Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady

3 kwietnia 2020

DODATEK NR (Marzec 2020)

Dziecko i dwa kółka
Zdjęcia: Maciej Patrzałek

128

Nabycie umiejętności jazdy na dwóch kółkach to jak postawienie pierwszych kroków na własnych nogach. Perspektywa przemierzania świata ulega radykalnej zmianie, choć pewnie nikt z nas tego nie pamięta. Drugim krokiem ewolucyjnym, jaki raczej już każdy ma mocno wyryty w pamięci i wspomina go z uśmiechem, jest złapanie równowagi na dwóch kółkach.

Ile osób, tyle opowieści o tym, jak, kto, gdzie i w jakim wieku nauczył jeździć się na rowerze. Nauka czasami była trudna, bo często rower był starszego brata, za duży, kierownica była za szeroka, a siodełko – za wysoko. Kiedy większość moich kolegów śmigała już na rowerach Reksio, ja nadal miałem tylko możliwość dosiadania trzykołowca, bo Pelikan brata na szesnastocalowych kołach wydawał mi się rowerem ogromnym. Dziś jako ojciec Artura, obecnie sześcioletniego rowerzysty, chciałem podzielić się z Wami swoim doświadczeniem, jakiego nabyłem, ucząc go samodzielnej jazdy, tak by rowerowego bakcyla złapał szybko i bez stresu. 
Pierwszą znajomość z własnym pojazdem mój syn rozpoczął w wieku 12 miesięcy, otrzymując od babci plastikowego czterokołowca, zwanego przez nas pieszczotliwie „robaczkiem”. Nie potrafił jeszcze chodzić, dlatego „robaczek” na początku sprawdzał się również jako asystent do podpierania się – dzielenie pchał go przed sobą na krótkich spacerach. Po kilku miesiącach „jeździk” był już używany zarówno do jeżdżenia w domu między pokojami, jak i do krótkich podjazdów na plac zabaw. Pierwsza porada techniczna – jeżeli lubicie swoje panele podłogowe, warto okleić plastikowe koła „jeździków” paskiem samoprzylepnego filcu. Jazda bez szurania po podłodze będzie przyjemniejsza dla wszystkich.

Po pół roku stajnia młodego rowerzysty wzbogaciła się o sprzęt przypominający już bardziej rowerek i służący do jazd tylko na zewnątrz. Spokojne kilkusetmetrowe wycieczki po płaskich drogach nie stanowiły problemu. Dziecko w tym czasie samo próbuje różnych technik odpychania – dwoma nogami równocześnie, na zmianę, ale również nabywa sprawności skręcania i hamowania. 
To, jakich umiejętności motorycznych nabywa dziecko w ciągu zaledwie 12 miesięcy, taki „jeździk” idealnie obrazuje. Od pchającego czterokołowca Artur w ciągu 12 miesięcy doszedł do etapu „wchodzenia bokiem” w zakręty na panelach. Przyszedł więc czas na biegówkę. 
Mimo że biegówki stały się przebojem dopiero kilka lat temu, to jest to powrót do rowerowych korzeni – tak właśnie wyglądały pierwsze rowery dwa wieki temu, nim został do nich dodany napęd z korbami i pedałami. Biegówka musi być dostosowana do wzrostu dziecka. Jeżeli zakup ma być dokonany przez internet, koniecznie mierzymy wzrost i długość nóżki. Siodełko nie może być ani za wysoko, ani też zbyt nisko. Zbyt wysokie uniemożliwi odpychanie, zbyt niskie nie doda efektu jazdy, a jedynie chodzenia z rowerkiem między nogami. Malucha zabieramy na wycieczki po parku na najbardziej płaskie odcinki. Nie zapominajmy o obowiązkowym już w tym okresie nauki kasku! Natomiast co do rowerka, to polecam wybranie biegówki z pompowanymi kołami i spuszczenie z nich dużej ilości powietrza. Podniesie to komfort jazdy po nierównościach i dziurach. Ale przede wszystkim pomoże na zjazdach. Wystarczy chwila nieuwagi i dziecko rozpędza się do takiej prędkości, że możemy go już nie dogonić. Naprawdę. O konsekwencjach nie muszę pisać. 


Po dwóch latach jazdy na biegówce przyszedł czas na przesiadkę na rower z pedałami. Zaczynamy od wybrania roweru. W naszym wypadku koła zwiększyły rozmiar o dwa cale. Tylko o dwa cale. Tak jak nie kupujemy dziecku butów o cztery rozmiary za duże, tak nie kupujmy czterolatkowi roweru BMX. Jeżeli mały rowerzysta nie może, siedząc na siodełku, postawić płasko obu stóp na ziemi, to znaczy, że rower jest za duży. Tak, fajny rowerek nie kosztuje mało, ale możemy poszukać roweru używanego lub decydując się na nowy, przy zmianie r...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy