Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady

17 czerwca 2020

NR 40 (Czerwiec 2020)

Wspieraj. Zawsze! Jak rozmawiać z dzieckiem po zawodach

22

Czasy przejazdów, wyniki, przegrane i wygrane są wszechobecne w sporcie. W poprzednim a nie w poprzednim numerze bB? pisaliśmy o tym, dlaczego tak ważne jest, by odciągać uwagę dziecka właśnie od tych aspektów rywalizacji i przykładać większą wagę do postępów, nauki czy wyciągania wniosków. Poniżej znajdziecie kilka wskazówek odnośnie do tego, jak rozmawiać z dzieckiem po zawodach, by stawiać właśnie na rozwój i budowanie samoświadomości.

Porażka jest częścią sukcesu

Rodzice często zadają pytanie, jak powinni reagować po nieudanym występie sportowym. Jak powinni się zachowywać, co mówić, a czego lepiej nie wypowiadać na głos. Przede wszystkim należy zastanowić się nad tym, jaka jest rola rodzica w takiej sytuacji. Czy chodzi o przekazanie informacji o tym, dlaczego wyścig się nie udał? Wcześniej pisaliśmy, że rodzic nie powinien wchodzić w rolę trenera. Sportowy rodzic powinien za to udzielić wsparcia i pomóc zrozumieć młodemu zawodnikowi, że nieudany start jest nieodłącznym, ale też niezbędnym krokiem do mistrzostwa. Słowa Michaela Jordana oddają to w stu procentach: Nie trafiłem do kosza podczas mojej kariery ponad dziewięć tysięcy razy. Przegrałem niemal trzysta meczów. Dwadzieścia trzy razy to do mnie należało oddanie decydującego rzutu i nie trafiłem. Ponosiłem w życiu porażkę za porażką. I właśnie dlatego odniosłem sukces. Jak to możliwe, że król NBA tyle razy zawalił mecz? Bo jak ziemia długa i szeroka, nie ma takiego zawodnika, który zajmowałby tylko najwyższe stopnie podium. Porażki się zdarzają, a traktowanie ich jako lekcji na przyszłość jest umiejętnością, z której słyną właśnie najlepsi sportowcy. Wsparcie i wyciąganie wniosków to te obszary, na których powinniśmy skupiać się jako rodzice. Tylko jak to robić?
Po pierwsze, bądź z dzieckiem, postaraj się zrozumieć, co czuje w danej chwili i nie pocieszaj na siłę. Komentarze typu: „No co ty, przecież nie ma powodu do płaczu”, „Trzeba być twardym!” czy „To tylko sport, nic się nie stało” od razu wykreślamy ze słownika. Mówiąc takie rzeczy pokazujemy dziecku, że zupełnie nie rozumiemy, co się stało i że nie mamy zielonego pojęcia jak się czuje (wręcz zaprzeczamy jego uczuciom). A przecież dla dziecka wiele się wydarzyło. Gdyby nic się nie stało, to nie pojawiłyby się łzy czy złość. Zamiast tego warto powiedzieć: „Widzę, że jest ci bardzo przykro. To normalne w takiej sytuacji” czy „Rozumiem jak mocno zależy ci na jeździe i że jesteś teraz bardzo zły” i być przy młodym zawodniku – usiąść obok, podać picie czy kurtkę, przytulić. Taką postawą pokażemy dziecku, że nie jest samo w tej sytuacji i że może na nas liczyć. „Jestem przy tobie i widzę jak ci trudno” – to właśnie taki komunikat chcemy wysyłać.

Niech opadną emocje

Po drugie, zanim zaczniecie rozmowę o wyścigu, daj dziecku ochłonąć. Oczywistym jest, że silne emocje towarzyszą sportowcom przed i po starcie. I tym dużym, i mniejszym. Bo im zależy, bo robią to, co kochają, bo ogromny wysiłek nie przyniósł zamierzonych efektów. Dlatego nie warto analizować na gorąco tego, co się wydarzyło. Głowa nie pozwala wtedy patrzeć obiektywnie, a obraz jest zniekształcony. Podniesiony głos czy niemiły ton dziecka w większości sytuacji nie są skierowane do rodziców. Ocena, że wszystko poszło beznadziejnie również może nie odzwierciedlać tego, co się rzeczywiście wydarzyło. To efekt mieszanki silnego pobudzenia i emocji. Ciśnienie musi trochę spaść, żeby można było znów trzeźwo myśleć. A do tego właśnie potrzebne jest zrozumienie, wsparcie i cierpliwość rodziców.

„Czy masz ochotę o tym pogadać?”

Po trzecie, jak już uznasz, że możecie porozmawiać bez zbytniego udziału emocji, zapytaj dziecko, czy ma na to ochotę. Daj mu możliwość podjęcia decyzji i jeśli usłyszysz „nie”, uszanuj to. Zawsze możesz później wrócić do tematu i spróbować jeszcze raz. Jeśli jednak dostaniesz zielone światło, poświęć całą swoją uwagę dziecku – nie prowadź takiej rozmowy znad książki, nie zerkaj na telefon, komputer czy telewizor. Pokaż, że ten moment jest dla ciebie ważny, a dziecko jest w centrum zainteresowania. 

Buduj umiejętność wyciągania wniosków

Po czwarte, zachęcaj do analizy. Zacznij od pytań otwartych, np. „Jakie masz wrażenia po wyścigu?” lub „Co myślisz o dzisiejszym starcie?”. Dzięki temu dajesz dziecku rzeczywistą przestrzeń do wyrażenia swojej opinii i nie sugerujesz żadnej odpowiedzi. Nie zrażaj się też, jeśli odpowiedzi będą zdawkowe: „No, słabo było”, „Nie był to u...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy