Dołącz do czytelników
Brak wyników

Przygoda

12 sierpnia 2019

NR 33 (Sierpień 2019)

Glacensis Flow Trail

0 119

Singletrack Glacensis, czyli system ścieżek flankujący wschodnią ścianę Kotliny Kłodzkiej, anonsowaliśmy w pierwszym tegorocznym numerze (bB 1–2/2019). Dość powiedzieć, że to prawdziwie epicki rowerowy singiel. Obecnie ścieżką na jeden ślad można pokonać ponad 130 km. Docelowo w 2020 roku ma tego szczęścia być ponad 200 km. Szacuję taką przygodę na kilka dni, więc kiedy Marek Janikowski, jeden z inicjatorów, pomysłodawców i projektantów trasy Glacensis, powiedział mi, że zrobimy to w jeden dzień… uwierzyłem mu i kilka dni później rano stałem koło tarpana.

Marek Janikowski i Piotr Kurczab (drugi z inicjatorów, pomysłodawców i projektantów rasy Glacensis) doszli do wniosku, że dla jednych parametry Singletrack Glacensis są dostatecznym powodem do odwiedzenia tego rejonu, ale wiele osób jest zwyczajnie onieśmielonych ogromem projektu. Ci, którzy jechali samochodem przez Kotlinę Kłodzką, wiedzą, że nawet trzymanie okrągłej kierownicy w drodze ze Srebrnej Góry do Międzygórza może zmęczyć. A pomysł, żeby przejechać ją wzdłuż wijącą się ścieżką, u wielu osób może obudzić obawy, czy to realne. Jako projektant wycieczek rodzinnych, w których połowa rodziny nie przepada za jazdą terenową tak bardzo… jak druga połowa, wiem, że czasem trzeba odwagi, żeby zaproponować coś ambitniejszego niż przejażdżka wokół jeziorka. Wiem też, że taka odwaga czasami kosztuje, zwłaszcza pomysłodawcę. Dlatego bardzo ucieszyłem się z możliwości przetestowania rozwiązania, które duet ścieżkowców ze Srebrnej Góry nazwał Glacensis Flow Trip. Żeby sprawdzić zapewnienia organizatorów, że jest to znakomity sposób na wyprawę dla rowerzystów o bardzo rozstrzelonych umiejętnościach i zaawansowaniu w jeździe oraz grup przyjaciół nie tylko rowerowych, rodzin, a nawet firm, dla których miałby to być wyjazd integracyjny, postarałem się o alibi – młodocianego syna, bezproduktywnie oczekującego na wyniki egzaminów gimnazjalnych. Kiedy ładowaliśmy rowery na przyczepę pod Centrum Rowerowym PM Bike Experts, zastanawiałem się, czy usunięcie z trasy Glacensis podjazdów i skorzystanie ze wsparcia, jakie daje samochód, ma sens. W końcu nie po to ktoś budował te wszystkie odcinki podjazdowe, żeby je teraz pominąć. Ruszyliśmy dość wcześnie rano i na początek przejechaliśmy cały worek Kotliny Kłodzkiej na południe, żeby posmakować Ostoi. Rzuciłem tylko Mikołajowi, że to „zjazd”, więc nastolatek pocisnął z dorosłymi i nawet specjalnie nie narzekał, że już na wstępie musi endurówką podjeżdżać. Na szczęście nie było cały czas pod górę, miałem zatem dość czyste sumienie. Uczciwie rzecz ujmując, w mojej pamięci podjazd pod Szeroką Kopę jakoś się rozpłynął i wcale o nim nie pamiętałem. Na szczęście zjazd do Międzygórza był rozkoszny, szybki i zabawny. Już po załadowaniu się z powrotem do auta w Międzygórzu uznałem, że sens Flow Trip doprawdy jest głęboki, a organizatorzy elastyczni i bardzo dobrze zorientowani w potrzebach uczestników. Flow Trip polega z grubsza na tym, żeby wycisnąć esencję z pętli tworzących Singletrack Glacensis i dać użytkownikom maksimum przyjemności. Oczywiście na tego typu ścieżkach, mówiąc o odcinkach podjazdowych i zjazdowych, trzeba pamiętać, że większość z nich nie polega wyłącznie na zdobywaniu lub utracie wysokości. Częściej mają one tylko „charakter podjazdowy” lub zjazdowy i większość przebiegu wygląda w schemacie wysokościowym jak falująca linia z opadającą lub wznoszącą się medianą. 
 

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy