Dołącz do czytelników
Brak wyników

Turystyka

21 maja 2019

Babia przygoda

0 118

Po sukcesie ubiegłorocznej wyprawy dookoła Tatr stałem się etatowym organizatorem wycieczek dla naszych redakcyjnych dziewczyn. Z przyjemnością. Tym razem wyzwanie miało brzmieć równie spektakularnie i obejmować jakąś fajnie brzmiącą część mapy Polski. Dziewczyny rzuciły propozycję czegoś damskiego: np. Babia Góra.

Uczciwie mówiąc, ślęczałem nad mapą dłuższy czas rozważając trasę i przyszło mi do głowy kilka niezłych wariantów, ale ponieważ tym razem miało być jednodniowo nie chciałem przekroczyć 120 km. Kłopot pojawił się w chwili kiedy zdałem sobie sprawę, że termin planowanej wycieczki pokrywa się z tzw. długim weekendem, a prognoza pogody sugeruje święto kościelne Matki Boskiej Zielnej istotne dla tych rolniczych okolic.

Pomyślałem jednak, że wystarczy zacząć odpowiednio wcześnie i w miejscu, w którym ruch powracających po „wypoczynku” Polaków będzie najintensywniejszy.

 

Słowem, po zapakowaniu towarzystwa do fury ruszyliśmy na Słowację, a że podróżowanie z kobietami wymaga specyficznego podejścia do upływającego czasu... No dobra to ja się spóźniłem, ale żeby oddać sprawiedliwość napiszę, że choć ilość przystanków „na przypudrowanie noska” była znośna to wymagania dotyczące jakości pomieszczeń do „pudrowania” wyśrubowane. Z doświadczenia wiem, że moi koledzy i synowie mogą „pudrować...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy