Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport

10 października 2019

Ostatnia edycja Cyklokarpat w Rzykach

331

Nie mogło Nas tam zabraknąć: ostatnia edycja Cyklokarpat to nie tylko wydarzenie sportowe ale też kulturalne. Piękna trasa w Beskidzie Małym a w miasteczku zawodów dobra muzyka, uroczysta dekoracja i moc atrakcji dostępnych dla zawodników. No i oczywiście pogoda na zamówienie: ok. 20st.C i bez opadów. To było wspaniałe zakończenie sezonu z Cyklokarpatami. 

Wstyd się przyznać ale w tej okolicy jeździłem po raz pierwszy. Niedaleko od mojego miejsca zamieszkania tak piękna okolica której nie znałem. Przełom między wzgórzami stromo wznoszącymi się nad „niziną” pozostawioną za plecami. Start położony w malowniczej dolinie potoku, wcinającym się w pierwszą linię gór. Pierwszą ale od razu całkiem wysoką, stromą. Na początek standardowo: podjazd układający peleton w grupki zawodników odpowiadających sobie tempem. Przyjemna rozgrzewka. Na starcie miałem dylemat z doborem ubioru. Trudno przewidzieć czego można się spodziewać na górze. Pozostałem na krótko i to była dobra decyzja. Po asfaltowym odcinku odbicie w prawo w drogę szutrowo-gruntową aby osiągnąć pierwszy szczyt. Dość wcześnie rozjazd na pętlę dla giga aby powtórzyć częściowo postartowy podjazd. Obawiałem się że trafiając w tyły peletonu będzie kłopot z różnicami prędkości pomiędzy zawodnikami, ale kultura osobista startujących jest na najwyższym poziomie. Gromkie, lub częściej wysapane „przepraszam” zawsze skutkowało. Na zjazdach jednak trzeba było już się dostosować i uważać. Wspomniany wczesny rozjazd giga dawał nieco zamieszania gdy go mijałem po raz drugi. Niektórzy wykazywali się nadgorliwością w chęci nabijania kilometrów. ;) W dalszym przebiegu trasa nie dawała już niespodzianek w oznakowaniu, za to była niesamowicie urozmaicona. W pamięć zapadła mi lekko pnąca się szczytówka c...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy