jednak możliwością obejrzenia drewnianych kościołów w mijanych wioskach położonych na Szlaku Architektury Drewnianej.

 

Do Końskich dotarłem późnym popołudniem. Po zwiedzeniu centrum miasta z ładnym gotyckim kościołem św. Mikołaja i odpoczynku w parku otaczającym klasycystyczny zespół pałacowo-parkowy, wjechałem na Green Velo.

Początkowe kilometry wiodą asfaltową ścieżką rowerową wzdłuż drogi nr 728. Pierwszym celem jest Sielpia Wielka, położona nad zalewem na rzece Czarna Taraska miejscowość wypoczynkowa. Pogoda nie sprzyjała wieczornej kąpieli, zatem po noclegu w jednym z licznych ośrodków wczasowych podjechałem bezpośrednio do Muzeum Zagłębia Staropolskiego zorganizowanego w miejscu jednego z największych zakładów dawnego Zagłębia.

Niestety napis na bramie „MUZEUM NIECZYNNE DO ODWOŁANIA !!!” (pisownia oryginalna) zweryfikował moje poznawcze zapędy (wg informacji uzyskanej w dn. 14.12.2017 stan ten się nie zmienił i na razie tak pozostanie).

Wyruszyłem w dalszą drogę niezrażony poranną porażką, gdyż zaplanowałem dzień jako wypełniony atrakcjami. Pierwszy etap to Suchedniowsko-Oblęgorski Park Krajobrazowy i rezerwat Perzowa Góra ze skalną kaplicą św. Rozalii (!). Następnym był fragment naznaczony wielkimi pisarzami: Strawczyn — miejsce urodzenia Stefana Żeromskiego oraz Oblęgorek z dworkiem Henryka Sienkiewicza. Tym ostatnim byłem zawiedziony, gdyż oprowadzanie obejmuje tylko opis pamiątek po pisarzu, a o nim samym zwiedzający dowiaduje się niewiele. Kolejny wątek to miejsca związane z tradycją hutnictwa leżące nieco poza szlakiem — Kuźniaki, i szczególnie Bobrza z pozostałym ogromnym murem oporowym. Następnie obejrzawszy jeszcze ruiny zamku z XVII w. w Podzamczu Piekoszowskim, omijając Kielce od południowego zachodu, dotarłem na nocleg do Chęcin (znów poza szlakiem).


Chociaż współczesny płatnerz nie przygotował ochrony na kończyny, czasami więc wygląda się trochę jak zakuty łeb, ale pamiątka zostaje.

Po zejściu do miasta z przyjemnością wskoczyłem na rower objeżdżając Chęciny i docierając m.in. do Niemczówki, pierwszej murowanej kamienicy w mieście oraz odnowionego cmentarza żydowskiego.

Popołudnie to już Kielce: stare miasto z katedrą i Pałacem Biskupów, aleja sław na Skwerze Harcerskim, gdzie odnalazłem kilka podobizn moich idoli kultury, rezerwat Kadzielnia (droga podziemna zamknięta – ach, ten poniedziałek!), czy wzgórze Karczówka z malowniczo położonym klasztorem.

Wieczorem kilka fotek wspaniale oświetlonego chęcińskiego zamku i przeskok myślami do kolejnego dnia, kiedy to zamierzałem znaleźć się w Raju.

 

Wyjście z Jaskini Raj po jej zwiedzeniu następnego ranka oznaczało rozpoczęcie trasy w strugach deszczu. Objeżdżając Kielce od pd.-wsch. w Dyminach wróciłem na Green Velo i przez Cisowsko-Orłowiński Park Krajobrazowy bardzo dobrą asfaltowo-szutrową drogą dotarłem do Rakowa, niegdyś siedziby ariańskiej Akademii Krakowskiej, dziś możliwej do zwiedzenia.

Obejrzawszy to urokliwe miasteczko odbi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy