Dołącz do czytelników
Brak wyników

Testy , Specjalne

26 czerwca 2019

Tytan: Magiczny materiał

0 140

 

Tytanowe ramy rozpalają umysły rowerzystów od dawna. Tytan to genialny materiał, którego nie sposób docenić od razu. W przeciwieństwie do carbonu, którego zalety można poczuć w ciągu pięciu minut, szacunek do tytanu buduje się latami. To wprawdzie tylko metal i dość powszechny pierwiastek na Ziemi, ale rozumiem tych, którzy robią sobie tytanowe obrączki. Tytan, choć nie jest metalem szlachetnym, ma w sobie coś z kruszców. Tajemnicze i magiczne właściwości, które można latami smakować.

Rychtarski Krucza Skała

Ktoś mi przygadał na Fejsie o Porsche. Ale miał trochę racji, bo ten rower jest rzeczywiście zamiast czerwonego Boxxtera albo motocykla enduro. Kryzys wieku średniego ma u mnie łagodny przebieg, sprawiłem sobie zupełnie niepotrzebny... rower. Jeszcze do niedawna, kiedy na nim jechałem nadmorskimi bulwarami, oglądały się za mną młode kobiety. Patrzyły na mojego superprzystojnego syna kołyszącego się w foteliku.

Rama powstała na zamówienie, a z jej twórcą umówiliśmy się właściwie tylko na to, że tylny widelec musi być maksymalnie krótki. Dopiero od roku czy dwóch producenci zaczęli eksperymentować z tym parametrem i ramy „najnerów” zaczęły skręcać porównywalnie do 26”. W tej singlowej ramie można tak cofnąć koło, żeby odległość pomiędzy osią suportu a koła wynosiła od 440 (całkiem klasycznie jak na 29”), albo tak radykalnie jak 400 mm! Mało jest rowerów na kołach 26” o tak krótkim ogonie. Rychtarski podciął maszt podsiodłowy tak, jak w ramach torowych. Cieniutkie i gęste szwy spawów dokleiły plaster blachy czyniąc z niej obiekt unikalny i ekskluzywny. Z innych wymagań, dla lepszej amortyzacji chciałem zintegrowanego masztu podsiodłowego.

Kąty miały być klasyczne 71/73, a górna rura niezbyt długa. Budowa roweru na zamówienie wymaga cierpliwości, a tu bikes4you w ciągu dwóch miesięcy dostarczył ramę. Nie byłem gotowy i nie miałem nawet wszystkich części potrzebnych do uruchomienia roweru. Ale nie wszystko poszło tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Ze względu na moje dziwaczne pomysły - singiel i specyficzną linię łańcucha - krótki tył, założenie korb okazało się niemożliwe. 

Rama musiała wrócić na stół spawalniczy. Lech Rychtarski zaproponował rozwiązanie, które wprawdzie zapewniło odpowiednio dużo miejsca na koronkę korbowodu, ale przyprawiło mnie o ciarki. Rurka łańcuchowa od strony koronki nie istnieje - zastąpiona została przez blaszkę. Wydzwaniałem, błagałem - Rychtarski był nieprzejednany. Stwierdził, że będzie działać i nie pęknie. Pisałem, groziłem... A Mistrz stwierdził tylko, że nawet jeśli, to on osobiście po tę ramę przyjedzie i naprawi. Nie wierzyłem, a tu minęły trzy lata i rama jest cała! Sztywny rower jest tłuczony od dawna i ostro. Ja lekki nie jestem, więc na zjazdach daję tytanowi niezły wycisk. Podobnie jest na podjazdach - jeden bieg i korby 180 mm kontra jurajskie pagórki albo Mazowieckie wydmy... A on nic, ani drgnie. Zastosowane rury mają olbrzymie średnice - porównywalne do ram aluminiowych. Do budowy tyłu roweru Bikes4you zastosowało dość duże przekroje rurek, np. tylne mają 18 mm średnicy. Maszt podsiodłowy, tak jak i pozostałe rurki przedniego trójkąta, ma średnicę, której można się bać - 36 mm. Rama jest sztywna bocznie jak kratownicowy most Piłsudskiego w Krakowie i nic, ani ekscesy na krakowskiej „Łopacie” (trasa DH w Lesie Wolskim - przyp. red.), ani dość twarde przełożenie 34x16 (29”) nie są w stanie zgiąć jej struktury. Wyginają się korby, tytanowa oś suportu Phila Wooda, a rama Rychtarskiego pozostaje niewzruszona. Pierwsze przejażdżki na nowym rowerze nie dały mi spodziewanej satysfakcji. Oczekiwania były rozbudzone i podsycane długim oczekiwaniem na skompletowanie sprzętu. Tyle się naczytałem o „magicznych” właściwościach tłumienia drgań w tytanie, a tu... w zasadzie nic szczególnego. Dopiero bezpośrednie porównanie do innego roweru daje pojęcie o tym, jak działa ten niezwykły metal. Kiedy czasami przesiadam się na HT, to okazuje się, że choć całkiem sztywny Rychtarski Krucza Skała nie jest tak komfortowy jak hardtaile (z amorem), to prędkość, jaką można uzyskać na nierównym podłożu jest co najmniej porównywalna. Rower nieco bardziej podskakuje przodem, ale tył zachowuje się dużo bardziej kulturalnie niż inne metalowe rowery. Niesamowite tłumienie drgań o wysokich częstotliwościach można porównać wyłącznie do dobrze wykonanej ramy z carbonu. Kiedy dopracowałem w krakowskim Vario Bike jarzmo siod...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy