Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady , Warsztat

26 czerwca 2019

Konwersja: dlaczego i jak przerobić napęd MTB na 2x9

0 201

 

Po lewej stronie jest kaseta. Jedna z kilkudziesięciu w ofercie Shimano, ale bardzo szczególna. W CS HG61-9 po raz pierwszy w historii seryjnych wyrobów zastosowano gigantyczny tryb 36z. A było to jeszcze w epoce „przeddziesiątkowej”. Dzięki niej można zbudować efektywny napęd 2x9, żeby dało się podjechać, ale i rozpędzić.

Jedną z pierwszych prezentacji bikeBoardu w 2011 roku było porównanie szesnastu rowerów z napędami „dziesiątkowymi” - zarówno z suportami dwu-, jak i trójrzędowymi. Tam też przeprowadziliśmy wiwisekcję przełożeń i porównanie seryjnych opcji. Diagramy wskazały różnice pomiędzy poszczególnymi opcjami 3x10, 2x10 i porównały je do klasycznych napędów 3x9. Okazało się, że stara dobra dziewiątka ma jeszcze potencjał rozwojowy, a Wy ciągle sygnalizujecie przywiązanie do manetki na dziewięć rzędów. Mimo to nie jesteście zaprzańcami i z otwartością traktujecie postępowe prądy ograniczające używanie przedniej przerzutki. Poniżej znajdziecie informacje o tym, co i w jaki sposób można wycisnąć jeszcze z układu 2x9. Na stronie 102. idziemy jeszcze dalej i proponujemy całkowite rozstanie z przednią manetką.

Kasety

Żeby zwiększyć uniwersalność, to znaczy udostępnić „dziewiątkowcom” wyposażonym w dwutarcz miękkie przełożenia, włoska manufaktura PMP oferuje specjalną zębatkę 36z. Zastępuje ona jeden z trybów seryjnej kasety CS M970. Można zdecydować, czy ważniejszy jest szybki bieg - wówczas na bębenku należy zostawić tryb 11z. pozbywając się „dwunastki”. Jeśli dla użytkownika ważniejsze jest ciaśniejsze zestopniowanie, tryb 12z. powinien rozpoczynać szereg przed: 14, 16, 18, 21, 24, 28, 32, 36. PMP ma zapewnić odpowiednią moc na podjazdach. I nie jest źle bo w porównaniu do tej tuningowanej wersji, seryjna, dziesiątkowa kaseta CS M980 ma identyczne miękkie przełożenia. Różni się tylko rozpiętością i nieco większym skokiem po szybszych (11, 13, 15, 17, 19, 21, 24, 28, 32, 36). Koronka PMP jest kompatybilna z dziewiątkowymi kasetami 11/32 i 11/34 SRAM lub XT oraz XTR (z wyjątkiem rocznika 2006) i nie wymaga innego niż seryjny lockringa. Zębatka jest wycinana CNC ze stopu 7075 i anodowana na złoto. Cena 56 euro, masa 60g. Rozwiązanie PMP nie jest żadną nowością, a jedynie odpowiedzią na potrzeby użytkowników wciąż dobrze działających napędów dziewiątkowych. W ubiegłym roku wspominaliśmy o podobnym rozwiązaniu innej włoskiej marki FRM. Ich zaangażowanie w rozwój alternatywnych zestawów przełożeń idzie jeszcze dalej. Bo oprócz hardware’u, w skład którego wchodzi nie tylko interesujący nas w tym tekście tryb 36z. (i niezbędny w tym rozwiązaniu specjalny lockring), frma przygotowała szczegółowe tabele, pozwalające bardzo dokładnie dobrać niezbędne zawodnikowi przełożenia.

Ich lektura daje wiele do myślenia i może naprowadzić na optymalny dobór przełożeń innych, niż standardowo dostępne. Zębatka FRM jest frezowana CNC ze stopu 7075 i oferowana w kilku kolorach: pomarańczowym, niebieskim i czarnym. Masa 57g, cena 62 euro. Ale jeśli ktoś uważa, że proponowane ceny nie rekompensują zalet tych rozwiązań, powinien użyć Shimano CS HG61 – 9, czyli kasetę 12 – 36 do napędów dziewięciorzędowych. Ma identyczne rozmiary zębów jak CSM980 po tuningu PMP (na lewo patrz), kosztuje połowę z tego co sam tryb PMP (sic!) i ma tylko jedną wagę, ups przepraszam, wadę - bardzo wysoki ciężar. 

Dobór przełożeń – suporty

Jednym z najpowszechniejszych rozmiarów koronek w suportach trójrzędowych są zestawy 22 – 32 – 44. Nowoczesne suporty Shimano mają powiększoną małą i zmniejszoną dużą tarczę 24 – 32 – 42 co nazywa się Dyna Sys. W SRAM-ie dominuje piękno symetrii cyfr, 22 – 33 – 44. W bikeBoardzie #4/2011 prezentowaliśmy 16 rowerów maratońskich z różnorodnymi napędami 3x10 i 2x10 i skrzętnie porównaliśmy ich osiągi do napędów klasycznych 3x10 i 2x9. Wyniki okazały się na tyle ciekawe że odsyłamy Was do tej lektury, także w tym przypadku. Trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedną cechę współczesnych rozwiązań - wielkość kół. O ile jeden obrót koła 26” to ok. 2,1 m w twentynajnerze pokonana droga jest dłuższa o około 25 cm.

To silnie wpływa na przełożenia, dlatego koła 29” wymagają mniejszych zębatek suportu, bo większych niż 36z. tyłu nie ma (pamiętajcie o słowie kluczu - „praktycznie”; wiemy, że istnieje KCNC szczegóły bB#10/2011). Należy pamiętać nie tylko o przełożeniach, które będą na tyle uniwersalne, żeby umożliwiać jazdę w zróżnicowanym terenie. Samo pozbycie się dużej koronki suportu nie tworzy systemu 2x9 czy 2x10. Żeby zachować funkcjonalność, należy inteligentnie zwiększyć liczbę zębów, by móc się rozpędzić, a jednocześnie zachować zdrowy kompromis przed podjazdami. Konwertując napęd na dwurzędowy z przodu przy pozostawieniu dziewięciorzędowej przerzutki tylnej trzeba pogłówkować, a może i poszukać rozwiązań nietypowych, od butikowych wytwórców. Proponują oni niespotykane ilości zębów koronek oraz niezwykłą inwencję w doborze materiałów i egzotycznych sposobów obróbki koronek.

Kiedy tuningować?

Może się okazać, że kiedy zajechałeś koronki, zamiast inwestować w standardowe, zechcesz pójść o krok dalej. Wspominany już FRM oferuje zestawy do konwersji z trójtarczowego do podwójnego suportu. Ich wygoda polega na tym, że oprócz samych koronek, dołączane są odpowiednie podkładki umożliwiające użycie dotychczasowych śrub bez cudowania z piłką czy pilnikiem. Na stole w kuchni nawet Adam Słodowy tego nie zrobi. Bardzo często przy konwersji z trzech na dwie tarcze można się niemiło rozczarować, gdy większa niż standardowe 32z. koronka korby zamocowana po wewnętrznej stronie pająka (w miejsce średniej) ociera o rurki łańcuchowe ramy. Trzeba uważać, bo wraz ze zwiększeniem średnicy rośnie prawdopodobieństwo zetknięcia się zębów z ramą. To samo dotyczy powiększonej „małej” koronki. Nawet dwa zęby różnicy mogą stanowić o tym, czy daną korbę da się założyć, czy nie. Carbon Ti produkuje wprawdzie specjalne przejściówki (pierścienie z podwójnymi oczkami do mocowania zębatek), pozwalające oddalić zębatkę od ramy na grubość pająka. Pająk mocujemy w miejsce blatu w klasycznym rozwiązaniu, natomiast docelowy blat rozwiązania 2x9/10 mocujemy po wewnętrznej reduktora, a więc „w cieniu” pająka korby. Zyskujemy w ten sposób około 5 mm luzu, parę dodatkowych śrubek, które mogą się odkręcać i sporo pustego miejsca na koncie bankowym. Ten wynalazek kosztuje około 50 euro i jest przeznaczony dla „zaawansowanych”, posiadających jakieś bardzo drogie, butikowe korby. W przypadku „zwykłego XTR” na pewno się nie opłaca. 

Wybór

Obecnie coraz więcej firm zabiera się za produkcję koronek mogących służyć konwersji. Należą do nich między innymi PM...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy