Wśród współczesnych szosówek można wyróżnić przynajmniej trzy wyraźne podkategorie: modele wyścigowe o klasycznej budowie ramy (w teorii lepsze w górach), wyścigowe o konstrukcji aerodynamicznej (w teorii lepsze dla sprinterów) oraz modele długodystansowe (endurance). W przeciwieństwie do MTB bez amortyzacji tylnego koła (patrz bB#6/2019) odsetek tańszych modeli ze złagodzoną geometrią, przyjaźniejszą początkującym użytkownikom jest porównywalny do stosunkowo niedrogich rowerów oferujących wyścigowe pozycję i charakter. Z drugiej strony, w sprzedaży jest też dużo bardzo drogich rowerów oferujących mało wyścigową, ale za to bardzo komfortową geometrię długodystansową.
Dział: Aktualności
Rok temu postanowiłem złożyć wyjątkowy rower, na którym będę ścigał się w maratonach. Ale założenie było takie, że bazą będą komponenty wyprodukowane w Polsce przez nasze rodzime marki. Cały czas ewoluuje i zmienia się, a oto jak subiektywnie go oceniam. Dla równowagi publikujemy obiektywnie pozyskane w naszym laboratorium informacje, ale efekt dla mnie jest co najmniej zadowalający.
Lux jest fantastycznie efektywny na podjazdach. Zawieszenie zaprojektowane do napędu 1x z damperem RockShox Deluxe RLR bardzo dobrze radzi sobie nawet bez blokady. Jej uruchomienie przyspiesza zdobywanie wysokości głównie dzięki efektowi psychologicznemu – czucie podłoża i każdego leżącego na nim kamyczka daje wrażenie, że rower stał się jeszcze szybszy.
Podjazdowa furia! Lekkość podjeżdżania wspomagają fantastyczne koła na węglowych obręczach. Trance to oczywiście nie Anthem – całkiem otwarte tłumienie sprawia, że damper cały czas posapuje – ale po przymknięciu tłumienia kompresji, nie tracąc czułości, robi się bardzo efektywny i każde depnięcie zamienia na kilodżule.