Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat , Sport

9 czerwca 2020

INAUGUARACJA EDYCJI SPECJALNEJ MAZOVII

58

Niedzielne zawody pokazały, że nawet na krótkiej, jedenastokilometrowej trasie można zmieścić tyle atrakcji i wyzwań, że na mecie nogi są jak z waty. Nikomu nie przyszło do głowy, aby narzekać – frekwencja pokazała, że kolarskie środowisko jest spragnione rywalizacji.

 

 

 

Na wszystkich, którzy przyjęli zaproszenie Cezarego Zamany do startu w edycji specjalnej Cisowianka Mazovia MTB Marathon, w pierwszą czerwcową niedzielę czekała trasa niczym rollercoaster. Za sprawą rozlicznych podjazdów i siodeł, prowadziła raz w górę, raz w dół. Nikt nie wiedział, co czai się za zakrętem, a liczba terenowych przeszkód (czy jak kto woli – atrakcji) była tak duża, że mogło zakręcić się w głowie. Przejazd po wydmach i długich, szybkich, technicznych singlach z krótkimi sekcjami piachu. Trasa została perfekcyjnie dopieszczona i jedyny zarzut, jaki można było mieć po jej przejechaniu, to – „chciałoby się jechać dłużej”.

 

 

 

 

Zawodniczkom i zawodnikom sprzyjała też pogoda, stwarzając idealne warunki do jazdy. Urozmaicony licznymi fałdami teren białołęckiego lasu, słońce grzejące już prawie jak na wakacjach, twarze znajome z poprzednich sezonów oraz inspirująca atmosfera, charakterystyczna dla wszystkich maratonów Mazovii – to wszystko sprawiło, że niedzielna indywidualna jazda przypomniała wszystkim, za czym tęskniliśmy przez ostatnie dwa miesiące.

 

Największy głód ścigania odczuwali najwyraźniej Paweł Kowalski (Sklepbicykl.pl-Perfectsource) oraz Magdalena Kosko (MCP Bike...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy